Wyszukiwarka wyborcza

Wybory Parlamentarne

Sprawdź, gdzie możesz zagłosować

Prof. Tadeusz Kaczorek: - Młodym trzeba pomagać

fot. T. Trochmiczuk/best
Praca z młodymi ludźmi to moja wielka pasja - mówi profesor.
Praca z młodymi ludźmi to moja wielka pasja - mówi profesor. fot. T. Trochmiczuk/best
- Kondycję polskiej nauki można poprawić tylko przez jej lepsze finansowanie - mówi prof. Tadeusz Kaczorek, światowej sławy matematyk, szef Centralnej komisji ds. tytułów i nowy doktor honoris causa Politechniki Opolskiej.

- Jakie to uczucie, odebrać po raz siódmy doktorat honoris causa?
- Nawet pani nie wie, jak przyjemne. Taki tytuł to wielkie wyróżnienie nie tylko dla mnie, ale i dla całego zespołu, który ze mną pracuje. To w końcu również wyróżnienie dla całej dziedziny nauki, którą się zajmuję. To dowód, że robimy coś naprawdę pożytecznego, daje poczucie spełnienia. To naprawdę wiele znaczy dla naukowca.

- Rektor Skubis jest bardzo ostrożny, jeśli chodzi o przyznawanie tytułu Doctor honoris causa. Już zapowiedział, że jest Pan ostatnim w tej kadencji wyróżnionym naukowcem.
- Tym bardziej czuję się zaszczycony.

- Jest Pan na emeryturze, a złapać Pana trudniej niż niejednego biznesmena. Oprócz tego, że współpracuje Pan z premierem, ciągle prowadzi wykłady na uczelniach. Jak na to wszystko znajduje Pan czas?
- Jestem pracoholikiem. To po pierwsze. Poza tym praca z młodymi ludźmi to moja wielka pasja. Uważam, że ich talent jest jak nieoszlifowany brylant. W końcu jest naszym bogactwem narodowym. Promocja młodych to zaszczyt i obowiązek.
- Z tego co mówią Pana bliscy współpracownicy, bardzo wspiera młodych naukowców. Ufundował Pan nawet stypendium dla najlepszego maturzysty w Pana LO, a część swoich dochodów przekazuje na fundację finansującą młode talenty?
- Nie chcę się rozwodzić na ten temat. Dwie rzeczy leżą mi na sercu. Jedną z nich jest właśnie wspieranie młodych. Dlatego musimy poprawić kondycję nauki w Polsce. Można to osiągnąć tylko przez lepsze jej finansowanie. Nie dziwmy się, że młodzi naukowcy uciekają z uczelni. Są entuzjastami, ale co z tego, skoro z marnych pensji nie są w stanie utrzymać swoich rodzin. Ostatnio wypuściłem trzech zdolnych młodych ludzi. Wybrali kariery w firmach, gdzie na starcie dostaną dwa razy większą pensję.

- A jaka jest ta druga rzecz w Pana sercu?
- Chcę usprawnić procedury związane z awansem naukowym. Mam na myśli usprawnienie sytemu nadawania stopnia doktora. Teraz przewody doktorskie ciągną się latami. Czasami zupełnie niepotrzebnie.

- To dlatego zgodził się Pan zostać szefem Centralnej Komisji do spraw Przyznawania Stopni i Tytułów?
- Jest wiele rzeczy, które już udało nam się zmienić. Na przykład skondensowaliśmy obrady plenarne komisji do jednego dnia, a wszystkim członkom załatwiliśmy karty seniora. Dzięki takim prostym zabiegom udało się zaoszczędzić kilka milionów złotych.
- Zanim przyjął Pan propozycję szefowania centralnej komisji, gruntownie się Pan przebadał? Koledzy żartowali, że jest Pan perfekcjonistą i musiał być pewien, że podoła wyzwaniu.
- Faktycznie na weekend pojechałem do polikliniki, żeby zbadali mi wszelkie możliwe parametry. Okazało się, że wszystko ze mną w porządku. Badałem się nie tylko ze względu na nowe stanowisko, chociaż jest bardzo absorbujące Ja po prostu dbam o swoje zdrowie. Dzięki Bogu, nadal mi ono dopisuje.

- A ma Pan jakąś receptę na zachowanie dobrej formy?
- Przede wszystkim trzeba się wysypiać. Chociaż jestem pracoholikiem, codziennie chodzę spać nie później niż o 22. Nie ma odstępstwa od tej reguły. Wstaję za to codziennie o 6 rano. Codziennie musi być także godzinny spacer. Zresztą najlepiej wtedy mi się myśli. Do głowy wpadają najjaśniejsze pomysły. Latem sporo jeżdżę na rowerze, a zimą chodzę na basen.

- Wygląda na to, że jest Pan uzależniony od sportu...
- Prawda jest taka, że uzależniony to ja jestem, ale od pracy. Ciągle pracuję. Ruch to moje hobby, coś przyjemnego. W swoim życiu kieruję się pewną hierarchią. Najpierw trzeba zrobić to, co konieczne, potem to, co pożyteczne, a na końcu to, co przyjemne. Niestety, najczęściej jest tak, że na to ostatnie nie mam czasu

- Dziękuję za rozmowę.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone ze względu na ciszę wyborczą i zostanie włączone po jej zakończeniu.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

pamiętajmy o to ze doktorat honoris causa aplikuje wydział posiadający prawa habilitowania a nie rektor.
na Politechncie sa takie 3 wydziały.
rektor może tylko poprzeć lub wstrzymać.
jego rola jest tak jak przezdenta - a że ma miejsce przepychanie sie łokciami ale jest to w gruncie rzeczy pasywny aktor tego przedsięwzięcia.
tylko tyle i aż tyle.

p
po nauke

przeczytalem wywiad i myśę że wiele zachowań Prof. Kaczorka może, a nawet powinno być wzorem dla innych - to wielka postać.
np stypendium Prof. Kaczorka - a może tak działania niemerytoryczne na PO powinny być finansowane z prywatnego stypendium a nie środków budżetowych.
to bylby styl i klasa. A wieć uczmy się.
Tylko czy wszystkich na to stać i niew chodzi o kasę ale klasę.
w naszym życiu mamy wielu sponsorów ale niewielu robi to w stylu ktory nie budzi wątpliwości - a co to za sztuka finansować za nie swoje pieniądze.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3