Przysiecz odcięta od świata

RedakcjaZaktualizowano 
Kierowcy w Przysieczy ryzykują zerwanie zawieszenia i lawirują na remontowanej drodze między maszynami.
Kierowcy w Przysieczy ryzykują zerwanie zawieszenia i lawirują na remontowanej drodze między maszynami. Krzysztof Świderski
Droga wojewódzka nr 414, między Przysieczą a Dzikowem, remontowana jest od 12 marca. 7 maja zamknięto dla ruchu odcinek przebiegający przez wieś.

- I tak odcięto nas od świata. Zerwano całą nawierzchnię wraz z chodnikami, a samą jezdnię wybrano na około 70 cm - mówi Piotr Pers, mieszkaniec Przysieczy w powiecie opolskim. - Wykop był tak głęboki, że nie dało się nawet wyjechać autem w kierunku Prószkowa, na jezdnię przed wiaduktem autostradowym. Nie wiem, jak dostałbym się do pracy, gdyby nie znajomi, którzy przyjechali po mnie od tamtej strony.

Normalny wjazd i wyjazd z Przysieczy jest niemożliwy nie tylko dla mieszkańców, ale i pogotowia i czy straży. - Niespełna miesiąc temu palił się tu dom i gdyby było tak jak dzisiaj, to pewnie spłonąłby doszczętnie - denerwuje się Piotr Pers.

Mieszkańcy Przysieczy radzą sobie jak mogą, ryzykując zerwanie zawieszenia i lawirując miedzy wywrotkami, spychaczami i koparkami. Miejscowi przedsiębiorcy tracą klientów, którzy nie mogą do nich dojechać i coraz bardziej obawiają się, że remont drogi ich zrujnuje.

Więcej o kłopotach mieszkańców Przysieczy w środowym wydaniu Nowej Trybuny Opolskiej.

polecane: Flesz - Co piąta transakcja będzie wymagać użycia PIN-u

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 23

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

m
mieszkanka Przysieczy

Stwierdzenie, że Przysiecz jest odcięta od świata, to lekka przesada. Jestem mieszkanką Przysieczy i codziennie z niej wyjeżdżam oraz powracam do domu bez problemu. A pewne osoby robią po prostu "z igły- widły"...

Cieszę się, że nasza wioska wkrótce będzie miała nową, wyromentowaną drogę!!!

G
Gość

Dziennikarz potraktował sprawę tylko z jednej strony - widocznie nie jest rzetelnym pracownikiem. Większość mieszkańców jest zadowolona z remontu ale tego już w artykule nie było, to smutne. A główny bohater Pan Piotr Pers chyba chciał zasłynąć w prasie.

Mowa jest również o ruchu wahadłowym, przy tak potężnym remoncie drogi tylko ktoś o bardzo bujnej wyobraźni - kompletny laik - jest zdolny wpaść na tak "genialny" pomysł, jakim jest wprowadzenie ruchu wahadłowego - wstyd mi za wypowiedzi Pani Burmistrz.

Natomiast "Gwiazda" tego remontu pani Malejki jest osobą która najwięcej zarabia na tym remoncie - wynajmuje plac pod skład surowców i maszyn na budowę. Dzięki temu że piszą o niej w prasie robi sobie darmową reklamę. Jestem mieszkańcem Przysieczy i codziennie bez problemów dojeżdżam do swojego domu!

L
Logicznie myśląca

Dla mnie to chore, narzekanie leży w mentalności ludzi jak widzę, najpierw "tylko dla mieszkańców" ustanowiono przejazd przez Jaśkowice, teraz wielkie przepychanki się zaczynają w Przysieczy chore. Jestem ciekawa jak mieszkańcy tych "wielkich" wiosek zachowywali się gdyby mieli jechać objazdem do np prudnika, nadrabiając sporo drogi lub też gdyby jadąc gdziekolwiek na każdym kroku poustawiano wjazd tylko dla mieszkańców, ja powinnam zebrać również mieszkańców mojej miejscowości i zablokować przejazd z opola do no turawy bo przecież to generuje ruch utrudniający życie mieszkańcom jak również stwarzając niebezpieczeństwo dla mieszkańców, czy to jest logiczne? przestańcie narzekać na remont jak również jako mieszkańcy postawcie się na miejscu osób przejeżdżających. to jest śmieszne i chore.

G
Gość
Policji to ja tam jeszcze nie widziałam, a zaręczam że dobrze by było gdyby choć czasem pojawiła się i sprawdziła jak ludzie stosuja się do znaku zakazu ruchu (wjazd dozwolony jest tylko dla mieszkańców), a samochody "OPR" i "OKR" raczej nie są mieszkańcami i nie dosyć, że łamią zakaz, to jadą jak wściekli i naprawdę stwarzają zagrożenie dla siebie i dla innych.

Czy jest napisane o jakich mieszkańców chodzi? NIE! Więc nawet nie mają o co się czepić

A uwierz mi, że łapią i to dość często...
G
Gość
Taaa, a policja stoi i zaciera ręce...
Do tego jechałem tamtędy RAZ - spod auta jadącego z przeciwka wyleciał kamień i mam szybę do wymiany... Super sprawa, Nie?

