Regionalny Puchar Polski. Stal Brzeg odprawiła MKS Kluczbork, a Skalnik Gracze wyeliminował KS Krasiejów

Łukasz Baliński
Łukasz Baliński
Stal Brzeg odprawiła MKS Kluczbork... Jacek Nałęcz/mkskluczbork.pl
Piłkarskie zaległości w ramach Regionalnego Pucharu Polski odrobiły w środku tygodnia cztery zespoły. Na plac boju wybiegły bowiem MKS Kluczbork, Stal Brzeg, Skalnik Gracze i KS Krasiejów.

Dwie pierwsze drużyny spotkały się ze sobą co oznacza, iż już na etapie 1/16 finału zmierzyły się dwie najwyżej notowane ekipy w całych rozgrywkach. Ostatecznie na boisku w Brzegu lepsi okazali się gospodarze, a triumf 1-0 zapewniło im trafienie Marcina Niemczyka. Rezerwowy tego dnia pomocnik do siatki trafił w doliczonym czasie gry gdy wszyscy szykowali się na dogrywkę.

Tym bardziej, że wcześniej remis wydawał się sprawiedliwym rozwiązaniem. Wszak w pierwszej połowie przeważali kluczborczanie, w drugiej częściej do głosu dochodzili żółto-niebiescy. Były zawodnik tych pierwszych jednak na dodatkowo pół godziny gry nie pozwolił...

Natomiast w starciu rozgrywanym w stolicy województwa Skalnik ekipie z klasy okręgowej większych szans nie dał i po 40 minutach prowadził już 3-0. Co prawda rywale zdobyli jeszcze tzw. „gola do szatni”, ale po zmianie stron podopieczni Tomasza Raka powtórzyli swój wyczyn sprzed przerwy.

Co ciekawe połowę bramek dla triumfatorów zdobyli zawodnicy, którzy wyszli na to spotkanie jako nominalni stoperzy. Dwa trafienia zanotował bowiem Jarosław Chodorski, a jedno Zygmunt Bąk. Przy trzech pozostałych sytuacjach gdy piłka lądowała w siatce działo się to już za sprawą napastników. Dwukrotnie uczynił to Dawid Dulski, a raz Dawid Haręża. Dla zespołu z "okręgówki" honorowego gola zdobył Brajan Lipp.

Tymczasem to nie koniec gry w tym roku w ramach tychże zmagań dla triumfatorów obu meczów. Już w sobotę bowiem w walce o awans do ćwierćfinału RPP Skalnik zmierzy się z Małąpanwią Ozimek, a Stal Brzeg z Orłem Źlinice. W tym drugim przypadku będzie to swoistego rodzaju rewanż za półfinał poprzedniej edycji, której team spod Opola był „czarnym koniem”, a brzeżanie bronili trofeum.

Menedżer sportowy - zbawienie czy zło konieczne?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie