Protest związkowców pod opolskim Tesco. "50 zł podwyżki brutto to kpina"!

Edyta Hanszke
Edyta Hanszke

Wideo

Zobacz galerię (6 zdjęć)
Protest pod Tesco zorganizowali dziś przedstawiciele związków zawodowych. Z pracodawcą weszli już w spór zbiorowy.

Klientom wychodzącym dziś o godz. 14.00 ze sklepu na pl. Teatralnym w Opolu protestujący wręczali ulotki. Rozpoczynały się one od wezwania: „Mamy wspólne interesy. My - pracownicy chcemy godnie zarabiać za naszą pracę. Wy - Klienci oczekujecie dobrej i szybkiej obsługi. Dlatego liczymy na Państwa pełne poparcie dla naszych działań”.

- Jesteśmy w sporze zbiorowym z pracodawcą. W poniedziałek mają się odbyć pierwsze rozmowy, bo wcześniejsze, przez wejściem w spór, nie przyniosły oczekiwanego przez nas efektu. Jak wiadomo, pracodawca zaproponował nam podwyżki w wysokości 50 zł brutto do pełnego etatu - wyjaśniała Elżbieta Fornalczyk, przewodnicząca WZZ Sierpień 80 Tesco Polska.

Taką propozycję przedstawiciele załogi uznali za kpinę i przypominają, że inne sieci handlowe zdecydowały się już wcześniej na podwyżki.

Jak podają związkowcy, kasjer w Tesco zarabia obecnie 2295 zł brutto, czyli ok. 1600 zł na rękę, a warunki pracy są bardzo ciężkie. Personelu brakuje, a na pozostały przerzucane są kolejne obowiązki. Firma posiłkuje się pracownikami z agencji pracy, którzy według etatowych pracują mniej wydajnie i w efekcie klienci odchodzą od Tesco.

Przedstawiciele związków oczekują podwyżek w wysokości 400 zł dla pracowników podstawowych, 200 zł dla kierowników, 150 zł premii za brak absencji chorobowej oraz jednorazowo za lata pracy w firmie - za 5 lat - 100 proc. wynagrodzenia, za 10 lat - 20 proc., za 15 lat - 30 proc., za 20 lat - 40 proc. wynagrodzenia. W sporze zbiorowym dołożyli do tego wyższe stawki za pracę w soboty (o 50 proc.) i niedziele (o 100 proc.).

Patryk Kosela, rzecznik prasowy „Sierpnia 80” mówił, że protesty, które rozpoczęły się dziś w Katowicach i Opolu, będą kontynuowane w innych miastach Polski. - Protesty organizują cztery związki zawodowe działające w Tesco i apelujemy do piątego - Solidarności - o połączenie sił - dodał.

Tesco daje pracę ponad 24 tysiącom osób, ma w Polsce ponad 450 sklepów.

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

O
Oj
W dniu 28.05.2017 o 00:47, vver napisał:

ale to wstyd dla takiej marki jak TESCO ! ludzie odejdą bo nie dośc ,ze coraz gorzej bo nie ma jak przejśc tak ciasno ,kolejki długie ,towar wcale nie taki tani / jak nie ma obniżek / to jeszcze nei chcą dac podwyżki - gorzej jak w Biedronce - tam choć zaczei troszkę dbać o swoich pracowników .Trzeba pamiętać - lepszy pracownik na umowę ,z urlopem ,z miarę dobrym wynagordzeniem ale tez i z socjalem - to jest tak jakby było dwóch ,trzech na zlecenie - tak będzie ten na umowę pracował .Czuje sie ważny dla firmy i markę firmy ' uważa za swoją '' którą chroni  i dumnie przedstawia klientowi .Niestety tacy pracodawcy to świństwo na polskim rynku .Ciekawe czy własciciele ,akcjonariusze sobie też nic albo nie naliczają ? trzeba sprawdzic jakie on i mają dochody i zyski !!!!!!!!! 

niby nikt nie kupuje ,a narzekasz na kolejki ,coś nie tak !

k
k

Ja też nie chodzę do tego sklepu gdzie nawet na kasjerkach oszczędzają. Nie przepadam za automatami.

