Remis Odry Opole z Miedzią Legnica na wyjeździe

Łukasz BalińskiZaktualizowano 
Miedź - Odra 0-0. Fot. Piotr Krzyzanowski/Polska Press Grupa
Całkiem nieźle na inaugurację sezonu spisali się piłkarze Odry Opole. Zremisowali bowiem w Legnicy z Miedzią czyli jednym z faworytów 1. ligi.

To, że spadkowicz z ekstraklasy jest widziany w gronie ekip, które mogą do niej awansować na koniec sezonu dziwić nie może. O sile tego zespołu od pewnego już czasu stanowią wszak tak uznani gracze jak Fin Petteri Forsell, Hiszpan Marquitos czy Estończyk Henrik Ojamaa, którzy nie opuścili klubu po nieudanym roku w elicie.

Do tego legniczan wzmocnił król strzelców poprzednich rozgrywek w 1. lidze czyli Valerijs Sabala z Podbeskidzia Bielsko-Biała. Jakby nie było to reprezentant Łotwy.

W ekipie Odry warto odnotować za to debiut aż czterech zawodników, tym bardziej że wszyscy oni zagrali od początku, a byli to: defensorzy Kamil Słaby i Mateusz Wypych oraz pomocnicy Martin Adamec i Bartłomiej Wdowik.

Zabrakło za to leczących urazy Huberta Sobola i Rafała Niziołka. Do kontuzji tego drugiego, odniesionej parę dni temu, odniósł się też po meczu szkoleniowiec Odry.

- Na pewno to miało wpływ na to, w jaki sposób mój zespół reagował na boisku, co było widać szczególnie przed przerwą, bo zupełnie niepotrzebnie oddaliśmy rywalom pole - zauważał Mariusz Rumak. - Inne było założenie. Chcieliśmy grać w piłkę, ale przeciwnik nas zdominował i to trzeba powiedzieć sobie jasno: oceniam pierwszą połowę zdecydowanie na korzyść legniczan. Po rozmowie w szatni poprawiliśmy kilka rzeczy i udało nam się wyjść troszeczkę wyżej, podejść pod pole karne. Mieliśmy nawet swoje sytuacje, ale trzeba szanować to, co się ma - dodawał.

Pierwszy kwadrans to wzajemne badanie sił i walka w środku pola. W tym czasie obie drużyny oddały po jednym strzale. Ze strony gospodarzy spróbował Petteri Forssel, ze strony gości Patryk Janasik. W obu przypadkach jednak bez większego zagrożenia.

Aż wreszcie miejscowi w ciągu 200 sekund mieli dwie świetne okazje na gole. Najpierw w „szesnastce” naszego zespołu znalazł się Sabala. Uderzył jednak tak, że opolanie zdołali go zablokować.

Po chwili z kolei wspomniany fiński pomocnik legniczan zrobił niemalże wszystko jak trzeba, ale zabrało mu nieco szczęścia. Ostatecznie bowiem piłka po jego strzale z rzutu wolnego obiła poprzeczkę.

Niebawem z kolei Artur Krysiak mógł poczuć zagrożenie ze strony tych samych rywali. Najpierw Łotysz minimalnie pomylił się przy próbie głową, a zaraz potem nasz golkiper z wyczuciem piąstkował po kąśliwym dośrodkowaniu Forsella.

Podopieczni Mariusza Rumak w tym starciu byli z reguły wycofani i wyczekiwali na swoje szansę. Te co prawda były, ale naprawdę nieliczne. Gdy z kolei już przedostawali się pod bramkę Łukasza Załuski, to ten radził sobie pewnie.

Ewentualnie niebiesko-czerwoni sami marnowali niezłe okazję. Jak wtedy gdy w 39. minucie Wdowik wpadł w pole karne, ale za daleko wypuścił sobie piłkę lub wtedy gdy niecelnie z prawej strony strzelał Szymon Skrzypczak.

Po zmianie stron gospodarze jeszcze bardziej przejęli inicjatywę, ale raz szczęście dopisało Krysiakowi, a raz dobrze zachowali się jego koledzy z defensywy blokując Marquitosa. Niebawem jednak w drugim polu karnym wykazać musiał się też Załuska, a do tego próba Sebastiana Boneckiego z rzutu wolnego przeleciała niewiele ponad poprzeczką.

Z minuty na minutę tempo, tego i tak niezbyt porywającego spotkania słabło, aczkolwiek na półmetku drugiej odsłony niezłą okazję miał Forsell. Jego próba z rzutu wolnego zatrzymała się jednak już na murze. Raz coś zdziałać mógł Marquitos, ale znowu obrona gości nie dała się wywieść w pole... Przyjezdni z kolei skupiali się na utrzymaniu dość korzystnego dla nich wyniku bezbramkowego.

- Miedź naprawdę była groźna, więc na początek bardzo cieszy nas, że gramy na zero z tyłu, a to było główne założenie w tym okresie przygotowawczym - przyznawał Rumak. - Z tak trudnym przeciwnikiem na wyjeździe potrafiliśmy stworzyć sobie sytuacje, więc to na pewno zbuduje chłopaków jako zespół, ale mamy swoje ambicje i chcemy zawsze grać o trzy punkty. Już szykujemy się do kolejnego starcia - podkreślał.

Miedź Legnica - Odra Opole 0-0
Miedź:
Załuska - Zieliński, Bartczak, Mijuskovic, Pikk - Marquitos, Ostrowski, Danielewicz (68. Mislov), Forsell, Ojamaa - Sabala (88. Antkowiak).
Odra: Krysiak - Janasik, Żemło, Wypych, Słaby - Janus (57. Błanik), Bonecki, Trojak (75. Czyżycki), Adamec, Wdowik - Skrzypczak.
Żółte kartki: Danielewicz, Ojamaa - Adamec, Słaby, Żemło.

polecane: FLESZ: Nowe zasady spadków i awansów w ekstraklasie i 1.lidze

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Inne było założenie. Chcieliśmy grać w "piłkę, ale przeciwnik nas zdominował"....tlumaczenia jak w calym zeszlym sezonie czas zaczac. Punkt w Legnicy jednak szanowac trzeba.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3