Przywitano żołnierzy powracających z Iraku

fot. Sławomir Mielnik
Żołnierzy witał m.in Ryszard Zembaczyński.
Żołnierzy witał m.in Ryszard Zembaczyński. fot. Sławomir Mielnik
W 10 Brygadzie Logistycznej w Opolu przywitano dziś (12 października) ostatnią zmianę żołnierzy powracających z Iraku.

- Najtrudniejsze na misji było poradzenie sobie z tęsknotą za rodziną - mówi starszy szeregowy Marcin Wilk, który kilka tygodni temu powrócił z Iraku. - Mogliśmy dzwonić i pisać do siebie, ale to nie to samo.

Dziś w 10 Brygadzie Logistycznej uroczyście przywitano ostatnią zmianę kontyngentu wojskowego. Żołnierze z rodzinami spotkali się pod koniec października, kilka dni po przylocie.

- Ja jeszcze od tego momentu nie widziałam szwagra, więc postanowiłam przyjść dziś - mówi Iwona Pietrzyk. - Z tego co opowiadała mi siostra to oprócz rodziny tęsknił za polska kuchnią.

W ostatniej zmianie uczestniczyło ponad 50 żołnierzy. Przez całe pięć lat w Iraku nie zabrakło opolskich logistyków, w sumie było ich prawie 600. Do podstawowych zadań należało zaopatrywanie kontyngentu, magazynowanie oraz organizowanie transportów logistycznych. Przed ostatnią podobnie jak przed pierwszą zmianą czekało najwięcej pracy.
- Wcześniejsze zajmowały się głównie zaopatrzeniem, myśmy jak to mówimy w wojsku wygasili światło - mówi major Janusz Gawłowicki. - Musieliśmy spakować i wysłać do kraju cały sprzęt jaki nagromadził się przez pięć lat.

Praca nie była lekka. Temperatury często sięgające 45 stopni, a w kontenerze do którego pakowany jest sprzęt przekracza 50 stopni, wszechobecny piach i pył. Jednak chętnych na misje pokojowe nie brakuje.

- Zdarza się, że na jedno miejsce jest nawet trzech kandydatów - mówi oficer prasowy Mirosław Ochyra. - Decydują kwalifikacje.
- Póki co planuję spedzić wiecej czasu z rodziną - dodaje starszy szeregowy Wilk.

Wideo

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
""""""Jednak chętnych na misje pokojowe nie brakuje. - Zdarza się, że na jedno miejsce jest nawet trzech kandydatów - mówi oficer prasowy Mirosław Ochyra. - Decydują kwalifikacje."""""""

Aj jaj jaj... Aj ci ci ci ci... Patrzcie no dobrzy ludzie jak to słodko pierdzi, jak to się mizdrzy i kryguje... Kandydatów po trzech na jedno miejsce, a po średnich szkołach Opolszczyzny rozpuszczają jakiś półgłupich chorążych, żeby nawijali młodym makaron na uszy, o tym, jak to na misjach jest fajnie. W nyskim Carolinum był jeden taki matoł. Opowiadał o problemach polskich żołnierzy z przemycaniem wódy na teren ich bazy w Iraku i tym podobne ucieszne kawałki. Uczniowie biorący udział w spotkaniu z tym półinteligentnym chorążym słuchali jego mądrości jak świnia grzmotu. Ze strony nauczycieli także żadnych uwag nie było. Nie dziwię się temu wcale. Nauczyciele, to rozumni ludzie. Przeżyli mundurki, przeżyją i umundurowanych...
G
Gość
W dniu 13.11.2008 o 11:03, Jacenty napisał:

Adresatem powyższych krytycznych uwag nie są żołnierze.


