Raport GUS. W Polsce jest 148 tysięcy Niemców

Archiwum/KSW
Bernard Gaida: - Nadal twierdzę, że Niemców w Polsce jest około 300 tysięcy.
Bernard Gaida: - Nadal twierdzę, że Niemców w Polsce jest około 300 tysięcy. Archiwum/KSW
Udostępnij:
GUS opublikował raport - na podstawie ostatniego spisu powszechnego - o strukturze narodowościowej Polski.

Liczba Niemców wcale nie zmalała - wynika z najnowszego, opublikowanego dziś trzeciego raportu Głównego Urzędu Statystycznego o strukturze narodowościowej Polski.

Zgodnie z nim Niemców jest Polsce 148 tysięcy (w spisie powszechnym 2002 było 150 tys. różnica mieści się w granicy błędu statystycznego). Przypomnijmy, w marcu 2012 GUS podał liczbę Niemców na 109 tysięcy, w lipcu liczba ta została zweryfikowana na 126 tys.

- Wiadomość o tym, że liczebność mniejszości niemieckiej praktycznie nie uległa zmniejszeniu nie zaskakuje mnie - mówi Bernard Gaida, przewodniczący Zarządu Związku Niemieckich Stowarzyszeń w Polsce. - Jeżdżę i odwiedzam Niemców mieszkających w całym kraju nie tylko na Górnym Śląsku i widząc jak prężnie działają, zawsze byłem o tym przekonany. W moim przekonaniu ta liczba wciąż jednak nie oddaje faktycznej liczebności mniejszości niemieckiej. Nadal twierdzę, iż należy przyjąć, że Niemców w Polsce jest około 300 tysięcy.

Do sprawy wyników spisu i ich analizy wrócimy wkrótce.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 26

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

d
drMarek
Może Niemcy przyjeżdżają do nas na leczenie, bo jest taniej niż u nich.

Mogę się założyć, że Polaków w Niemczech jest więcej.

Po co tworzyć takie opracowania, aby coś udowodnić, wykazać? Szkoda czasu i pieniędzy.
Może GUS zacznie się faktyczną oceną stanu Polski, a nie jakimiś statystykami z sufitu.
G
Gość
My młodzi chcemy żyć w dobrobycie, zgodzie i wzajemnym poszanowaniu. Chcemy mieć pracę , rodzinę i spokojnie żyć. Obojętne nam jest czy człowiek obok to Polak, Niemiec czy ktoś innej narodowości. To "stare dziady" ciągle przypominaja nam o wojnie, wzajemnych urazach i ich narodowych odczuciach oraz patriotyźmie. Gdyby nie oni, nikt nie wspominal by tamtych złych czasów i żylibyśmy w zgodzie wszyscy. To oni jątrzą naszą spoleczność chcąc osiagnąć własne cele. A jakie ---władza i kasa, kasa i kasa. Dlatego skończe dyskusję i podzielcie ludzi na dobrych i złych ?

brawo. mlodzi to przyszlosc.
t
tomekw
Widzę, że dyskusja trochę schodzi na boczny tor. Teraz będą mogli komentować tylko zarejestrowani. Przenoszę na forum Heimat.
k
kaja
Nie ważne ilu jest zarejestrowanych obywateli czujących się Niemcami /względy ekonomiczne zapewne tu się kłaniają/, bądż co bądż mieszkających w Polsce czyli tutaj, z wolnego wyboru realizujących swoje cele życiowe, ale istotą jest jak się zachowują i manifestują swoją odrębność narodową i kulturową jako mniejszość pośród większości - i tutaj powstaje PROBLEM, bo arogancja, typowo niemiecka buta, roszczeniowe żądania przekraczają zdrowe normy społecznego współżycia.

