Prezydent Kędzierzyna-Koźla na półmetku kadencji

    Prezydent Kędzierzyna-Koźla na półmetku kadencji

    Daniel Polak

    Nowa Trybuna Opolska

    Aktualizacja:

    Nowa Trybuna Opolska

    Prezydent powoli realizuje obietnice wyborcze, ale za to całkiem nieźle radzi sobie z bieżącym zarządzaniem miastem.

    Prezydent powoli realizuje obietnice wyborcze, ale za to całkiem nieźle radzi sobie z bieżącym zarządzaniem miastem. ©Daniel Polak

    Brak obiecanego hospicjum, czystki kadrowe, uporządkowanie polityki mieszkaniowej i pozytywne zmiany w MZK - takie były dwa lata rządów Tomasza Wantuły.
    Prezydent powoli realizuje obietnice wyborcze, ale za to całkiem nieźle radzi sobie z bieżącym zarządzaniem miastem.

    Prezydent powoli realizuje obietnice wyborcze, ale za to całkiem nieźle radzi sobie z bieżącym zarządzaniem miastem. ©Daniel Polak

    W kampanii wyborczej Tomasz Wantuła mówił przede wszystkim o zachętach dla inwestorów, rozwoju budownictwa własnościowego, utworzeniu hospicjum i zwiększeniu dostępu do żłobków. Na razie inwestorzy szerokim łukiem omijają nasze miasto.

    Sprawdzianem dla Wantuły byli Hindusi, chcący stawiać w Kędzierzynie-Koźlu fabrykę opon za 800 mln zł. Podczas przygotowania do inwestycji doszło jednak do sporu prezydenta ze starostą Arturem Widłakiem dotyczącą sposobu przekształcenia ziemi pod inwestycję. Niedługo po tym Hindusi zrezygnowali.

    Budownictwo własnościowe rozwija się (w mieście powstają nowe bloki i domy na sprzedaż), ale raczej niewielka w tym zasługa samego prezydenta. Z kolei hospicjum i nowe żłobki pozostały na papierze.

    W czasie kampanii wyborczej Tomasz Wantuła mówił także o budowie parku wodnego oraz przebudowie al. Jana Pawła II. Choć obie inwestycje wzbudzają kontrowersje, to sam fakt, że prezydent rozpoczął ich realizację zaliczyć trzeba na plus. W sprawie aquaparku znaleziono zagraniczną firmę, która chce finansować inwestycję, gotowy jest także projekt przebudowy alei Jana Pawła II.


    Realizacja obietnic wyborczych to jedno, a rozwiązywanie codziennych problemów to drugie. Tu Wantuła radzi sobie dużo lepiej. Bodaj największym jego sukcesem jest uporządkowanie bałaganu w "mieszkaniówce". Odpowiedzialni za nią urzędnicy zmniejszyli gigantyczną kolejkę po mieszkania (z ponad tysiąca do pół setki oczekujących). Ponadto zahamowano wzrost zadłużenia lokatorów, wprowadzono także możliwość odrabiania zaległych czynszów.

    Od dwóch lat dobrze dzieje się także w Miejskim Zakładzie Komunikacji. Zakład ten, dotychczas zarządzany metodami rodem z PRL-u, został przekształcony w spółkę, urealniono rozkład jazdy, firma prowadzi też częste akcje promocyjne.

    Na zwycięstwo Wantuły w wyborach pracowało wielu ludzi zrzeszonych w jego komitecie. Sporą część z nich hojnie wynagrodził, obsadzając na czele miejskich zakładów i spółek. Jednocześnie pozbył się z nich większości osób, którzy pracę tam rozpoczęli za rządów lewicowego prezydenta Wiesława Fąfary (pełnił tę funkcję w latach 2002-2010).

    To właśnie kontrowersyjne decyzje kadrowe przysporzyły Wantule najwięcej politycznych wrogów i niechęć sporej części społeczeństwa. Inną sprawą jest fakt, że część z tzw. "ludzi Wantuły" radzi sobie na tych stanowiskach lepiej, niż poprzednicy, co najlepiej widać choćby na przykładzie zarządu budynków komunalnych.

    Jak oceniasz opolskich samorządowców? Wejdź i oddaj głos

    Czytaj treści premium w Nowej Trybunie Opolskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (9)

    Forum tylko dla zalogowanych.

    Załóż konto / Zaloguj się
    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (9) forum.nto.pl

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Warto zobaczyć

    Wideo