Radni znów nie zgodzili się na sprzedaż Powiatowego Centrum Medycznego

fot. Beata Szczerbaniewicz
Radni kolejny raz nie zgodzili się na sprzedaż niedokończonej budowy.
Radni kolejny raz nie zgodzili się na sprzedaż niedokończonej budowy. fot. Beata Szczerbaniewicz
Niedokończoną budowę przy ulicy Piastowskiej w Krapkowicach miała kupić za 1 501 000 zł spółka Sana Terra z Opola. Radni kolejny raz nie zgodzili się jednak na jej sprzedaż.

Po trzech nieudanych przetargach tak ustalono w rokowaniach jeszcze w sierpniu. Rada Powiatu skutecznie blokuje jednak transakcję, do której zobnowiązał się zarząd powiatu, wynajdując coraz to nowsze argumenty.

Najpierw radni zawetowali projekt uchwały we wrześniu krytykując zbyt niską cenę, jaką uzyskano w rokowaniach (53 proc. szacunkowej wartości) oraz postulując aby najpierw spółka zarejestrowała się w Krajowym Rejestrze Sądowym, czego wcześniej nie uczyniła. O ile drugi warunek został spełniony, to jednak ceny nie udało się podbić ani o złotówkę.

Projekt uchwały wrócił na sesję i został odrzucony stosunkiem głosów 10:9.
Tym razem górę wzięły obawy czy nabywca dotrzyma słowa i zor-ganizuje w niedoszłym PCM dom opieki dla ludzi starszych.

- Co można sądzić o podmiocie, który chce kupić nieruchomość, a rejestruje działalność dopiero pod naszym naciskiem ?- wątpił radny i członek zarządu powiatu Stanisław Burkat, którego głos na "nie" przesądził o wecie.
Radny Maciej Sonik z opozycyjnego klubu PO-UO zaproponował by w akt notarialny wpisać, że nieruchomość zostaje wpisana z bonifikatą pod warunkiem, że nabywca dokończy inwestycje i że przeznaczy ją na cele społeczno użyteczne.

Mecenas Urszula Kolasińska zauważyła, że będzie to jednak możliwe jeśli rada unieważni dwie swoje wcześniejsze uchwały: o trybie sprzedaży PCM w przetargu oraz o zasadach zbywania nieruchomości (według aktualnych przepisów bonifikata może być udzielana tylko wtedy gdy w grę nie wchodzi działalność zarobkowa). Co zrobi teraz zarząd? Decyzja ma zapaść w tym tygodniu.

- Żeby zrealizować propozycję radnego Sonika trzeba by unieważnić rokowania, a nie wiadomo jak na to zareaguje inwestor - zauważa macenas Kolasińska.

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
W dniu 30.11.2008 o 23:53, York napisał:

Ja myślę że najpierw musieliby wykosić trawę, zrobić ogrodzenie jak trzeba, potem kampania promocyjna z prawdziwego zdarzenia i wtedy znalazłby się kupiec za prawdziwą kasę. A najlepiej jakby tam powstało to co miało powstać, czyli dom dla staruszków albo chorych na alzheimera, a nie na przykład hotel


obojętne co, hotel, dom starców czy cokolwiek, ale niech coś powstanie. Ale jak dalej będą się zabierać jak pies do jeża, to za 10 lat będą straszyły ruiny, a dzieci będa pytać co tu stało w dawnych czasach. Niemoc rządzących jest porażająca. Obecnie jest to w takim stanie, że powinno się to sprzedać za symboliczną złotówkę. Ale zachowują się jak pies ogrodnika, sami nie zjedzą, ale innym tez nie pozwolą.
x
x
W dniu 30.11.2008 o 23:53, York napisał:

Ja myślę że najpierw musieliby wykosić trawę, zrobić ogrodzenie jak trzeba, potem kampania promocyjna z prawdziwego zdarzenia i wtedy znalazłby się kupiec za prawdziwą kasę. A najlepiej jakby tam powstało to co miało powstać, czyli dom dla staruszków albo chorych na alzheimera, a nie na przykład hotel


Niech tam bedzie nawet hotel ale niech to nie niszczeje - niech na siebie zarabia i da zarobic okolicznym mieszkańcom
Y
York
W dniu 30.11.2008 o 23:02, dar13 napisał:

A jezeli ten obiekt bedzie stal dalej tak jak stoi jeszcze pare lat i potem zostanie sprzedany za grosze albo oddany za bezcen to czy wtedy bedziemy mowic o tym ze gmina/powiat na tym zarobily?Chyba raczej nie a teraz nie wiadomo czy znajdzie sie chetny do kupna.I znowu obudzimy sie z reka w nocniku


