Radziły jak zapobiegać problemom molestowania w pracy

fot. Sławomir Mielnik
Na spotkaniu w opolskim ratuszu móiono głównie o problemie molestowania w pracy.
Na spotkaniu w opolskim ratuszu móiono głównie o problemie molestowania w pracy. fot. Sławomir Mielnik
Z problemem molestowania nie radzi sobie nawet Państwowa Inspekcja Pracy, której urzędnicy albo nie znają prawa, albo bagatelizują cierpienia ofiar. Dziś ( 25 listopada) o sprawie rozmawiały kobiety na konferencji Fundacji Off.

Spotkanie odbyło się w opolskim ratuszu.

Wg badań CBOS z 2007 roku co piąta pracująca Polka padła ofiafą molestowania seksualnego. Co dziesiąta kobieta skarżyła się na niechciane awanse ze strony szefa.

- Mamy bardzo dobre prawo, które broni ofiar molestowania seksualnego w pracy, ale co z tego, gdy nie jest ono przestrzegane - mówiła Joanna Piotrowska, założycielka Fundacji Feminoteka. - Nawet Państwowa Inpekcja Pracy, powołana do obrony praw pracowniczych nie radzi sobie z tym problemem.

Działaczki Feminoteki sprawdziły to dzwoniąc do 16 oddziałów PIP w kraju, podając się za ofiary molestowania seksualnego w pracy i prosząc o pomoc. Tylko w jednym - w Katowicach - urzędniczka wiedziała, jak pomóc. W Opolu prawnik udzielający porad uznał, że np. uwagi szefa "pani biust ładnie wygląda w obcisłej bluzeczce" - to komplement. A przytulanie i obejmowanie pracownic za "sympatyczne zachowanie". W wielu oddziałach pracownicy PIP nie znali prawa, broniącego kobiety przed takimi niechcianymi zachowaniami, sugerowali pracownicom, by siedziały cicho lub zwolniły się z pracy.
- Przydałaby się niezależna organizacja, która broniłaby praw molestowanych pracowników - postulowała Jolanta Duda, prawniczka z ramienia OPZZ w Opolu. - Zbyt wielkie jest w naszym społeczeństwie przyzwolenie dla takich zachowań, a pracodawcy czują się bezkarni. Molestowane kobiety są bezsilne, bo podejmując walkę z szefem zwykle ryzykują utratę pracy.

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

S
Stefan
W dniu 25.11.2008 o 20:27, Gość napisał:

Prawdziwy problem tych pań polega na tym, że brak im odwagi, żeby molestującemu je szefowi powiedzieć wprost, że jest bucem, chamem i prostakiem. A skoro już szukają obrony poza sobą, to może tak szanowny małżonek którejś z pań udałby się do szefa z wizytą i skuł mu mordę w gabinecie, co? Gwarantuję za skuteczność takiego zabiegu.



Dobre:) Kiedyś miałem podobną przygodę z Panem który zatrudniał czasowo moją żonę po krótkiej pogawędce ze mną, zrozumiał że pewne uwagi pod jej adresem nie służą zdrowiu:) Pewnie do niczego by nie doszło gdyby potraktował mnie poważnie a nie jak swojego kolejnego podwładnego czyli z gory, no ale cóż to SZEF
G
Gość

Prawdziwy problem tych pań polega na tym, że brak im odwagi, żeby molestującemu je szefowi powiedzieć wprost, że jest bucem, chamem i prostakiem. A skoro już szukają obrony poza sobą, to może tak szanowny małżonek którejś z pań udałby się do szefa z wizytą i skuł mu mordę w gabinecie, co? Gwarantuję za skuteczność takiego zabiegu.

c
czytelnik

Swoją drogą ciekawe czy np. w NTO też co piąta kobieta jest molestowana... Statystycznie to niemal pewne i oczywiste. A skoro potrzebna jest odrębna instytucja zwalczająca takie zachowanie, to może by powołać Centralne Biuro Anty coś tam. Skrót niewątpliwie będzie budził grozę w sercu każdego amatora molestunku. Poza tym znam przypadek molestowania faceta przez kobietę - tak chamskiego, że nie nadaje się do opisania... Tylko czy feminoteka przyjmie poszkodowanego pod swe skrzydła???

h
hgwocokaman

Panie walczą o ... cholera wie co.W całym swoim życiu widziałem tylko kilka przypadków molestowania słownego, które po kategorycznym stwierdzeniu, że sobie tego ktoś nie życzy, kończyło się. Natomiast gdyby ktoś kogoś obmacywał, lub próbował w jakikolwiek zmusić do czynności seksualnych-to od takich rzeczy jest policja, prokurator i sąd.To by było na tyle.Dziękuję.

Acha i dodam jeszcze, ŻE ZA CHOLERĘ NIE KUPIĘ W ŻYCIU ŻADNEGO RENAULTA również przez tą upierdliwą reklamę ze strony głównej!

Dodaj ogłoszenie