Prezydent, burmistrz i wójt jednak tylko na dwie kadencje

Tomasz Kapica
Tomasz Kapica

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Do wakacji ma być przygotowany projekt zmian w ordynacji wyborczej. Będzie obejmował także urzędujących obecnie samorządowców.

O tym, że ograniczenie kadencyjności wójtów, burmistrzów i prezydentów jest przesądzone, powiedział na łamach wczorajszego „Dziennika-Gazety Prawnej” poseł Grzegorz Adam Woźniak zPiS, wiceprzewodniczący sejmowej komisji samorządu terytorialnego i polityki regionalnej. - Zdecydowano, że ta reguła wchodzi w życie od razu. Do wakacji zostaną przygotowane projekty dotyczące zmian w ordynacji wyborczej oraz w sprawie metropolii warszawskiej - mówił „DGP” wiceprzewodniczący Woźniak. Jeszcze tego samego dnia głos w tej sprawie zabrała rzeczniczka klubu PiS Beata Mazurek. I choć zaprzeczyła, że pewne jest, iż projekt powstanie do wakacji, nie zakwestionowała samej informacji o jego wprowadzeniu.

- Takiej decyzji, czy projekt będzie gotowy jutro, za trzy miesiące czy miesiąc, nie ma - oświadczyła Mazurek. Brak dementi dotyczącego planów wprowadzenia zmian w ordynacji wyborczej w najostrzejszej formie, czyli ograniczającej kadencyjność także dla już wybranych burmistrzów, wywołało duże emocje w opolskich samorządach. Bo oznacza to, że wielu cenionych przez wyborców wójtów czy burmistrzów będzie rządzić tylko do grudnia przyszłego roku.

Należy do nich m.in. Jarosław Kielar, burmistrz Kluczborka, który sprawuje tam władzę od 2002 roku. - To jest zamach na samorządność - grzmi burmistrz Kielar. - Suweren odpowiednio to oceni w wyborach - uważa samorządowiec z Kluczborka, który twierdzi, że takie zmiany nie spodobają się także wielu wyborcom.

Bez względu na to wielu opolskich samorządowców zastanawia się teraz nad swoją przyszłością. Marian Wojciechowski, wójt Reńskiej Wsi z ponad dwudziestoletnim stażem, nie wyklucza, że odejdzie na emeryturę. - Ja jestem w tej komfortowej sytuacji, że w przyszłym roku nabywam prawa emerytalne - mówi Wojciechowski, który samego ograniczenia kadencyjności nie krytykuje, ale raczej sam styl, w jakim się to wprowadza.

- W niektórych krajach europejskich taka kadencyjność istnieje. Ale same kadencje są tam dłuższe, niż cztery lata- mówi wójt Wojciechowski. - Poza tym mamy do czynienia z działaniem prawa wstecz. Uważam, że takiego ograniczenie powinno się liczyć od kolejnej kadencji. Tak byłoby uczciwie.

Nawet samorządowcy związani z PiS kręcą nosem na reformę

Wójtowie i burmistrzowie i tak znajdą sposób, by dalej rządzić. Wystawią swoich ludzi, a sami schowają się do drugiego szeregu.

Opolski poseł niezrzeszony Ryszard Galla, który jest członkiem sejmowej komisji samorządu terytorialnego i polityki regionalnej, o planach ograniczenia kadencyjności już słyszał w samej komisji.
- Chociaż konkretnego dokumentu jeszcze nie widziałem - przyznaje. - Uważam jednak, że w tym przypadku prawo nie powinno działać wstecz - podkreśla Ryszard Galla.

Dr Dawid Sześciło, ekspert od samorządu z Uniwersytetu Warszawskiego zaznacza, że Polska byłaby dopiero trzecim krajem w Europie, który wprowadzałby takie ograniczenia. Na dodatek w najostrzejszej formie, czyli dla już urzędujących samorządowców.

- Takie ograniczenie wydaje mi się wątpliwe konstytucyjnie. Poza bardzo trudno znaleźć precyzyjne uzasadnienie dla takiego rozwiązania. Nie widzę też, co takiego strasznego dzieje się w polskim samorządzie, co by uzasadniało wprowadzanie rozwiązań, których nie znajdziemy w zdecydowanej większości państw Unii Europejskiej.