A czy manifestowanie swojej przynależności narodowej jest niezgodne z prawem?Od razu "arogancja". W Niemczech (podobnie jak np w USA) często przy posesjach są flagi narodowe. Tu traktowane jest to jako "typowo niemiecka buta". Typowe podejście zakompleksionych Polaków, którzy będąc za granicą wolą nie przyznawać się do swojego pochodzenia, języka i kraju. Niestety zawiść to nasza cecha narodowa, wynikająca z licznych kompleksów...
J
Janek
My młodzi chcemy żyć w dobrobycie, zgodzie i wzajemnym poszanowaniu. Chcemy mieć pracę , rodzinę i spokojnie żyć. Obojętne nam jest czy człowiek obok to Polak, Niemiec czy ktoś innej narodowości. To "stare dziady" ciągle przypominaja nam o wojnie, wzajemnych urazach i ich narodowych odczuciach oraz patriotyźmie. Gdyby nie oni, nikt nie wspominal by tamtych złych czasów i żylibyśmy w zgodzie wszyscy. To oni jątrzą naszą spoleczność chcąc osiagnąć własne cele. A jakie ---władza i kasa, kasa i kasa. Dlatego skończe dyskusję i podzielcie ludzi na dobrych i złych ?
s
ser gut
Bern brzydal, jak cała mn:-D
j
jorgus
...a i ja Niemiec z opolskiego, tylko chwilowo zamieszlaly w Rajchu....czy mnie tez podliczyli jak i pozostalych moich Landsmannow co wyjechali, by zas kiedys powrocic???...
l
leady.28
co za bzdury przy spisie w 2002 wielu spisujacych nie chcialo wpisywac innej narodowosci jak tylko polska sama bylam w takiej sytuacji wiec wiem a czemu tylko sie wiele mowi o niemcach a inne narodowosci sie nie licza
r
rachmistrz społeczny
Cała ta sytuacja świadczy o funkcjonowaniu państwa polskiego . Jeżeli polityka wkracza do GUS i i "wypacza" się wyniki spisu powszechnego ( nie tylko w stosunku do MN ale również Kaszubów , Ślązaków itd ) to świadczy to o złym kierunku w którym to państwo zmierza. Negowanie faktów potwierdzających istnienie w Polsce innych narodów niż polski , zaniżanie liczby tych obywateli polskich - innych narodowości znamy z czasów komunizmu. To , że za pomocą gumki próbuje się wymazać tych ludzi z mapy Polski niczego nie zmienia faktu życia tych ludzi wśród nas. Ciekawe dlaczego prezes GUS po ostatnim spisie narodowym i "wypaczonych" wynikach tego spisu pozostaje jeszcze na swoim stanowisku ???
M
Max1
Popieram w 100 %, bo tak wygląda prawda. Pan Ogiolda i jeszcze kilku innych mają,przynajmniej odwagę w tym klimacie niechęci do wprowadzania takich tekstów do NTO. Niemcy na Górnym Sląsku są coraz bardziej spychani do pozycji egzotów, którzy nie mają jako tacy prawa do bytności w swojej ojczyźnie. Wotum całych wiosek n.p. wokół Ozimka ignoruje kilku radnych blokujących tablice dwujęzyczne. Burmistrz Olesna usuwa tablicę napisem Arnsberg z rynku i mimo liczbowo spełnionych kryteriów nawet nie myśli o wprowadzeniu dwujęzycznych tablic. Itd Itd. Pan Kaczyński w Opolu pozwala sobie na występ... Ktoś inny stylizuje polityka lokalnego Kotysa na plakacie na Adolfa. Tam gdzie tablice stoją, są zamalowywane. Co to za kraj?