Policji to ja tam jeszcze nie widziałam, a zaręczam że dobrze by było gdyby choć czasem pojawiła się i sprawdziła jak ludzie stosuja się do znaku zakazu ruchu (wjazd dozwolony jest tylko dla mieszkańców), a samochody "OPR" i "OKR" raczej nie są mieszkańcami i nie dosyć, że łamią zakaz, to jadą jak wściekli i naprawdę stwarzają zagrożenie dla siebie i dla innych.
K
Krzysiek

Od początku remontu drogi, mieszkańcy Przysieczy mają dobry a nawet bardzo dobry dojazd jak i przejazd przez miejscowość Przysiecz. Dnia 7 maja owszem były mocniejsze utrudnienia z wjazdem do wioski, gdyż zrywano asfalt i korytowano drogę, ALE!!! nie w całości, a w części. Wcześniej zrobiono jedną część drogi w całości, od strony Ligoty Prószkowskiej a dopiero gdy ta część została oddana do przejazdu mieszkańcom do posesji, robiono drugą stronę drogi od strony Prószkowa. Mieszkańcy zawsze mają dojazd czy to z Prószkowa przez Jaśkowice i Ligotę Pr. do Przysieczy czy od strony Prószkowa. Utwardzono jedną z dróg bocznych Przysieczy, która stanowi objazd do ulic wewnątrz wsi. Objazd ten zaczyna się od ul. Łąkowej przez ul. Strażacką do Strzeleckiej, z której można przejechać do reszty ulic w Przysieczy!!! Jak dotąd Przysieczanie nie mogą narzekać na prace przy budowie drogi. Owszem owego dnia 7 maja nie można było wjechać na ul. Łąkową ale dojazd do wewnętrznych ul. Przysieczy był prowadzony przez Jaśkowice i Ligotę Pr. do ul. Strzeleckiej przez Strażacką do Łąkowej. Mieszkańcy mają również zapewniony swobodny dostęp do przystanku PKS, który przeniesiony został na początek miejscowości w miejsce gdzie zaczyna się remont. Nie prawdą jest, że służby ratownicze nie wjadą do miejscowości!!! Sam przejeżdżam tą drogą codziennie i nie mam z tym najmniejszego problemu, a nie posiadam "koguta" na dachu samochodu i nie muszę korzystać z objazdu taki dobry jest w większości czasu przejazd!!!

g
gość

Artykuł jest nieprawdziwy

G
Gość
Sporo aut na prudnickich, krapkowickich i nyskich numerach jedzie rano i popołudniu przez Przysiecz, więc bez płaczów ile to drogi muszą nadkładać. Rozpacz to dopiero będzie jak zamkną drogę, bo będą kładli ostatnia warstwę asfaltu...

Sporo aut na prudnickich, krapkowickich i nyskich numerach jedzie rano i popołudniu przez Przysiecz, więc bez płaczów ile to drogi muszą nadkładać. Rozpacz to dopiero będzie jak zamkną drogę, bo będą kładli ostatnia warstwę asfaltu...

Taaa, a policja stoi i zaciera ręce...
Do tego jechałem tamtędy RAZ - spod auta jadącego z przeciwka wyleciał kamień i mam szybę do wymiany... Super sprawa, Nie?
m
mieszkaniec

Sporo aut na prudnickich, krapkowickich i nyskich numerach jedzie rano i popołudniu przez Przysiecz, więc bez płaczów ile to drogi muszą nadkładać. Rozpacz to dopiero będzie jak zamkną drogę, bo będą kładli ostatnia warstwę asfaltu...

D
Dzte

Ja również mieszkam w Przysieczy przy drodze którą remontują i nie jest tak źle jak w artykule, co dzień jakoś wyjeżdżam samochodem i na większe przeszkody nie natrafiłem. A swoją drogą przy tak dużym remoncie to nie łatwo się domyślić że będą utrudnienia. Jak była stara droga to narzekali że dziurawa i kolein pełno. Mówią że Polacy narzekają ale tutejsi Niemcy są tacy sami a może i gorsi.

G
Gość

Dodajcie do tego ludzi którzy od Prudnika tracących dodatkowo 10-15 min i 6-8 km w jedną stronę. Ile ich to kasy kosztuje? Kto zwróci pieniądze?
Przygotujmy się, że za rok będzie zamknięty odcinek Prószków-Opole, a za następny rok trzeba będzie na nowo remontować to co zostalo wybudowane...

G
Gość

Proponuję Panu naczelnemu narzekaczowi Piotrowi Pers zostawić stary asfalt przed posesją, bo jak już zrobią drogę, to nie będzie miał na co narzekać .

P
Przysieczanka

W pełni zgadzam się z wypowiedzią poniżej – remonty dróg jak najbardziej tak, tylko czy nie może to przebiegać w cywilizowany sposób. W końcu jesteśmy w Europie. Za granicą taka sytuacja na pewno nie mogła by mieć miejsca.

p
przejazdemtylko

To jest po prostu draństwo. Przy planowaniu tak potężnej inwestycji OBOWIĄZKOWE powinno być planowanie zabezpieczenia dojazdu do każdej posesji. Przecież tu nie chodzi o wygodę, tylko o bezpieczeństwo tych ludzi!

J
Jarosław

Oczywiście że da się przejechać (po polu również) jednak, standardy jakimi charakteryzuje się "objazd" żeczywiście pozostawiają wiele do życzenia. Przejeżdżałem tamtędy wczoraj i dałem radę, poprostu nie zwróciłem uwagi na znaku zakazu wiazdu i placem budowy jakoś się udało, na temat obiazdu nie było żadnych znaków.
Oczywiście utrudnienia muszą wystąpić przy budowie, tylko zastanawiam się czy nie było możliwości zastosowania ruchu wahadłowego??

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3