Puławskie Azoty skopiowały pomysł ZAK i chcą sięgnąć po wielką dotację z Unii

fot. Daniel Polak
W Unii o poparcie dla planów ZAK zabiega prof. Jerzy Buzek (z prawej), którego projektem zainteresował poseł Robert Węgrzyn.
W Unii o poparcie dla planów ZAK zabiega prof. Jerzy Buzek (z prawej), którego projektem zainteresował poseł Robert Węgrzyn. fot. Daniel Polak
Do niedawna wydawało się, że kędzierzyńskie Azoty i Południowy Koncern Energetyczny są na prostej drodze, by zdobyć unijną dotację na zgazowanie węgla.

W Polsce o gigantyczną sumę 700 milionów euro ubiegała się jeszcze tylko elektrownia w Bełchatowie. Tydzień temu niespodziewanie do walki wkroczyły jednak Zakłady Azotowe Puławy.

- Oni mają w pełni dopracowany projekt zgazowania węgla i pod tym względem wyprzedzają Kędzierzyn, ale nie opracowali technologii przechwytywania i składowania dwutlenku węgla, więc o dotację z Unii nie mogą się ubiegać
- stwierdził 17 lutego w Brukseli prof. Jerzy Buzek, który tego dnia spotkał się z członkami zarządu ZAK, posłem Robertem Węgrzynem, starostą kędzierzyńsko-kozielskim Józefem Gismanem i marszałkiem Józefem Sebestą.

- Musicie jeszcze sporo zrobić, ale jesteście na dobrej drodze - powiedział Opolanom Jerzy Buzek, zapewniając, że tak jak dotąd będzie się angażował w lobbing na rzecz Kędzierzyna.
Już następnego dnia po tym spotkaniu sytuacja uległa diametralnej zmianie. Zakłady Azotowe Puławy zaprezentowały studium wykonalności instalacji zgazowania węgla i... budowy elektrowni o mocy 800 MW, a także technologii wychwytywania CO2 oraz składowania go pod ziemią.

- Pod wieloma względami to projekt bliźniaczo podobny do opracowanego przez ZAK. Taką opinię usłyszałem z ust kilku specjalistów, można było też poczytać o tym w ogólnopolskiej prasie - mówi poseł PO Robert Węgrzyn, który od miesięcy zjednuje polityków do poparcia planów ZAK. To on zainteresował projektem Jerzego Buzka, przekonał do niego także wicepremiera Waldemara Pawlaka.

- Teraz takie poparcie będzie szczególnie potrzebne, bo jak widać puławskie Azoty nie przebierają w środkach, by zdobyć unijny grant, i to kosztem ZAK - uważa poseł.

Skąd Puławy znały technologiczne plany Azotów z Kędzierzyna? Mogły je otrzymać z kilku źródeł, np. z Nafty Polskiej, która jest właścicielem obu zakładów. Albo z ministerstwa skarbu - wiceszefem tego resortu jest kojarzony z Puławami Krzysztof Żuk.

O tym, które polskie projekty zostaną zgłoszone do konkursu w Brukseli, zdecyduje za kilka miesięcy rząd. Do tego czasu opolscy posłowie i samorządowcy muszą zrobić wszystko, by projekt ZAK wygrał z Puławami, gdyż stawką są wielkie pieniądze i ponad 500 nowych miejsc pracy.

- Poza 700 milionami euro dotacji na CCS walka idzie też o pieniądze na innowacje. Łącznie możemy zdobyć nawet 1,1 miliarda euro - wylicza prezes Jałosiński. - Technologicznie jesteśmy lepsi niż Puławy, nasza koncepcja jest znacznie szersza i ciekawsza. Niestety, polityka może popsuć nam szyki - rozkłada ręce prezes.

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

No niestety, prawdopodobnie Pulawy nie "skopiowaly" pomyslu ZAK. Pisze niestety, bo Kedzierzyn (pomimo tego jaki jest) daze duza sympatia...

q
qwert

No niestety, Kędzierzyn jest miastem niemożności. Mieliśmy mieć już Kompleks Południe, rafinerię, jeszcze licho wie co. Dosyć bajdurzenia i fantazjowania. O tym, że Bechtel robi feasibility study dla Puław było wiadomo już pół roku temu. Więc może to nie Puławy są złodziejem.

G
Gandharwa

No wiesz, małpowanie to dobra sprawa, jeżeli to się przekłada na mniejsze obciążenie środowiska i wyższą sprawność energetyczną.

Ja bym na miejscu opolskich polityków w ramach pomocy ZAK uderzył w Bełchatów: skoro oni tacy ekologiczni i za unijne pieniądze chcą pompować Co2 pod ziemię, to dlaczego rozbudowa elektrowni Opole ( dwa bloki ) ma być w technologii tradycyjnej?

Czyżby Bełchatów inwestował w nowoczesność tylko dla dotacji unijnej, a nie dla poprawy efektywności energetycznej i środowiska?

Warto takie pytania zadawać.

g
gonzoR

SZkoda, że Azoty już na starcie nie są liderem, za Puławami stoi amerykański Bechtel (to pewnie będzie ten wsad za f16), a tam pewnie takie projekty leżą na półce... Może wsparcie jakiejś firmy europejskiej by tu pomogło Azotom, ciężko powiedzieć.
Może być ostra walka, znając historię, to inwestycja pójdzie bokiem, jakiś nie mamy szczęścia do wielkich inwestycji

m
michal

i tak tylko moze byc w polsce, heh jeden chce zrobic cos konkretnego a drugi malpuje, jak tylko zobaczyl ze to sie oplaca, heh moim zdaniem ktos sie powinien tym zajac bo znajac siwat to bedzie tak ze ZAK odrzuca a pulawy dostana kase, a to bedzie bardzo nie fer bo wedlug wszystkiego to te pieniadze naleza sie Kedzierzynowi, a Pulawy powinny sie wstydzic bo graja nie honorowo.
p.s. dobra rada!! moim zdaniem trzeba uwarzac bo jak widac pulawy ida po trupach, wiec nie cofna sie od niczego.. mimo ze nie laczy mnie nic ani z jedna ani druga firma bo znam troche sprawe i trzymam mocno kciuki za ZAK a pulawa zycze by wymyslily cos nowego cos innowacyjnego, bo jak na taka duza fime chyba ich stac na jakas baze naukowa...

..::Mieszkaniec::..

To było do przewidzenia, że polityka zrobi swoje. Szkoda :-(

~abc~

trzymam kciuki za PULAWY !!! mam pakiet akcji i zamierzam na tym zarobić. mieszkam na opolszczyźnie ale z doswiadczenia wiem że tutaj dużo sie mówi i obiecuje a pozniej wszystkie inwestycje i tak realizowane sa gdzie indziej. także ja stawiam na PULAWY. wystarczy spojrzeć na PULAWY vs. KEDZIERZYN, dwa rózne światy.

Dodaj ogłoszenie