Nie mozna o wszystko miec pretensje do Polakow. W MN jest Rasch ktory ma j*** ale poslem jest taka tabletka nasenna Galla.
I jak sie jest tak w defensywie ciagle jak Galla to nie dziwota ze te sygnaly dalej docieraja ze z MN mozna robic co sie chce.
A jak dojdzie nawet do sporu to panowie nie umieja trzymac sie jednego stanowiska tylko na koncu stoi Rasch sam.
D
Dr. Ch.
Nie koniecznie. Może to jednak próba przełamania niechęci i uprzedzeń do mieszkańców woj. opolskiego nie czujących się Polakami. Województwo, które jest ojczyzną jednej z większych mniejszości w Polsce, jest tej mniejszości skrajnie niechętne. Władza wojewódzka zachowuje się tak, jakby mniejszości tu wcale nie było. Proszę sprawdzić strony internetowe Urzędu Wojewódzkiego w Opolu i poszukać tam tematów dotyczących mniejszości. Żadnej zakładki na stronie głównej dotyczącej mniejszości, że już o jakieś prezentacji czy promocji nie wspomnę. O pracy pełnomocnika wojewody do spraw mniejszości nie znalazłem nic. Zresztą w internecie też prawie nic o tym nie ma poza tym, że jest taki Pan. To milczenie władz wojewódzkich prowadzi do wykluczenia mniejszości i wypychania jej ze świadomości społecznej. Brak uznania władzy zachęca do coraz częstszych ataków na mniejszość ze strony niechętnych politykierów, polityków i mediów. W efekcie coraz mniej ludzi ma odwagę działać publicznie na rzecz mniejszości, a nawet się do niej przyznawać. Jeśli o to chodzi władzom w relacjach z mniejszością, to pogratulować skuteczności. Tylko jak się to ma do oficjalnie deklarowanych przez rząd idei popierania i ochrony mniejszości w Polsce?
Popieram w 100 %, bo tak wygląda prawda. Pan Ogiolda i jeszcze kilku innych mają,przynajmniej odwagę w tym klimacie niechęci do wprowadzania takich tekstów do NTO. Niemcy na Górnym Sląsku są coraz bardziej spychani do pozycji egzotów, którzy nie mają jako tacy prawa do bytności w swojej ojczyźnie. Wotum całych wiosek n.p. wokół Ozimka ignoruje kilku radnych blokujących tablice dwujęzyczne. Burmistrz Olesna usuwa tablicę napisem Arnsberg z rynku i mimo liczbowo spełnionych kryteriów nawet nie myśli o wprowadzeniu dwujęzycznych tablic. Itd Itd. Pan Kaczyński w Opolu pozwala sobie na występ... Ktoś inny stylizuje polityka lokalnego Kotysa na plakacie na Adolfa. Tam gdzie tablice stoją, są zamalowywane. Co to za kraj?
M
Max1
Ten artykul jest dobry do tego ze np nie trzeba juz pisac ze problem Niemcow sam sie rozwiaze.W tym temacie mozna juz oszczedzac sily.
Jak wszystko w miare jakos lecialo w wojwodztwie opolskim to moze mlodym bylo wszystko jedno. Jednak to ze wojewodztwo sie zwija
nacjonalizm polski rosnie wraz z bieda to identyfikowanie z niemieckoscia bedzie przynajmniej trwac.
Zastanawiajace jest ze to sa liczby i sa to stale bez wzgledu na pore roku....i jak tak mozna sie pomylic.
g
gelBlau
Artykuł stworzony chyba tylko po to, aby obrzucać się ... błotem. Panie Krzysztof Ogiolda, jaki cel przyświęcał napisaniu tego czegoś?

Nie koniecznie. Może to jednak próba przełamania niechęci i uprzedzeń do mieszkańców woj. opolskiego nie czujących się Polakami. Województwo, które jest ojczyzną jednej z większych mniejszości w Polsce, jest tej mniejszości skrajnie niechętne. Władza wojewódzka zachowuje się tak, jakby mniejszości tu wcale nie było. Proszę sprawdzić strony internetowe Urzędu Wojewódzkiego w Opolu i poszukać tam tematów dotyczących mniejszości. Żadnej zakładki na stronie głównej dotyczącej mniejszości, że już o jakieś prezentacji czy promocji nie wspomnę. O pracy pełnomocnika wojewody do spraw mniejszości nie znalazłem nic. Zresztą w internecie też prawie nic o tym nie ma poza tym, że jest taki Pan. To milczenie władz wojewódzkich prowadzi do wykluczenia mniejszości i wypychania jej ze świadomości społecznej. Brak uznania władzy zachęca do coraz częstszych ataków na mniejszość ze strony niechętnych politykierów, polityków i mediów. W efekcie coraz mniej ludzi ma odwagę działać publicznie na rzecz mniejszości, a nawet się do niej przyznawać. Jeśli o to chodzi władzom w relacjach z mniejszością, to pogratulować skuteczności. Tylko jak się to ma do oficjalnie deklarowanych przez rząd idei popierania i ochrony mniejszości w Polsce?
r
rachmistrz społeczny
148 000 + 4 , bo mnie i moich dzieci nikt nie policzył . Może zrobimy "wyliczankę" i sami policzymy ilu nas jest ?
D
Dr. Ch.
- i tutaj powstaje PROBLEM, bo arogancja, typowo niemiecka buta, roszczeniowe żądania przekraczają zdrowe normy społecznego współżycia.
Współżycie ma polegać według mniemania wielu polsko-nacjonalistycznie nastawionych forumowiczów na tym, że Niemców na Sląsku wogóle nie ma prawa być. Nie mają mieć prawa ani do tablic ani do niemieckojęzycznych szkół itd. A najlepiej to won za Odrę. To jest jednorazowa w swoim wydaniu tolerancja!!!A na koniec zarzuca im się butę.. To stara komunistyczna propaganda. Roszczenia to mu to kto inny, a nie MN,
Więcej informacji na stronie głównej Nowa Trybuna Opolska
Dodaj ogłoszenie