Pracownicy Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Opolu chcą 1000 zł podwyżki. Ratusz jest zaskoczony

Piotr Guzik
Piotr Guzik
Pracownicy opolskiego MOPR na razie protest ograniczali do oflagowania budynku. Nie wykluczają kroków bardziej radykalnych.
Pracownicy opolskiego MOPR na razie protest ograniczali do oflagowania budynku. Nie wykluczają kroków bardziej radykalnych. Piotr Guzik
Ponad 200 pracowników Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Opolu chce m.in. wzrostu pensji o 1000 zł. Postanowili wejść w spór zbiorowy z ratuszem. Urząd miasta odpiera, że w ostatnich latach w jednostce były już podwyżki i jest zdumiony oczekiwaniami pracowników socjalnych.

- Obecnie zarabiamy albo najniższą pensję krajową, albo wynagrodzenie od niej niewiele wyższe - mówi Maria Kamińska, przewodnicząca Związku Zawodowego Pracowników Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Opolu.

- Długo w naszej jednostce były wakaty. I nie ma się co dziwić. Ludzie kończą studia, a proponuje im się wynagrodzenie niewspółmiernie małe wobec spoczywającej na nich odpowiedzialności - argumentuje.

Dlatego w wakacje ubiegłego roku związek zawnioskował o 1000 zł podwyżki dla każdego z blisko 220 pracowników MOPR, a także zwiększenie ekwiwalentu za wykorzystanie odzieży prywatnej do celów służbowych z 450 do 900 zł rocznie.

- Od kierownictwa jednostki słyszeliśmy tylko wymijające odpowiedzi. Gdy na sesji budżetowej okazało się, że plan finansowy dla MOPR na 2020 rok jest na poziomie roku 2019, postanowiliśmy wejść w spór zbiorowy - mówi Maria Kamińska.

Ratusz: Już były podwyżki

Katarzyna Oborska-Marciniak, rzecznik urzędu miasta, wskazuje, że na przestrzeni ostatnich lat pracownicy MOPR otrzymywali podwyżki.

- W 2017 roku było to około 200 zł. Potem mieliśmy poprzedni spór zbiorowy. Jego owocem było porozumienie, na mocy którego pracownicy jednostki otrzymali 200 zł podwyżki w 2018 roku i kolejnych 200 zł w 2019 roku - wylicza.

- Uważamy, że pracownicy MOPR powinni godnie zarabiać. Nie kwestionujemy słuszności oczekiwań pracowników jednostki. Jednakże w poprzednich latach ich wynagrodzenia były regulowane, a ich wysokość nie jest gorsza, jak w innych miejskich jednostkach. Dlatego jeśli w przyszłości wprowadzane będą regulacje, to tam, gdzie od lat ich nie było - stwierdza.

Pani rzecznik zaznacza, że ratusz jest zaskoczony nowym sporem zbiorowym. - Miasto wywiązało się bowiem z deklaracji, na które pracownicy MOPR przystali poprzednio - argumentuje Katarzyna Oborska-Marciniak.

MOPR w Opolu. Będzie ostrzejszy protest?

Maria Kamińska odpiera, że podwyżki w poprzednich lat wyprowadzały pracowników jednostki z sytuacji „totalnego dramatu”.

- To, że miasto jest zaskoczone tym, że weszliśmy w kolejny spór, jest dla nas przykre - stwierdza.

Jej zdaniem ratusz nie traktuje pracowników MOPR poważnie. - Dość powiedzieć, że kilka tygodni temu obiecano nam spotkanie z przedstawicielami kierownictwa urzędu. Termin mieliśmy mieć wyznaczony do końca stycznia. Do tej pory to nie nastąpiło - zauważa.

W sprawę zaangażowano już ministerstwo rodziny, pracy i polityki społecznej. Resort wyznaczył mediatora, który ma brać udział w rozmowach.

Od dłuższego czasu siedziba MOPR przy ul. Armii Krajowej jest oflagowana. Podobnie jest w jednostkach podległych ośrodkowi.
- Do tej pory nasz protest miał tylko taką formę. Ale mając na uwadze obecną sytuację nie wykluczamy żadnej jego zaostrzenia - przyznaje przewodnicząca Związku Zawodowego Pracowników MOPR w Opolu.

Ratusz nie komentuje zapowiedzi możliwości zaostrzenia protestu.

emisja bez ograniczeń wiekowychnarkotyki
Wideo

Strefa Biznesu: Czterodniowy tydzień pracy w tej kadencji Sejmu

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na nto.pl Nowa Trybuna Opolska