Radny z Byczyny ostrzega przed konsekwencjami procesu w sprawie hali

fot. Helena Wieloch
- Przed sądem będziemy walczyć o każdą złotówkę.- zapowiada burmistrz Ryszard Gruener.
- Przed sądem będziemy walczyć o każdą złotówkę.- zapowiada burmistrz Ryszard Gruener. fot. Helena Wieloch
Burmistrz Ryszard Gruner jest zdecydowany wnieść sprawę z powództwa cywilnego. Chce walczyć o zwrot kosztów za rozbiórkę i odbudowę hali, przez winnych fuszerki z powodu której hala jest od 3 lat zamknięta. Radom uważa, że proces opóźni odbudowę.

Burmistrz chce sprawy z powództwa cywilnego, po tym, jak prokuratura nie dopatrzyła się znamion umyślnego działania ze strony wykonawcy hali, projektanta i inspektora nadzoru.
- Rozpoczniemy odbudową hali, na własną rękę, a w międzyczasie będziemy się sądzić o zwrot poniesionych kosztów - mówi nam Gruener.

- Ta sprawa będzie się ciągnąć latami - ostrzega Radom. - A przez to odbudowa hali może się opóźnić.

Radny z Byczyny obawia się, że sądowi mogą nie wystarczyć ekspertyzy o stanie budynku zlecone przez gminę i zleci wykonanie nowej ekspertyzy biegłym, co przesunie rozbiórkę w czasie.

- Poza tym hala może stanowić dowód w sprawie i z tego powodu sąd może nie pozwolić jej tknąć do końca procesu. To są realne zagrożenia. Dlatego uważam, że trzeba by sprawę dokładnie przemyśleć.
Radom uważa, że dla gminy lepsza by była ugoda z winnymi fuszerki, niż wyczerpująca i kosztowna walka z nimi o zwrot kosztów w sądzie. Rozbiórka i odbudowa ma kosztować 4 mln zł.

Gruener przypomina, że gmina proponowała ugodę w sprawie zwrotu kosztów, ale druga strona nie była zainteresowana. W opinii Radoma można było skuteczniej o tę ugodę walczyć.

Burmistrz Byczyny obawia się, że proces może potrwać. Otwarcie to przyznaje, ale nie chce zwlekać ani z wniesieniem sprawy do sądu, ani z rozpoczęciem rozbiórki, bo od 3 lat dzieci ćwiczą w ciasnych salkach, w różnych punktach miasta. Przypomnijmy, że halę trzeba było zamknąć, bo elementy konstrukcji nośnej budynku, zastosowano niezgodnie z projektem.

Wkrótce gmina ma ogłosić przetargi, by wybrać kancelarię, która sprawę w imieniu gminy poprowadzi oraz firmę, która zajmie się halą.

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Z
Zainteresowany
i to cała Byczyna jest właśnie!
e
emila
Radny miał prawo wyrazić swoje wątpliwości. O ile wiem, takich radnych w byczyńskiej radzie jest więcej. Najbardziej niebezpieczni są ludzie, którzy wątpliwości nie mają - nie będę podawać drastycznych przykładów znanych z lekcji historii. A co do procesu - żadna kancelaria nie zapewni gminie Byczyna, że wygra rozprawę. Jedno jest pewne, że sporo będzie to kosztować. Na początek 200 tysięcy złotych samej kaucji. A gdzie honoraria dla adwokatów? Należy przypuszczać, że koszty będą sięgać dużo, dużo więcej. A przecież sprawie hali przyglądała się już prokuratura - na różnych szczeblach. I choć wydawało się, że racja Byczyny jest bezsporna, organa ścigania nie dopatrzyły się znamion przestępstwa. Naiwnością jest sądzić, że teraz będzie inaczej...
m
m
W dniu 05.01.2009 o 08:06, Irma napisał:

To nieprawdopodobne. Zbudowano obiekt, który nie może być wykorzystany zgodnie z przeznaczeniem i nie ma winnych ?. A teraz aby nie przedłużać sprawy jakiś Radny chce odpuścić. Czy miasto ma aż tyle zbędnych pieniędzy aby robić prezenty niefachowym firmom budowlanym?.


pewnie szwagier to budowałmoże nadzorował lub projektował.
p
przezorny
Witam wszystkich. Jaki to interes do załatwienia ma ten radny -jeżeli chce odpuścić winnym zaniedbania. Niech winni tej fuszerki odpowiedzą za swoje błędy.
Może rzeczywiście byłoby lepiej jakby zajęły sie tą sprawą służby CBA.
Ktoś chyba wziął duże pieniądze za "przymknięcie oka" na błędy.
I
Irma
To nieprawdopodobne. Zbudowano obiekt, który nie może być wykorzystany zgodnie z przeznaczeniem i nie ma winnych ?. A teraz aby nie przedłużać sprawy jakiś Radny chce odpuścić. Czy miasto ma aż tyle zbędnych pieniędzy aby robić prezenty niefachowym firmom budowlanym?.
g
gość
A może któraś z instytucji Państwowych zajęłoby się sprawą. CBA lub inna instytucja. Było by to niekosztowne, nieprzekupne, szybkie i pozbawione mataczenia, a winni na pewno odpowiedzieli by. Prowadzenie śledztwa na własną rękę, udowadnianie oczywistych faktów a skazanie lub odzyskanie mienia, to długa i niepewna droga. Proponuję Państwową instytucję. To to.
Dodaj ogłoszenie