Prof. Stanisław Gomułka: Dlaczego ograniczono kredyty dla firm?

Oprac. edh
Prof. Stanisław Gomułka, ekspert BCC Fot. bcc
Prof. Stanisław Gomułka, ekspert BCC Fot. bcc
W odniesieniu do sektora bankowego pojawiła się niezrozumiała różnica zdań między bankami komercyjnymi a przedstawicielami NBP (RPP i zarządu NBP). Banki zamiast pożyczać przedsiębiorstwom i gospodarstwom domowym kupują też papiery dłużne NBP.

W Polsce nie było i nie ma potrzeby działań antykryzysowych na skalę kroków podejmowanych przez Stany Zjednoczone i wielką Brytanię. Polityka monetarna NBP powinna być wyraźnie mniej restrykcyjna niż przed kryzysem, ale nie tak dramatycznie ekspansywna, jak w tych dwóch krajach.

Tym bardziej, że samo osłabienie złotego oznaczało poluzowanie polityki NBP. Z kolei spadek dochodów budżetowych państwa i wzrost kosztów obsługi długu publicznego wręcz nakazuje ostrożność w sferze wydatków publicznych. Tym niemniej wyrażamy niezadowolenie z racji tego, że ważne propozycje antykryzysowe, nasze i inne, są nadal ignorowane lub wprowadzane zbyt wolno.

Według banków akcja kredytowa dla gospodarki jest ograniczona przez brak płynności, czego dowodem są wysokie stopy depozytowe. Przedstawiciele NBP mówią zaś o pojawieniu się lub kontynuacji zjawiska nadpłynności, która po części trafia na konta depozytowe banków w NBP.

Banki zamiast pożyczać przedsiębiorstwom i gospodarstwom domowym kupują też papiery dłużne NBP. Tymczasem stopy depozytowe w bankach komercyjnych, chociaż maleją, są ciągle wysokie. Potrzebna jest zatem znaczna redukcja stopy depozytowej banków w NBP, do zera lub blisko zera. Potrzebna jest też redukcja stopy rezerw obowiązkowych banków w NBP.

W odniesieniu do dwóch kluczowych banków, PKO BP oraz Banku Gospodarstwa Krajowego, działalność kredytowa jest lub zaraz może być ograniczona przez ich kapitał własny. BCC proponuje znaczne dokapitalizowanie tych dwu banków akcjami Skarbu Państwa, np. akcjami Orlenu i KGHM. Ponieważ Minister Skarbu wykazuje zadziwiającą niechęć do sprzedaży tych akcji, to niech przekaże je tym dwóm państwowym bankom. Niech w ten sposób akcje te zaczną pracować na rzecz całej gospodarki.

Akcja kredytowa banków jest też ograniczona przez niewielki zakres gwarancji rządowych. Pułap dla tych gwarancji został określony na poziomie 40 mld zł. Ale z tej sumy ponad 20 mld zł ma dotyczyć inwestycji infrastrukturalnych. W ubiegłym roku na wszystkie inwestycje w Polsce wydano około 280 mld zł, w tym na inwestycje inne niż infrastrukturalne około 240 mld zł.

Zatem przejściowo potrzebny prawdopodobnie byłby znacznie większy zakres gwarancji. Potrzebne są też działania ułatwiające przedsiębiorstwom w korzystaniu z tych gwarancji. W przeszłości gwarancje były w dużym stopniu instrumentem wirtualnym, papierowym, bo biurokratyczne wymagania były zbyt wielkie. Domagamy się od Ministra Gospodarki i Ministra Finansów wyjaśnienia przyczyn tego stanu rzeczy. Istnieje realne zagrożenie, że pod tym względem w tym i przyszłym roku niewiele się zmieni.

Dane za ostatnie 2-3 miesiące pokazują wyhamowanie niemal do zera dynamiki wzrostu kredytów dla przedsiębiorstw i gospodarstw domowych. Jeśli ta sytuacja się nie zmieni na lepsze, to nawet niewielki wzrost PKB okaże się niemożliwy.

 

 

 

 

W czerwcu zapłaciliśmy w sklepach mniej niż w maju

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie