Rada dzielnicy na Pasiece? Radni Opola przeciwni

Artur  Janowski
Artur Janowski
Radni są przeciwni powstaniu rady dzielnicy na Pasiece. - Wyspa to nie peryferie - tłumaczą.

Uchwała o możliwości powstania rady dzielnicy na Pasiece, która w czwartek trafi na sesję rady miasta, nie podoba się rządzącym radnym Platformy Obywatelskiej.

- Idea powoływania rad dotyczy dzielnic peryferyjnych, gdzie brakuje odpowiedniej infrastruktury, a mieszkańcy nie czują się dobrze reprezentowani w radzie miasta - tłumaczy Zbigniew Kubalańca, szef klubu radnych PO. - Tymczasem Pasieka to wyspa, na której znajduje się amfiteatr, Toropol, a sama wyspa jest bardzo zadbana. Nie ma potrzeby powoływania rady.

Kubalańca zwraca uwagę także na fakt, że np. na pobliskim Zaodrzu powstanie rady byłoby niemożliwe ze względu na funkcjonowanie tam rad osiedlowych i sąsiedztwo terenów spółdzielczych.

- Dlatego powołanie rady na Pasiece nie byłoby sprawiedliwe - ocenia Kubalańca.

Na sesję trafią także uchwały o powstaniu rad dzielnic w Groszowicach i Grotowicach. W ich przypadku radni nie mają żadnych obiekcji. - Bo to dzielnice peryferyjne - tłumaczy Kubalańca.
Krzysztof Drynda, prezes stowarzyszenia Horyzonty, a jednocześnie jeden z inicjatorów powołania rady dzielnicy na Pasiece przyznaje, że jest zaskoczony argumentami radnych PO.

- Powołanie rady to inicjatywa osób, które od lat działają na rzecz Pasieki, a teraz chcą to sformalizować, aby mieć większą siłę przebicia w ratuszu - mówi Drynda. - Nie jest prawdą, że rady mają powstawać tylko w dzielnicach peryferyjnych. Powinny funkcjować tam, gdzie ludzie chcą działać na rzecz swojej dzielnicy. Choć Pasieka jest bardziej zadbana niż Groszowice czy Grotowice, to nie znaczy że nie ma u nas żadnych problemów.

Drynda dodaje, że choć radni miejscy nie są przekonani do rady na Pasiece w Opolu, to do czwartku zostało kilka dni i sytuacja może się zmienić.

- Prezydent Ryszard Zembaczyński jest mieszkańcem Pasieki i popiera ideę powołania rady, więc wciąż mamy nadzieję - mówi Drynda.

Przypomnijmy, że w Opolu funkcjonuje pięć rad dzielnic, a kolejne są na etapie tworzenia np. w Szczepanowicach czy na Półwsi. Na razie rady mają niewielkie możliwości (głównie opiniują oraz wnioskują o coś do ratusza) i łączny budżet na poziomie około 50 tys. zł.

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
got
Radni nie powinni otrzymywać żadnego wynagrodzenia.
Zamiast radnych , wystarczą dobrze prawnie skonstruowane konsultacje społeczne.
Przecież radni za nic nie odpowiadają, wić za co mają brać pieniądze ?
B
Bartek
Jeżeli zachodzi potrzeba powoływania rad dzielnic to nasówa się pytanie. Co robią wybrani radni? Czyli radni nie interesują sie dzielnicami z których startowali. Przypominam radnym,że stanowisko radnego to stanowisko służenia mieszkańcom. Natomiast radni, albo sobie z tego nie zdają sprawy,albo wszystko i wszystkich mają nie powiem gdzie bo to nieładnie.
j
jupiter
i tak koledzy z PełO wystawili po raz kolejny Zembaczynskiego
G
G.
Widzę, że radni PO zaczynają się specjalizować w duszeniu w zarodkach inicjatyw społecznych.Bardzo mądrze.
c
ciamar
Jak prorokowało paru mądrych,pomysł dzielnic i ich rad w miasteczku wielkości Opola obsuwa się w patologię i karykaturę.Jeśli,bo jest koronnym argumentem, tzw mieszkańcy dzielnic są w ratuszu nie dowartościowani to może pójść krok dalej i powołać rady podwórek? A czym zajmują się radni Rady Wojewódzkiego Miasta Opola?????
Dodaj ogłoszenie