Co ciekawe nawet samorządowcy związani z PiS kręcą nosem na reformę. Robert Świerczek, który z poparciem tej partii skutecznie wywalczył stanowisko burmistrza Byczyny w 2014 roku, raczej by jej nie wprowadzał.

- To jest zabieranie możliwości wyboru ludziom. Poza tym pamiętajmy o tym, że najczęściej ktoś długo sprawuje mandat wójta czy burmistrza, bo jest po prostu dobrym gospodarzem - mówi burmistrz Byczyny.

Samorządowcy, którzy mogą zostać wykluczeni z udziału w kolejnych wyborach nieoficjalnie przyznają, że są sposoby na obejście nowych przepisów.

- Wystawi się kogoś nowego, ale z namaszczeniem starego włodarza. Pojeździ się z nim po gminie i ludzie i tak na niego zagłosują, bo będą wiedzieć, że to jego człowiek - mówi jeden z opolskich wójtów.

Inny sposób to zmiana szczebli samorządowych. Dotychczasowi samorządowcy z powiatu pójdą startować do gmin, a ci z gmin będą się ubiegać o mandaty radnych powiatowych i dalej na stanowiska członków zarządów powiatowych.

Prawo i Sprawiedliwość tłumaczy z kolei, że w wielu gminach przez lata potworzyły się „kliki”, które rozdają pracę swoim ludziom i ich rodzinom jednocześnie zapewniając sobie odpowiednią liczbę głosów w wyborach. To właśnie rozbicie takich układów ma być głównym celem reformy.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 43

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
W dniu 22.03.2017 o 14:45, komentator napisał:

Popieram taki pomysł pod warunkiem, że obejmie on także posłów, senatorów i prezesów partii politycznych. Jeśli nie, to jestem przeciw.

dokładnie tak

G
Gość
W dniu 22.03.2017 o 15:45, Natalia napisał:

nie popieram PiS ale te zmiane oceniam bardzo pozytywnie powinno to tez dotyczyc v-ce prezydentów ,burmistrzów, wójtów itp.

zanim zaczniesz oceniać-pomyśl, to nie boli;)

G
Gość
W dniu 24.03.2017 o 10:57, Gość napisał:

A ludzie głupi myślą, że to zakończy "klany" - to je rozwinie, partia będzie przejmować władzę która właśnie takim klanem jest. Gdzie będzie rozliczenie rządzącego skoro i tak stanowisko będzie mu odbierane - za dobre rządzenie karać a za złe posadki za wierność partii? 

Chcecie koniec klanów? Idźcie na wybory i referenda - gdy była szansa to zmienić to nawet 10% nie poszło 

G
Gość

A ludzie głupi myślą, że to zakończy "klany" - to je rozwinie, partia będzie przejmować władzę która właśnie takim klanem jest. Gdzie będzie rozliczenie rządzącego skoro i tak stanowisko będzie mu odbierane - za dobre rządzenie karać a za złe posadki za wierność partii? 

T
Tolek
W dniu 24.03.2017 o 09:51, z Modlina napisał:

Myślę, że PiS się przejedzie na swoim pomyśle.Piszecie, że koniec z lokalnymi / rodzinnymi układami. Ok. W wielu miejscowościach rzeczywiście krewni i znajomi królika "uwłaszczyli samorząd", szczególnie na poziomie gminnym (tam najłatwiej).Tylko jedna uwaga - od dłuższego już czasu wójt / burmistrz / prezydent wybierany jest przez suwerena w wyborach bezpośrednich  :excl:  Zatem jest to najprościej wyrażona, najłatwiejsza do interpretacji wola (wskazanie) suwerena.Inaczej mówiąc: skoro lokalna społeczność od lat chce, by ich wójtem / burmistrzem / prezydentem była ta a nie inna osoba (szczególnie dobitnie widać to tam, gdzie ów kandydat przechodzi już w pierwszej turze zdobywając powyżej 50% +1), to po co to zmieniać ? Odpowiedź prosta: PiS nie widzi innej możliwości przejęcia władzy na szczeblach lokalnych, niż poprzez zmianę zasad gry (ordynacji wyborczej). Szczególnie zaś boli ich to, że nie od lat nie potrafią przejąć władzy w kluczowych miastach (W-wa, całe Trójmiasto, Poznań, Wrocław itd.)

Oni się nie przejadą, oni pojadą po tych wyborach w pisdu. Może tylko wcześniej pojadą po abonamencie.

z
z Modlina

Myślę, że PiS się przejedzie na swoim pomyśle.

