Prudnik. Dwa miliony do zwrotu dla właścicieli aut

Krzysztof Strauchmann kstrauchmann@nto.pl
fot. sxc
fot. sxc
Prawie 40 właścicieli samochodów rejestrowanych pomiędzy majem 2004 a kwietniem 2006 wystąpiło dotychczas do starostwa powiatowego w Prudniku o zwrot pieniędzy.

Chodzi o 425 zł opłaty za wydanie karty pojazdu. Dotychczas starostwo w Prudniku nie chciało oddawać pieniędzy, tylko czekało na wyroki sądu. Zarząd powiatu zastanawia się nad zmianą tej polityki.

- Poważnie rozważamy możliwość zawarcia ugody z właścicielami rejestrowanych wówczas aut - mówi starosta Radosław Roszkowski. - Moglibyśmy się zgodzić na zwrot pieniędzy, jeśli kierowcy zrezygnują z części należności, np. z kwoty stu złotych.

Nawet taka ugoda nie gwarantuje natychmiastowego odzyskania należności, bo w kasie powiatu nie ma na to pieniędzy. Władze chciałyby to rozłożyć na kilka lat. W sumie w latach 2004-2006 starostwo prudnickie wydało prawie 4 tysiące kart pojazdów sprowadzanych z zagranicy i rejestrowanych w Polsce po raz pierwszy.

Za każdą kartę pojazdu zainkasowano 500 zł (w sumie blisko 2 mln zł), zgodnie z obowiązującym wtedy rozporządzeniem ministra transportu. W 2006 roku Trybunał Konstytucyjny uznał, że opłata jest zbyt wysoka, a faktyczne koszty produkcji i dystrybucji karty pojazdu wynoszą 75 zł.

I właśnie dlatego kierowcom należy się zwrot. Nie zawsze jednak w sądzie radzą oni sobie z wystarczającym uzasadnieniem wniosku. W Prudniku kilka spraw sąd rozstrzygnął na korzyść starostwa.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie