"Pusty talerz" - komentarz Tomasza A. Żaka, reżysera i publicysty

Tomasz A. Żak
Bywa, że moja pamięć przywołuje różne znaki z dzieciństwa. Ot, na przykład pusty talerz na stole wigilijnym w naszym mieszkaniu w Głuchołazach. Że dla biednego, mówiła Mama. Bo taka jest tradycja, uroczyście definiował Ojciec. A babcia, ja zwykle, chciała coś więcej przekazać wnuczkowi i dodawała nieco tajemniczo: „To dla każdego, kto się zagubił”.

Myślę o tych „zagubionych”, piję herbatę i patrzę po raz tysięczny na zimowy karnawałowy krajobraz utrwalony przez Marzenę Raińską na szkle, a konkretnie malowany na szkle. Och, zima tam piękna: gną się choiny pod poduchami śniegu, dzieci na ślizgawce, na sankach. To wszystko na obrzeżach miasteczka, które przyciąga nas ku sobie rozświetlonymi oknami, a szczególnie ratusz, który zaprasza na karnawałowy bal. I zewsząd idą tam ludzie, inni dojeżdżają i dzwonią dzwoneczki u sań. Marzena wyemigrowała do Australii…

Jacek Frączak przysłał mi świąteczną kartkę, która jest wiernym wizerunkiem jego kolejnej pracy plastycznej. A na obrazku, z cienia ogromnych wieżowców demonicznego „down town”, wysunęła się maleńka grupka i oddala się w jakąś białą pustkę – na osiołku siedzi kobieta z maleńkim dzieciątkiem, a obok idzie mężczyzna. Wyraźnie uciekają. Jacek wyemigrował do USA… Obok nas, tam w Głuchołazach, mieszkali Skodowie. Mieli trójkę dzieci; kolegowałem się z chłopakiem, moim rówieśnikiem (jak on miał na imię?) Z końcem lat 60-tych cała rodzina wyemigrowała do zachodnich Niemiec...

Czy oni wszyscy się „gubią”? Uciekają przecież stąd. Jedni emigrują „do lepszego życia”, inni „do wolności”, a inni – tu, obok nas, odchodzą na emigrację wewnętrzną. Mówi się, że to nie my, a nasze państwo wciąż „gubi” ludzi, nie chce o nich pamiętać, jak o tych z Kazachstanu, na przykład. Bo oni tak rządzą, że ludzie się zniechęcają, boją się o swoją i swojej rodziny przyszłość.

Czy nie czujecie Państwo, że tak myśląc, po prostu się usprawiedliwiamy? Może to jednak my żeśmy ich „zgubili”, a nie Oni! A co jest po naszej stronie? Żyjemy jak żyjemy, a jak słyszę, już nawet o pustym talerzu nie pamiętamy. Wybieramy – przy urnach – jak wybieramy. I narzekamy. Jak to powiedział Józef Mackiewicz: „Czasy są zawsze takie, jakim my je robimy”.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Tragiczne zdarzenie na Majorce - są zabici i ranni

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na nto.pl Nowa Trybuna Opolska