Przyłapać na gorącym uczynku

Redakcja
Dowiedzieliśmy się, że kierowca strzeleckiego PKS podjeżdża bezprawanie na nasz przystanek i werbuje ludzi do swojego autobusu nęcąc ich obietnicą tańszego o 1,5 zł biletu - opowiada Jan Do

magała.[/b]

Najpierw sprawdzili w urzędzie marszałkowskim, że kierowca nie ma pozwolenia, żeby zatrzymywać się na ich przystanku przy ul. Armii Krajowej w Opolu, a potem zaczaili się w jego pobliżu.

- Kiedy kierowca PKS podjechał udawałem pasażera, kupiłem bilet i wszedłem do autobusu - opowiada Leonard Żuk. W tym czasie Domagałowie zablokowali strzeleckiego busa i wezwali policję.

Początkowo kierowca z Strzelec zaczął się awanturować z policjantami. Myślałam, że dojdzie do rękoczynów - opowiada jedna z pasażerek na przystanku. Gdy policjanci poprosili go o odpowiednie zezwolenie kierowcy z PKS-u zmiękła rura. Zapłacił 600 złotych mandatu.

 

Wideo

Dodaj ogłoszenie