Profesor Yuan żegna Opole

Redakcja
Najmłodsi uczniowie profesora zaśpiewali mu na pożegnanie noworoczną chińską piosenkę.- Może i niewiele zrozumiałem, ale bardzo mi się podobało i jestem za ten gest bardzo wdzięczny - mówi Yuan ZhongXian.
Najmłodsi uczniowie profesora zaśpiewali mu na pożegnanie noworoczną chińską piosenkę.- Może i niewiele zrozumiałem, ale bardzo mi się podobało i jestem za ten gest bardzo wdzięczny - mówi Yuan ZhongXian. Sławomir Mielnik
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Yuan ZhongXian, z-ca dyrektora Instytutu Konfucjusza wraca do Chin. - Będzie go nam brakowało - mówią jego współpracownicy.

O profesorze Yuanie pisaliśmy w Akademickiej, kiedy dwa lata temu zaczynał pracę w Opolu. Tłumaczył wówczas, że Chińczycy wcale nie są skryci i małomówni. Mówił też, że niewiele wie o (o)polskiej kulturze.

- Od tego czasu bardzo dużo się zmieniło. Naprawdę pokochałem to miejsce. Znalazłem tu bardzo wielu przyjaciół. Chciałbym ich w przyszłości odwiedzić - mówi profesor.

W Opolu nie tylko uczył chińskiego, ale także organizował zajęcia kulturalne dla mieszkańców miasta. Prowadził także lekcje w szkołach podstawowych.

- Muszę przyznać, że te zajęcia sprawiły mi najwięcej przyjemności. Polskie dzieci są bardzo otwarte, mądre i co najważniejsze, chcą się uczyć - mówi prof. Yuan ZhongXian.

Dzieci chyba miały takie same odczucia, bo cała grupa odwiedziła Instytut Konfucjusza w piątek, żeby pożegnać swojego profesora. Zaśpiewały dla niego noworoczną piosnkę po chińskiu.

- Nie wszystko zrozumiałem, ale wyczułem dużo miłości - mówił profesor.
O profesorze Yuanie niezwykle ciepło wypowiadają się także pracownicy Instytutu Konfucjusza.

- To człowiek, który ma niesamowitą umiejętność budowania mostów międzykulturowych. Nie tylko uczył u nas języka chińskiego, ale propagował kulturę swojego kraju. Pokochały go zwłaszcza dzieci - mówi Marlena Kania, dyrektor IK. - Był u nas dwa lat i przez ten czas nawet nauczył się polskiego.

To, że prof. Yuan opuszcza Opole nie oznacza, że kończy swoją przygodę z PO.

- Chcemy aby został naszym "visiting" profesorem i na stałe prowadził zajęcia na uczelni - mówi prof. Marek Tukiendorf, prorektor ds. nauki PO. - To pozwoli nie tylko podnieść rangę uczelni - zdobywamy dzięki temu dodatkowe punkty w ministerialnej klasyfikacji - ale przede wszystkim podtrzymać przyjaźń jaka się tu wywiązała - dodaje.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie