Profesor Nicieja ostrzega: standardy kultury akademickiej upadają

Redakcja
Profesorowie Marek Tukiendorf i Stanisław Nicieja, rektorzy PO i UO, życzyli wiele dobra sobie nawzajem i swoim uczelniom.
Profesorowie Marek Tukiendorf i Stanisław Nicieja, rektorzy PO i UO, życzyli wiele dobra sobie nawzajem i swoim uczelniom. Sławomir Mielnik
Pracownicy opolskich uczelni w auli Muzeum Diecezjalnego podzielili się opłatkiem i życzeniami.

Do tradycji spotkań opłatkowo-noworocznych środowiska akademickiego należą życzenia rektorów opolskich uczelni. Wyjątkowo mocno zabrzmiały słowa rektora UO prof. Stanisława Niciei:

- Uniwersytet ma obowiązek utrzymywania standardów - podkreślił. - Dlatego dziś, gdy z opłatkiem w ręku mówimy sobie serdeczne i dobre słowa przestrzegam, że standard kultury się obniża. Do obyczaju akademickiego wdzierają się słowa złe i agresywne. Także w murach mojej uczelni widuję ludzi niedbale ubranych, źle, wulgarnie mówiących, szczycących się tym, że niczego nie czytają. To nie pijaczkowie, to słabe elity zagrażają narodowi.

O obowiązkach nauczycieli akademickich przypomniał, nawiązując do Ewangelii o wędrówce mędrców do Dzieciątka, bp gliwicki Jan Kopiec.

- Szukanie i zdobywanie prawdy decyduje o funkcjonowaniu uczelni - mówił. - Prawda nie może być deformowana pod wpływem doraźnych chęci i krótkotrwałych mód. Niech mędrcy, którzy do prawdy dążyli i dotarli będą waszymi patronami.

Przed opłatkiem i wymianą życzeń wspólnie śpiewano kolędy, a klerycy opolskiego seminarium recytowali poezję o Bożym Narodzeniu Ernesta Brylla i ks. Jana Twardowskiego.

Bp Andrzej Czaja podziękował pracownikom nauki za wszystko co robią dla młodego pokolenia i jego duchowej formacji. Przypomniał, że w nowym 2014 roku czeka nas m.in. kanonizacja Jana Pawła II. Przypomniał, że obowiązkiem środowiska akademickiego jest przywrócić refleksję nad życiem i dorobkiem błogosławionego papieża, który został w Polsce trochę odłożony na półkę.

Ordynariusz opolski nawiązał też do zaplanowanych w tym roku wyborów.

- My, środowisko akademickie, jesteśmy zobowiązani do tego, by podciągnąć do góry poziom debaty przedwyborczej. Wielkim zadaniem jest przypominanie młodemu człowiekowi, że to jest jego wielkie prawo, wielka odpowiedzialność, by po prostu pójść na wybory. Ale też by rozeznawać się, by kreatywnie do nich podchodzić, włączając myślenie.

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Mój nauczyciel w szkole średniej ( magister , ale dla nas Profesor przez duże "P" ) powiadał :

"Młodzi przyjaciele , aby przez życie przejść godnie nie trzeba mieć nic przed nazwiskiem. Bywa często iż człowiek bez wykształcenia jest przykładem dla tych magistrów i profesorów którzy w swoim życiu się często zaprzedają i hańbią . Człowiek mało wykształcony lub biedny ma częstokroć więcej honoru i ambicji niż karierowicze z tytułami naukowymi.

Nicieja Sławomir chyba o tym zapomniał mianując sprzedających złom "menelami".

Czyny Nicieji Sławomira  nie zawsze mają znamiona "czystych" i za swoją wypowiedz Nicieja  Sławomir powinien tych sprzedających złom przeprosić i to nie tylko w gazecie , ale również  osobiście   każdego po kolei. 

Wypowiedz Nicieji Sławomira nie nosi znamion "profesorskich"

N
Nauczyciel akademicki

W sobotnio-niedzielnym Magazynie NTO z nadzieją i niestety poniewczasie potwierdzoną obawą

przeczytałem tekst "Elity jak spod budki z piwem''  będący wywiadem z prof. Nicieją.

Nie jestem pewien, ale domniemywam, że ta rozmowa miała być ... no właśnie czym?

Pan profesor w ubiegłym tygodniu na łamach NTO i GW stwierdził, że  cytuję "nie odróżniam profesora od menela". Wywołało to jaki taki forumowy huczek z wieloma wpisami, które oczywiście (kilka) miały znamiona schamienia ale większość wpisów mogła być znakomitą kanwą do ustosunkowania się JM do opinii tam przedstawionych. Obawiam się, że zarówno i JM i redaktorowi zabrakło odwagi ( zakładam,że czytali wpisy na tych forach).

Jeżeli walczymy (jestem też pracownikiem UO) o pozycję i prestiż naszej Wszechnicy to stwórzmy solidną podstawę dla jej budowy.

Uniwesytet musi być jak żona Cezara poza wszelkimi poderzeniami, a tu co, plotek nie będę przytaczał,

o mieszkaniu dla Kanclerz (jej tryb powołania jest powszechnie znany),

o dziedziczeniu stanowisk w/g klucza partyjnego np. dyrektor Akademickiego Inkubatora Przedsiębiorczości UO ( no właśnie dlaczego na stronie AIP brak info o dyrektorze? wstydzimy się?)

Jednak są też fakty, które wskazują na pogardę dla prawa: np. zatrudnianie emerytów profesorów

na stanowiskach kierowników katedr. Ja rozumiem, że ten i ów miał zasługi dla JM (nie dla UO!)

ale na Boga "znaj proporcję mocium Panie"!

Pan Rektor min. promując UO, podpisuje umowy ze szkołami, umożliwiające młodzieży uczstnictwo w specjalnie przygotowywanych i prowadzonych dla niej zajęciach. I bardzo dobrze i znakomicie!

Ale to my (jest nas wielu) w bezpośrednim kontakcie z młodzieżą budujemy  prestiż UO, zachęcamy do nauki. Proszę mi wierzyć Panie Profesorze, że robimy to z przyjemnościa i zaangażowaniem. Ponieważ wiemy, że właśnie takie działanie jest w  standardzie nauczyciela akdemickiego, choć robimy to w czasie gdy nie mamy zajęć ze studentami, a ten czas powinniśmy poświęcić na badania naukowe , a odbyte godziny nie wlicza się nam nawet do pensum (i nie chodzi tu o pieniądze), robimy to, bo tak trzeba. Chyba praca u podstaw jest

najlepszą metodą dla tworzenia wzniosłej uniwersyteckie  kulutro- i naukotwórczej  atmosfery, a nie cwaniactwo, kolesiostwo, pogarda...

 

 

 

 

 

 

g
gość

Panie Nicieja-mozę też trochę nauczyćkultury studentów i studentki aby zachowywały /li sie cicho w  mieszkaniach,które wynajmują bo ludzie często jeszcze spłacają kredyty pobrane na zakup mieszkań i miało być super ...do czasu jak ktoś kto kupuje podwynajem tylko kasa go interesuje a nie to jak tam sie zachowują wynajmujący studenci /studentki ,że często ich jest dużo ponad stan w takim mieszkanku a tematy rozmów słychać po dwa piętra w dół a ich śmiech i'' rżenie ''jeszcze dalej ,nie mówiąc o życiu nocnym - kąpiele ,trzskanie ,chodzenie z pięty ,że sufity dudnią a podatnik Opolanin siedzi na łóżku i dosypia na siedząco bo rano dopracy ,kredyt trzeba spłacać.Zero kultury poza uczelnią /słowa niecenzuralne to co drugie / .Libacje inie tlko alkoholowe ale bez nich ani rusz,wrzask i krzyki - zero nauki i to jest kultura studentów poza murami uczelni .Mają studencką legitymację i reprezentują na zewnątrz także swoją uczelnię .Prestiż uczelni to też studenci /studentki i ich kultura poza uczelnią !!!!!!!!!! Ksiądz niech zacznie rozmawiać o ich zachowaniu ,kulturze o ich życiu erotycznym aby sąsiedzi nie musieli wyłuchiwać z kim śpi i co z nim robi bo tak sie drzą !!! anie polityką sie zajmować i'' namawiać ''na kogo mają głosować !!!!!!!!!!!!! to jak zdemoralizowani są/  nie wszyscy !!!!!!!!!!!! kto dba o swój wizerunek ,swoją godność to jest o.k./ wszyscy wiedzą a szczególnie to odczuwają mieszkańcy Opola kiedy pierwsze ,drugie roczniki się zjeżdżaja- szok !!!!!!!!!!  to trzebaimuświadamiać,że nie są sami ,żyją wśród ludzi i powinni dać  im żyć aby nikt przez  studencką brać  nie cierpiał !!!!!!!!

G
Gość

No to do roboty Profesorze Nicieja !!! Niech pan robi co do pana przynależy ! To nie studenci są dla Uniwersytetu i Profesorów ,  acz odwrotnie. Może czas poświęcić więcej czasu studentom ,a ograniczyć swoją aktywność w samodoskonaleniu . To absolwenci UO będą świadczyć o uczelni i profesorach , a nie osobiste hobby i publikacje wykładowców.

Tak to bywa Profesorze kiedy dba się o swoją promocję zapominając o swoich obowiązkach.

G
Gość

Czym zajmuje się Prof Nicieja na UO ??? Czyżby nie profesorowie kształtowali intelekt studentów ? Kto jest Rektorem na UO i i jakie zadania ma do wykonania jego Eminencja ???

A
Andrzej G.

A jakie mają być te standardy, skoro czynnym wykładowcą jest osoba oskarżana o defradację

i jakąś bliżej nie sprecyzowaną "współpracę" z Koreą Płn., o czym donoszą  gazety- po wpisaniu w przeglądarkę GW: " profesor naciągnął pańswo" i " mali agenci Kima".

Czy to ma być przykład do naśladowania, przykład wzorca, standardu?

Dodaj ogłoszenie