Realizacja obietnic wyborczych partii negatywnie wpłynie na rozwój firm w Polsce

RedakcjaZaktualizowano 
Propozycje większości partii, także PO i PiS, trudno nazwać programami
Propozycje większości partii, także PO i PiS, trudno nazwać programami Piotr Smoliński
Jak wyliczyła Konfederacja Lewiatan, bezpośrednie koszty obietnic wyborczych dla firm i banków mogą wynieść ok. 7,5 mld zł, a korzyści 0,5 mld zł. Jednocześnie najważniejsze obietnice mogą kosztować budżet państwa nawet 50 mld zł, przy dodatkowych wpływach, czyli dodatkowych podatkach od firm i banków - w wysokości 7,5 mld zł.

Propozycje większości partii, także PO i PiS, trudno nazwać programami. Zdaniem ekspertów, bardziej to przypomina loterie obietnic, które zostały wybrane przez spin doktorów jako przynęta na wyborców. Praktycznie żadne ugrupowanie nie zaoferowało programu, który byłby jednoznacznie dobry dla polskiej gospodarki. W żadnym nie są wskazane źródła finansowania obietnic poza nakładaniem dodatkowych obciążeń na poszczególne sektory, bez policzenia rzeczywistych konsekwencji, za to chwytliwe społecznie i medialnie.

Propozycje podatkowe mogą rozchwiać systemem, który i tak obecnie jest już mało efektywny, a dziura w VAT, czy CIT zdaniem wielu analityków sięga kilkudziesięciu miliardów złotych. Jednak poza hasłem „uszczelnienia” mało jest konkretnych propozycji, a te które się pojawiają będą uderzać przede wszystkim w dobre firmy.

Wprowadzenie skonsolidowanego podatku, które proponuje PO, zdaniem ekspertów jest stosunkowo dobrym rozwiązaniem, jednak musi zostać doprecyzowany. Rozwiązanie to pozwoli na zmniejszenie klina podatkowego w grupie osób o niższych dochodach, co z kolei podniesie wynagrodzenia netto bez jednoczesnego zwiększania kosztu pracy dla pracodawców. Ponadto może się przyczynić do ograniczenia szarej strefy.- Jest to dobre rozwiązanie dla mikroprzedsiębiorców, ponieważ to zazwyczaj osoby najniżej zarabiające tak pracują – podsumowuje dr Małgorzata Starczewska – Krzysztosek, główny ekonomista Lewiatan. Jednak to rozwiązanie może przyczynić się do zwiększenia deficytu budżetu państwa o ponad 10 mld zł w skali roku.

- Jest to duży problem, ponieważ trzeba będzie dopłacić do składek najniżej zarabiających, a PO nie wskazało skąd te pieniądze weźmie - dodaje Starczewska- Krzysztosek.

Kolejną propozycją budzącą wątpliwości ekspertów, to opodatkowanie sieci handlowych, które proponuje PiS. Może ono złamać przejrzystość systemu podatkowego od działalności gospodarczej i wprowadzi podwójne opodatkowanie: od dochodów a także od obrotu. - Ten niebezpieczny precedens otwiera możliwość „łatania dziury” budżetowej podatkiem obrotowym, ponieważ równie dobrze będzie można go wprowadzać w innych działalnościach, jeżeli zajdzie taka potrzeba – dodaje ekspert.

Ponadto PiS zaproponował wprowadzenie podatku od transakcji finansowych lub od aktywów. Zdaniem specjalistów to byłoby dobre rozwiązanie, gdyby podatek dotyczył transakcji o charakterze spekulacyjnym i obowiązywał na całym świecie. W tej formie spowoduje to, że banki nie będą zatrzymywały swoich zysków, a to ograniczy możliwość oferowania przez nie wyższego oprocentowania depozytów, a także utrudni dostęp do kredytów. Ponadto uderzy w giełdę, a ta jest bardzo ważnym kanałem pozyskiwania kapitału przez przedsiębiorców.

Większość propozycji dotyczących rynku pracy uderza w wolność i rozwój gospodarczy, w przedsiębiorczość i w pracodawców. - Propozycje, które padają w obecnej kampanii wyborczej nie pokrywają się z potrzebnymi rozwiązaniami, idą wręcz w poprzek, ponieważ bardziej utrudniają lub podnoszą koszty pracy – uważa dr Grzegorz Baczewski, Dyrektor Departamentu Dialogu społecznego i stosunków Pracy Konfederacji Lewiatan. Likwidacja umów cywilnych, równe oskładkowanie wszystkich rodzajów umów, drastyczna podwyżka płacy minimalnej i wprowadzenie minimalnej stawki godzinowej, skrócenie czasu pracy, obniżenie wieku emerytalnego to propozycje, które podniosą koszty pracy, utrudnią rozwój i funkcjonowanie przedsiębiorstw, a jednocześnie w żaden sposób nie dają odpowiedzi na to jak uczynić polski rynek pracy bardziej nowoczesnym i konkurencyjnym. Jedyna inicjatywa, którą można potraktować pozytywnie, to propozycja wprowadzenia jednolitego kontraktu, w miejsce różnych obowiązujących dotąd rodzajów umów o pracę.  - Takie rozwiązanie poprawi sytuację osób wchodzących na rynek pracy, ponieważ stosowanie jednolitego kontraktu w przypadku nowych pracowników, będzie obarczone mniejszym ryzykiem dla pracodawcy, niż obecnie obowiązująca umowa o pracę, oraz ograniczy obciążenia biurokratyczne i problemy organizacyjne – uważa Baczewski. Jednak w obecnej formie jest ona zbyt mglista, żeby realnie o niej dyskutować. Z kolei wprowadzenie minimalnej stawki godzinowej, którą proponuje PO i PiS, spowoduje zbyt szybki wzrost kosztu usług świadczonych na podstawie umów cywilnych, a to zaowocuje zerwaniem kontraktów i częściowe przejście do szarej strefy. - Ponadto wzrost stawek godzinowych, to wzrost kosztu usług, które odczują wszyscy. Poza tym to zbyt gwałtowna podwyżka dla pracodawców – komentuje Grzegorz Baczewski.

Wśród obietnic wyborczych bardzo często przewijał się temat emerytur. - Podwyższenie minimalnej emerytury do 1,2 tys zł spowoduje zwiększenie wydatków na emerytury i będzie wymagało podniesienia opodatkowania osób pracujących. W rezultacie może dojść do zmniejszenia inwestycji prywatnych lub publicznych i w konsekwencji do spowolnienia wzrostu gospodarczego – zauważa Jeremi Mordasewicz, doradca zarządu konfederacji Lewiatan. Z kolei obniżenie wieku emerytalnego, które proponuje PiS i Zjednoczona Lewica zaowocuje większą liczbą emerytów i rencistów, a to z kolei zwiększy wydatki na emerytury. Rodzi się kolejny problem, mianowicie zmniejszy się liczba pracujących a ich obciążenia podatkowe zwiększą się.

- Takie rozwiązanie zmniejszy poziom inwestycji, ponieważ nikt nie będzie chciał inwestować w „kraju emerytów – podsumowuje Mordasewicz.

Jak zauważają eksperci, żadna partia nie porusza kwestii polityki energetycznej, a podejmowane lub proponowane działania w tym obszarze – zarówno przez PO, jak i zapowiadane przez PIS służyć będą podtrzymaniu obecnego stanu, z dodatkowym obciążeniem przedsiębiorstw sektora energetycznego przejęciem nierentownych i nie poddających się restrukturyzacji kopalń węgla kamiennego. Ponadto żadna partia, prawdopodobnie z obawy przed utratą potencjalnych głosów, nie podjęła niezwykle istotnego tematu akcesji Polski do strefy euro. Także inne ważne zagadnienia związane z UE, czyli jednolity rynek, delegowanie pracowników, TTIP – w ogóle się nie pojawiają w debacie. Polscy politycy o tych kwestiach po prostu nie mają pojęcia. Debata o UE została ograniczona do tematu imigrantów, a wypowiedzi prezesa PIS i prezydenta o ewentualnych chorobach – powinny dyskwalifikować ich w oczach wyborców.

polecane: Afera Amber Gold - liczby, które szokują

Wideo

Materiał oryginalny: Realizacja obietnic wyborczych partii negatywnie wpłynie na rozwój firm w Polsce - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 4

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

B
Bust3r

8 ( słownie- osiem) "partii" politycznych w wyścigu, a tekst w 97, no w 95 % o PO i Pis , ehhh

 

h
hanz3335

Jak tak będą robić to Odrodzi się rok 1917.

Z
Zyskodawca

Zyskobiorcom mówimy : Wam , już dość - nam też się należy.

z
zmniejszyć wyzysk?

Tak, już najwyższa pora, aby zmniejszyć wyzysk. Dlatego głosuję na PIS.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3