Przedsiębiorca z Kędzierzyna-Koźle uważa, że jest szykanowany przez władze miasta. Prezydent zaprzecza

Tomasz Kapica
Tomasz Kapica
Adam Kerner był przesłuchiwany przez policję w czwartek i piątek. Między innymi dlatego, że zamknął drogę, do której nie mógł się doprosić protokołu odbioru. Władze miasta przekonują, że miały powód do złożenia doniesień do organów ścigania. Do sprawy odniosły się m.in. na konferencji prasowej.

Adam Kerner to przedsiębiorca budowlany z Kędzierzyna-Koźla. Od wielu lat przekonuje, że rynek zamówień publicznych nie jest wolny od absurdów i nieuczciwych praktyk. O biznesmenie zrobiło się głośno trzy lata temu, kiedy ujawnił, że dostał wezwanie na policję, ponieważ jego pługopiaskarki wyjeżdżały odśnieżać ulice przed 6.00 rano, czym miały... zakłócać ciszę nocną.

W miniony czwartek i piątek przedsiębiorca znów był przesłuchiwany przez policję. Tym razem m.in. za to, że zamknął - rzekomo niezgodnie z prawem - ulicę wyremontowaną przez jego firmę. O tej sprawie także pisał już portal nto.pl.

W grudniu przebudował ulicą Zieloną dwa miesiące przed terminem i otworzył dla kierowców. Potem znów zamknął, bo urząd kwestionował, czy wszystko odbyło się zgodnie z prawem.

Magistrat dociekał, co stało się z odpadami. Przedsiębiorca mówi, że skoro urząd nie chciał przekazać protokołu odbioru, to on odpowiadał za drogę, dlatego nie chciał ryzykować ewentualnej odpowiedzialności. Od razu po tym jak urząd ów protokół mu przesłał, otworzył ponownie drogę ku uciesze mieszkańców.

Kolejnym tematem przesłuchania właściciela firmy było zagospodarowanie tzw. frezowiny, czyli zdartej warstwy starej drogi.

Według doniesienia do organów ścigania, Kerner rozścielił ją na jednym z parkingów przed restauracją należącą do prywatnego właściciela.

- Problem w tym, że wcześniej sam Urząd Miasta zlecał mi utwardzenia dwóch dróg właśnie frezowiną. A teraz jestem za to podawany przez panią prezydent do prokuratury - mówi Adam Kerner.

Przedsiębiorca uważa, że jest szykanowany przez władze miasta. Prezydent Sabina Nowosielska z tymi zarzutami się nie zgadza.

W obu przypadkach było uzasadnienie do złożenia doniesienia - przekonuje prezydent Nowosielska. Precyzuje, że odpady z placu budowy zostały niewłaściwie zagospodarowane (czyli trafiły na parking zamiast na specjalne składowisko).

Sabina Nowosielska sądzi się też z Adamem Kernerem o wcześniejsze zarzuty o niegospodarność, jakie biznesmen publikuje od wielu miesięcy w internecie. Na celownik wziął przede wszystkim budowę Wodnego oKKa, czyli kompleksu basenów, który jego zdaniem został „przepłacony” o wiele milionów złotych. Władze miasta te zarzuty odpierają.

Do sprawy ulicy Zielonej i donosów na Kernera odniosły się na ostatniej konferencji prasowej.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Węgry w końcu na TAK, Szwecja wstąpi do NATO

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na nto.pl Nowa Trybuna Opolska