Przez tę niepewność chorzy przychodzą do pracy, a zdrowi udają chorych

Lina Szejner
Lina Szejner
Lina Szejner archiwum
Żyjemy w kraju paradoksów, których przyczyn nikt inny poza nami nie byłby w stanie zrozumieć. Ze statystyk wynika, że korzystamy ze zwolnień lekarskich o wiele częściej niż pracownicy w krajach Europy Zachodniej, a jednocześnie o wiele więcej ludzi przychodzi u nas do pracy w stanie „nadającym się do łóżka”.

Ku oburzeniu współpracowników zarażają katarem i kaszlem, rozsiewają bakterie i czekają aż samo przejdzie, wydając krocie na reklamowane codziennie w telewizji specyfiki, które mają zagrypionych delikwentów postawić do pionu.

Najdziwniejsze jest to, że przyczyna takich skrajnych zachowań jest identyczna: niepewność zatrudnienia i strach przed utratą pracy. Jeszcze dziwniejsze jest to, że z takich samych powodów można się przenieść z grupy pracoholików do grupy kombinatorów. Uświadomił mi to list Czytelnika, który poruszył problem wyjątkowo aktualny w tym lutowym, grypowym, okresie.

- Przez dziewięć ostatnich lat - pisze autor listu - byłem zatrudniony na legalnej umowie (co sobie bardzo ceniłem) jako „człowiek do wszystkiego”. Oczywiście w umowie nie było takiego stanowiska, ale w praktyce robiłem to, co było konieczne. Obsługiwałem klientów, zachęcałem do zakupu, więc pełniłem funkcję menedżera. Kiedy trzeba było, wypisywałem faktury i obliczałem podatki, robiąc za księgowego. W razie potrzeby siadałem za kierownicą samochodu ciężarowego, bo miałem do tego uprawnienia. Nierzadko jechałem z utargiem do banku, a gdy dostawa towaru spóźniła się, odbierałem ją nawet w nocy. Mój szef to doceniał. Do niewielkiej zasadniczej pensji dorzucał każdego miesiąca drugie tyle pod stołem.

Wszystkie przeziębienia przechodziłem, a kiedy zaczęło mnie piec za mostkiem, nie szedłem do lekarza. Tylko że to nie była zgaga, lecz rozległy zawał. Szef nawet mnie odwiedził w szpitalu, ale z bólem serca stwierdził, że nie może mnie po powrocie z chorobowego zatrudnić, bo teraz nie podołam już być „człowiekiem do wszystkiego”. Ponieważ zostałem na lodzie, symuluję bóle i przedłużam czas leczenia. Zawsze to lepiej mieć 80 proc. chorobowego niż zasiłek dla bezrobotnych. No i mam więcej czasu na szukanie pracy, ale kto mnie teraz zatrudni...

Najnowsze informacje dot. koronawirusa

Wideo

Materiał oryginalny:

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3