Nysanie ostatecznie nie stracili choćby seta, lecz w trzeciej odsłonie dostarczyli swoim kibicom nadspodziewanie dużo emocji. Mimo dobrego początku, później podali oni rękę przeciwnikowi. Będzinianie skrzętnie z tego skorzystali i najpierw szybko doprowadzili do remisu, a potem do zaciętej końcówki. W niej mieli nawet dwie piłki setowe, ale w najważniejszych momentach kluczową rolę odegrał przyjmujący PSG Stali Kamil Kwasowski. Potwierdził on swoją bardzo dobrą dyspozycję w całym spotkaniu (16 pkt, 75 proc. skuteczności ataku, 60 proc. pozytywnego przyjęcia), pieczętując udanymi zagraniami triumf swojego zespołu.
Pierwsze dwie odsłony nie miały natomiast wielkiej historii. Inauguracyjna partia przez pewien czas była wyrównana, ale jedynie do stanu 13:13. Potem siatkarze z Nysy, przy zagrywkach wspomnianego już Kwasowskiego, zdobyli pięć punktów z rzędu i dalej spokojnie kontrolowali dalszy przebieg wydarzeń.
Drugi set natomiast już od początku do końca przebiegał absolutnie pod dyktando gospodarzy. Drobne problemy sprawił im jedynie atakujący MKS-u Mateusz Kańczok, ale i tak PSG Stal bardzo pewnie zwyciężyła 25:16.
PSG Stal Nysa - MKS Będzin 3:0 (25:20, 25:16, 27:25)
Stal: Komenda (2 pkt), El Graoui (11), Zajder (5), Ben Tara (16), Kwasowski (16), M'Baye (4), Dembiec (libero) oraz Szwaradzki, Dębski.
MKS: Stanokow (3), Rohnka (3), Swodczyk (6), Kańczok (14), Koppers (7), Ratajczak (5), Marek (libero) oraz Gonciarz, Makowski (5), Musiał, Ptaszyński.
Aleksander Śliwka - Orlen
Dołącz do nas na Facebooku!
Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!
Kontakt z redakcją
Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?