Rafa koralowa, płaszczki i ośmiornice w opolskim zoo. Taki jest plan

Artur  Janowski
Artur Janowski
Projekt nie jest na razie gotowy, ale w Opolu będzie to wyglądało mniej więcej tak, jak we Wrocławiu, choć na mniejszą skalę.
Projekt nie jest na razie gotowy, ale w Opolu będzie to wyglądało mniej więcej tak, jak we Wrocławiu, choć na mniejszą skalę. Tomasz Hołod
W ogrodzie zoologicznym pogłaskamy płaszczkę, a może zobaczymy też ośmiornice. Kompleks akwariów mamy zbudować dzięki pomocy Unii Europejskiej.

O odbudowie pawilonu z akwariami - zniszczonego podczas powodzi - w zoo marzy się od wielu lat. Tyle że ta inwestycja wydawała się bardzo daleka, wręcz mało realna.

Tymczasem nieoczekiwanie zoo zdecydowało się zlecić projekt nowego pawilonu. Dotarliśmy do koncepcji, na podstawie której ma on powstać. Szykuje się niezwykłe miejsce, bo w budynku znajdzie się m.in. siedem akwariów o pojemności od 15 tysięcy do 60 tys. litrów.

Planuje się akwarium morskie, słodkowodne (ryby z Amazonki), a także z rafą koralową. W dwóch kolejnych akwariach żyłyby mureny i ośmiornice, a w następnym ławice morskich ryb.

Czymś, co wyróżniałoby morskie ekspozycje byłby zbiornik otwarty usytuowany w holu o pojemności do 5 tys. litrów z płaszczkami, które zwiedzający mogliby dotykać. To nie koniec, bo powstanie również zbiornik na zewnątrz budynku "Zakola Odry". W nim zobaczylibyśmy rodzime gatunki ryb.

Lesław Sobieraj, dyrektor ogrodu zoologicznego, zastrzega, że to na razie koncepcja, która wciąż ewoluuje.

- Potwierdzam jednak, że chcemy taki budynek stworzyć, a już w przyszłym roku uzyskać pozwolenia na budowę - zdradza dyr. Sobieraj.

To jest niespodzianka, bo do tej pory takiej pozycji w budżecie miasta nie ma.

- Na szczęście mamy w urzędzie miasta wydział ds. europejskich i to on znalazł nam zagranicznego partnera, a także potencjalne źródło finansowania nowej inwestycji - przyznaje dyrektor zoo.

Pieniądze mają pochodzić z unijnych funduszy, które wspierają współpracę Polski i Czech. Nasze zoo ma współdziałać z Centrum Wystawienniczym Flora w Ołomuńcu, które chce wyremontować starą oranżerię. Nie jest wykluczone, że Unia sfinansuje aż 80 procent inwestycji w Polsce i Czechach.

- Partnerem zoo będzie jednostka samorządowa, a już w piątek czeka nas kolejne spotkanie, na którym będziemy omawiać szczegóły projektu - zdradza Piotr Dancewicz, naczelnik Wydziału Europejskiego i Planowania Rozwoju Urzędu Miasta Opola.

Cały projekt - jeśli otrzyma dofinansowanie - może ruszyć już w 2016 roku. Jego koszt w Opolu to około 8 milionów złotych.

Sporo, mimo to zoo nie rezygnuje z innych zamierzeń, w tym przebudowy starej szklarni na miejsce ochrony 13 gatunków zwierząt i roślin europejskich oraz z dokończenia budowy pawilonu lwów i tygrysów.

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
go

xxxjki

n
niecierpliwy
Czy te obietnice to nie mżonki ?
w
wypaintr

Super propozycja na weekend.

m
meduza
To chyba dobrze że jest jakis pomyśl na pozyskanie funduszy w takiej kwestii mi się wydaje
EJ ty ;-) i wiemy kto pisze
n
nikifor

Mają ludzie w Opolu głowy nie od parady. Po tym jak Filharmonia Opolska będzie chronić trzmiele za unijną kasę (vide wiadomość na Radiu Opole i stronie UMWO) teraz za unijną kasę OPolanie będą głaskać płaszczki. Boze widzisz i nie grzmisz... Kiedy wreszcie ktoś z Komisji Europejskiej wyleje kubeł zimnej wody na rozgrzane głowy samorządowców ? Inne regiony inwestują w rozwój a my w trzemiele i płaszczki.....

 

 

Dodaj ogłoszenie