Piszecie, że koniec z lokalnymi / rodzinnymi układami. Ok. W wielu miejscowościach rzeczywiście krewni i znajomi królika "uwłaszczyli samorząd", szczególnie na poziomie gminnym (tam najłatwiej).

Tylko jedna uwaga - od dłuższego już czasu wójt / burmistrz / prezydent wybierany jest przez suwerena w wyborach bezpośrednich  :excl:  Zatem jest to najprościej wyrażona, najłatwiejsza do interpretacji wola (wskazanie) suwerena.

Inaczej mówiąc: skoro lokalna społeczność od lat chce, by ich wójtem / burmistrzem / prezydentem była ta a nie inna osoba (szczególnie dobitnie widać to tam, gdzie ów kandydat przechodzi już w pierwszej turze zdobywając powyżej 50% +1), to po co to zmieniać ? 

Odpowiedź prosta: PiS nie widzi innej możliwości przejęcia władzy na szczeblach lokalnych, niż poprzez zmianę zasad gry (ordynacji wyborczej). Szczególnie zaś boli ich to, że nie od lat nie potrafią przejąć władzy w kluczowych miastach (W-wa, całe Trójmiasto, Poznań, Wrocław itd.)

B
Bolesław
W dniu 22.03.2017 o 10:28, rew napisał:

Ograniczyć też kadencje w Sejmie.Taki Kaczyński na przykład siedzi tam już 30 lat!

Wyjebać h.u.j.a w kosmos zresztą on już stary dziad ile mu zostało, traw z nos już wystaje.

m
mam sprawę
W dniu 22.03.2017 o 14:53, mieszkaniec napisał:

Z drugiej strony wielu burmistrzów jest bardzo zachowawczych bojąc się przed każdymi wyborami narazić wyborcom jakąś kontrowersyjną decyzją, żeby ze wszystkimi być w zgodzie. I tak najlepiej nic nie robić, tylko żeby przysłowiowa ciepła woda w kranie była. Jeśli ktoś np. wiedział, że ma co najwyżej dwie kadencje, miał jakiś pomysł, zwłaszcza w tej drugiej, to mógłby go śmiało realizować bez obaw o wynik wyborów. Może dobrym rozwiązaniem byłby jakiś gwarantowany dodatek do emerytury za bycie włodarzem, taka poduszka ratunkowa, czy rekompensata za podjęcia ryzyka nie znalezienia pracy po upływie kadencji.

Nie mogę się zgodzić kontrowersyjne decyzje to zle decyzje a burmistrz nie jest od realizowania swoich wizji tylko oczekiwań mieszkańców w ważnych sprawach funkcjonuje instytucja konsultacji społecznych a swoje pomysły można realizować bez obaw o stołek jeżeli są zgodne z wolą większości społeczeństwa
a
ag

Jak nie z PiS-u to góra pół kadencji i nowe wybory !

A
Alojzy ten złodziej

Co za sprawiedliwość, jak dwie kadencje to ale dla wszystkich panów i pań, a nie tylko dla tych i tych i koniec. A zarobki o 50% takim obniżyć bo po dwuch kadencjach czekają następni.

b
brat dziadka
W dniu 23.03.2017 o 10:41, BABCIA EWA napisał:

CI Z WIEJSKIEJ TEŻ POWINNI  MIEĆ TYLKO WIE KADENCJE, BO NA NIEKTÓRE DZIOBY JUŻ PATRZEĆ NIE MOŻNA

 

a ty se babciu jednego dziada na CAŁE życie wzięłaś?

B
BABCIA EWA

CI Z WIEJSKIEJ TEŻ POWINNI  MIEĆ TYLKO WIE KADENCJE, BO NA NIEKTÓRE DZIOBY JUŻ PATRZEĆ NIE MOŻNA

k
katolik

Bóg jest sprawiedliwy i wam odpłaci-partio PiS-poczekajcie.

K
Krzyś z ool

Kapitalnie, co dwie kadencje nowe puste kieszenie będą czekać na kasę kieszyń. Brawo......

K
Kuba rozpruwacz

Niestety jedyna pasja tych panów to pasja do kasy i przerośniete ego, bez zamiłowania do społeczeństwa tak wrosnieci w stołki że wydaje im się że gmina to ich pole, są wyjątki oczywiście ale oni sobie poradzą bynajmniej nie w urzędach

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3