Ja myślę że najpierw musieliby wykosić trawę, zrobić ogrodzenie jak trzeba, potem kampania promocyjna z prawdziwego zdarzenia i wtedy znalazłby się kupiec za prawdziwą kasę. A najlepiej jakby tam powstało to co miało powstać, czyli dom dla staruszków albo chorych na alzheimera, a nie na przykład hotel
d
dar13
W dniu 30.11.2008 o 19:57, York napisał:

Władze powiatu nie potrafiły od lat tego sprzedać. Najpierw nie chcieli, a potem jak już chceli to nie umieli. Sprzedawali objekt nieuporzadkowany zarośnięty z powybijanymi szybami i nawet nie umieli odpowiednio ogłosić. No i poszedł by za bezcen na szczęście ktoś sie obudził bo można trochę na tym zarobić i dla pożytku dla wszystkich mieszkańców


A jezeli ten obiekt bedzie stal dalej tak jak stoi jeszcze pare lat i potem zostanie sprzedany za grosze albo oddany za bezcen to czy wtedy bedziemy mowic o tym ze gmina/powiat na tym zarobily?Chyba raczej nie a teraz nie wiadomo czy znajdzie sie chetny do kupna.I znowu obudzimy sie z reka w nocniku
Y
York
W dniu 30.11.2008 o 12:47, mieszka napisał:

Nie bardzo rozumiem postępowanie radnych dlaczego pozwalają niszczeć obiektowi, zamiast sprzedać go?? Kto zapłaci za dewastacje za ochronne budynku przed wandalami?? czemu sprzedaż jest blokowana?? Czy za jakiś czas ten budynek nie straci na wartości?? Wydaje się ze tak i kto wtedy zapłaci różnicę jaką była oferowana teraz a za jaką zostanie defakto budynek sprzedany?? jeśli jest inwestor który chce zapłacić to dlaczego omija się przetarg???


Władze powiatu nie potrafiły od lat tego sprzedać. Najpierw nie chcieli, a potem jak już chceli to nie umieli. Sprzedawali objekt nieuporzadkowany zarośnięty z powybijanymi szybami i nawet nie umieli odpowiednio ogłosić. No i poszedł by za bezcen na szczęście ktoś sie obudził bo można trochę na tym zarobić i dla pożytku dla wszystkich mieszkańców
m
mieszka

Nie bardzo rozumiem postępowanie radnych dlaczego pozwalają niszczeć obiektowi, zamiast sprzedać go?? Kto zapłaci za dewastacje za ochronne budynku przed wandalami?? czemu sprzedaż jest blokowana?? Czy za jakiś czas ten budynek nie straci na wartości?? Wydaje się ze tak i kto wtedy zapłaci różnicę jaką była oferowana teraz a za jaką zostanie defakto budynek sprzedany?? jeśli jest inwestor który chce zapłacić to dlaczego omija się przetarg???

d
dar13

Pewnie to sobie postoi jeszce kilka lat,zniszczeje calkowicie i bedzie sie nadawac do rozbiorki i wtedy bedzie sie szukac winnych tego stanu rzeczy.Oczywiscie wszyscy beda niewinni bo nawet jezeli byli przeciwni sprzedazy to mieli tylko i wylacznie interes publiczny na uwadze.Tak sie robi polityke mala regionalna i duza tez tylko ze na wiekszych sprawach.

~JaN~

Jakie to ma znaczenie, co z tym obiektem (PCM) zrobi nabywca (inwestor).
Po co ta cała dyskusja, zamieszanie i blokowanie sprzedaży.
A czas płynie niczym woda w Odrze. Jeszcze trochę, a chętnych na ten obiekt nie będzie.
Powiatowi juz teraz potrzebne są pieniądze, do tego ochrona przeciez też kosztuje i nie ważne kto za nią płaci.
A obciążąnie Powiatu za sytuację na tym obiekcie to też "mały pikuś"? Nie, bo będzie temat na kolejną sesję.
Czy ci, którzy sa przeciwni zbyciu mają inną receptę na pozyskanie pieniędzy?
Czy odwlekanie sprzedaży jest dobrym pomyslem w sytuacji ogólnokrajowej dekoniunktury na rynku nieruchomości,
gdy bużet trudno zrównoważyć i są potężne wydatki związane z zadłużeniem SP ZOZ -u oraz potrzebne pieniądze dla nowej spółki, nie wspominając o finansowaniu rozbudowy szpitala?

Dodaj ogłoszenie