Prószkowski genius loci - komentarz Bolesława Bezega, redaktora naczelnego nto

Bolesław Bezeg
Udostępnij:
Miałem niewątpliwą przyjemność uczestniczyć w otwarciu Centrum Mediacji i Edukacji Prawnej w Zespole Szkół im. Józefa Warszewicza (dawne Technikum Ogrodnicze) w Prószkowie. Wydarzeniu towarzyszyła konferencja naukowa, której przysłuchiwali się z uwagą liczni- przedstawiciele opolskich szkół i uczelni oraz spora grupa uczniów, a nawet przedstawicielka Ministerstwa Nauki.

Pomyślicie Państwo „konferencja jak konferencja, konferencji odbywa się wiele”. Niby prawda, ale ta jednak miała w sobie coś wyjątkowego. Przez całe dorosłe życie utrzymuję się z dziennikarstwa, a przez jakiś czas byłem też muzealnikiem i doktorantem, co oznacza, że na różnego rodzaju konferencjach zjadłem zęby. Zwykle na takich konferencjach rzuca się w oczy, że poszczególne wystąpienia najbardziej interesujące są dla samych prelegentów, tu jednak było inaczej.

Słuchacze nie wymykali się, a młodzież nie skupiała się na swoich smartfonach. Wyjątkowość prószkowskiej konferencji wynika jednak przede wszystkim jak sądzę z tego, iż byliśmy tam świadkami powstania nowego ośrodka intelektualnego. Jak ważny i trwały będzie to ośrodek to zależeć będzie od kierownictwa szkoły, ale początki są ambitne i trzymam kciuki za dyrekcję i nauczycieli „Pomologii”.

Są chlubne naukowe tradycje okolicy. Jest w Prószkowie jakiś genius loci – duch miejsca – sprzyjająca nauce aura, która sprawiła, że w roku 1847 powstała tu Królewska Akademia Rolnicza a 21 lat później Królewski Instytut Pomologiczny. Tu Czytelnikom należy się wyjaśnienie: pomologia to dział nauk o drzewach zajmujący się odmianami drzew owocowych, ich krzyżowaniem i intensyfikacją upraw osiąganą naturalnymi metodami. Okazuje się, że nie Nysa – w której projektowano wyższą uczelnię już w XV w., i nie Opole ze swoimi WSP i WSI, ale Prószków posiadał pierwszą w naszym regionie uczelnię. To piękna tradycja i zobowiązanie.

Są też wątki patriotyczne, mianowicie zarówno w XIX wieku jak i w pierwszej połowie wieku XX prószkowska uczelnia była ceniona także przez Polaków. Ponieważ okoliczna ludność mówiła po polsku, synowie uboższej szlachty polskiej zamiast do Bolonii jechali na studia do Prószkowa. Lista absolwentów z Polski centralnej jest długa i interesująca. M.in. słynny biegacz Janusz Kusociński, którego rodzice byli sadownikami i liczyli, że syn pójdzie w ich ślady, był absolwentem prószkowskiej szkoły w roku 1928.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Ten rok szkolny był trudny, ale lepszy od ubiegłego

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nowa Trybuna Opolska
Dodaj ogłoszenie