Adresatami moich uwag po części są także żołnierze. Nieszczęściem jest żyć w kraju rządzonym przez takich bandytów, jacy nami rządzą. Tragedią jest być przez nich dowodzonym. Warto o tym pamiętać, kiedy jest się młodym człowiekiem i stoi się przed dokonaniem życiowego wyboru. Młodzi, nie wstępujcie do armii! Uczcie się, zdobywajcie dobre zawody i wysokie kwalifikacje! Tylko wtedy dołączycie do najlepszych! Armię pozostawcie najlepszym inaczej, tym, którzy przez swoje niedbalstwo, niechęć do nauki i pracy nie będą mieli innego wyboru! Pozostawcie ją także synom tych, którzy polskie wojsko wysłali do Iraku!
J
Jacenty
Adresatem powyższych krytycznych uwag nie są żołnierze.
To nie oni zdecydowali o tym, że ich tam wysłano. O tym zadecydowali "jaśnie nam panujący". Zatem nie zapominajcie, że to oni podejmując decyzję o wysłaniu wojska w ten rejon brało na siebie wszystkie negatywne skutki tej decyzji.

Wojsko to SŁUŻBA i w wojsku wykonuje się rozkazy.
Z pewnością to niepojęte dla CYWIL BANDY, ale rozkazy nie podlegają dyskusji, rozkazy się wykonuje.
Zatem cieszmy się, że NASI ŻOŁNIERZE wrócili cało, że starali się jak mogli, by nie zepsuć do reszty opinii o naszym kraju.
Im podziękujmy, a rozliczmy decydentów.
S
Stefan
No i co... ? Wywalczyli dla nas wizy do stanów czy nie, bo wciąż jestem zainteresowany wyjazdem do USA...
G
Gość
W szkole mojego syna wisi taki plakat - najemnicy w polskich mundurach na irackiej pustyni i podpis "Tradycja zobowiązuje". Pewnie to nawiązanie do idiotycznego hasła "Za wolność waszą i naszą". To miłe, zwłaszcza dla naiwnych, kiedy najemników w służbie bandziorów zwanych politykami, stroi się w takie śliczne hasełka. UWAGA RODZICE! Rozmawiajcie ze swoimi dziećmi. Uodporniajcie je na zabiegi kłamliwej propagandy prezentującej służbę w armii jako atrakcyjne zajęcie dla młodych i ambitnych ludzi. Nie pozwólcie aby jakiś trep, czy nauczyciel PO mieszał im w głowach. Irak i Afganistan zostawmy synom tych, którzy wysłali tam polskie wojsko!
~gosc~
W dniu 12.11.2008 o 21:11, FAAC napisał:

Czy rozsiewanie śmierci można nazwać dobrem ? Może Polacy mogą lecz czy iranczycy widza sprawy podobnie ? Wątpię (


...FACC ten ciul co ci odpisal to zboczony oszolom...wstyd dzielnym polakom zbrodniarzom wojennym.....odpowiedzieli "bohatersko" na wezwanie zydowskiego rzadu...
~gosc~
W dniu 12.11.2008 o 20:52, czytelnik napisał:

Ciesze sie ze nasi zolnieze uczestniczyli w iraku i zrobili tam duzo dobrego dla tych ludzi mieszkajacych tam!!!



....wszystko co zrobili to tylko wstyd, co po nich zostalo to kupa polskiego gowna (bohaterskiego gowna).....
F
FAAC
W dniu 12.11.2008 o 20:52, czytelnik napisał:

Ciesze sie ze nasi zolnieze uczestniczyli w iraku i zrobili tam duzo dobrego dla tych ludzi mieszkajacych tam!!!


Czy rozsiewanie śmierci można nazwać dobrem ? Może Polacy mogą lecz czy iranczycy widza sprawy podobnie ? Wątpię (
c
czytelnik
Ciesze sie ze nasi zolnieze uczestniczyli w iraku i zrobili tam duzo dobrego dla tych ludzi mieszkajacych tam!!!
~gosc~
....."Ukochany kraj, umilowany kraj".....!!!!!!!!!....Wstyd tylko tym bandytom wojennym.....!!!!!!
Dodaj ogłoszenie