P
Piotr

Od dawna nie robię zakupów w tym dziadowskim sklepie.Ceny są zdecydowanie wyższe niż gdziekolwiek indziej.Pracownicy kasowi sfrustrowani o ile nie zostali zastąpieni już automatami.Do automatów kasowych przydzielona jedna kobieta która musi to wszystko ogarnąć. Kas  20 czy nawet 40 z czego czynna jest jedna.Nie wiem jak jest w innych miastach,ale nie wróżę im przyszłości za to jak traktują klientów i pracowników. Omijajcie kołchozy Tesco z daleka.

v
vver

ale to wstyd dla takiej marki jak TESCO ! ludzie odejdą bo nie dośc ,ze coraz gorzej bo nie ma jak przejśc tak ciasno ,kolejki długie ,towar wcale nie taki tani / jak nie ma obniżek / to jeszcze nei chcą dac podwyżki - gorzej jak w Biedronce - tam choć zaczei troszkę dbać o swoich pracowników .Trzeba pamiętać - lepszy pracownik na umowę ,z urlopem ,z miarę dobrym wynagordzeniem ale tez i z socjalem - to jest tak jakby było dwóch ,trzech na zlecenie - tak będzie ten na umowę pracował .Czuje sie ważny dla firmy i markę firmy ' uważa za swoją '' którą chroni  i dumnie przedstawia klientowi .Niestety tacy pracodawcy to świństwo na polskim rynku .Ciekawe czy własciciele ,akcjonariusze sobie też nic albo nie naliczają ? trzeba sprawdzic jakie on i mają dochody i zyski !!!!!!!!! 

s
słabo

@ Aneta - to może czas iść do okulisty? Miażdżąca większość produktów sprzedawanych w supermarketach pochodzi z Polski, jest ich 80-90%. W niektórych sieciach więcej, w innych trochę mniej. Komu opłacałoby się wozić  zagranicy wodę, cukier, mąkę? Po co ktoś miałby importować z zachodu na przykład wędliny, skoro ich produkcja w Niemczech jest dużo droższa niż w Polsce? To polska żywność jest eksportowana na zachód, a nie na odwrót.

r
rew
W dniu 25.05.2017 o 20:37, Aneta napisał:

Draństwo - zagraniczny sklep sprzedający nam zagraniczne produkty zarabia dobre pieniądze na nas i nie chce uczciwie płacić polskim pracownikom.

W Tesco jest pełno polskich produktów. Masło, sery, przetwory w słoikach, słodycze, piwo. Skończ z PiSowską propagandą, że zagranica nas wyzyskuje. Pracownicy POLSKIEJ sieci Dino też muszą walczyć o podwyżki i też pracodawca nie chce im jej dać.

 

Nauczycielka: 23,00 zł(słownie: dwadzieścia trzy złote podwyżki - netto) po 3 latach posuchy. 

Uwzględnij ten fakt podczas następnych wyborów do Sejmu...

N
Nauka

Nauczycielka: 23,00 zł(słownie: dwadzieścia trzy złote podwyżki - netto) po 3 latach posuchy. 

p
podatnik

Chcącemu nie dzieje się krzywda. Pracują znaczy akceptują warunki. Zamiast biadolić otwórz polską firmę i zatrudnij Polaków płacą im godziwe wynagrodzenie...

A
Aneta

Draństwo - zagraniczny sklep sprzedający nam zagraniczne produkty zarabia dobre pieniądze na nas i nie chce uczciwie płacić polskim pracownikom. To jest wyzysk.

Ja już dawno nie kupuję w zagranicznych sklepach zagranicznych produktów. Szukam tych z kodem zaczynającym się 590.... ale jest ich mało, niestety.

Dodaj ogłoszenie