Reńska Wieś. Jedenaście psów marznie w pustym domu przeznaczonym do rozbiórki! Jak można pomóc zwierzakom?

Tomasz Kapica
Tomasz Kapica
Reńska Wieś. Pieski marzną w nieogrzewanym domu, którego trwa rozbiórka. TOM
Psy przebywają w nieogrzewanych pomieszczeniach, śpią wokół swoich odchodów. Chcą im pomóc przedstawiciele straży dla zwierząt, gmina Reńska Wieś a także starsi, schorowani właściciele. Ale sprawa jest trudna.

Psy przebywają zamknięte w jednym z domów na terenie Reńskiej Wsi. Obiekt przeznaczony jest do rozbiórki, a same prace wyburzeniowe już się zaczęły. Psy z niepokojem obserwują co się z nimi dzieje. Kiedy podejdzie się pod budynek sprawiają wrażenie nieco wystraszonych.

Przez kilkanaście lat dom wynajmowało małżeństwo, które opiekowało się psami. Z niezależnych od nich przyczyn musieli się jednak wyprowadzić do Kędzierzyna-Koźla. Ale nie mogli zabrać zwierząt.

W sumie w starym budynku przebywa aktualnie 11 psów. Najmłodszy ma pięć lat, a najstarszy jedenaście. Właściciele to starsi ludzie, w wieku 80 lat. Starają się raz dziennie przyjechać do psów, by dać im coś do jedzenia. Sprawą zajęła się Sabina Barycka ze Straży Ochrony Zwierząt Panda w Kędzierzynie-Koźlu.

- Warunki w których one przebywają są złe. Chcemy tę sprawę nagłośnić, żeby znaleźć tym psom nowych właścicieli. One wydają się trochę nieufne, ale nadają się do adopcji - mówi portalowi nto.pl Sabina Barycka. - Niestety, dużo łatwiej znaleźć nowy dom dla ładnych szczeniaczków, niż dla starszych kundelków.

Psom szczególnie trudno jest teraz, podczas silnych mrozów. Sprawę bardzo dobrze zna gmina Reńska Wieś, która w przeszłości starała się pomóc właścicielom. Z panią Barycką spotkał się niedawno wójt gminy Tomasz Kandziora.

Gmina publikuje na swoim facebokowym profilu zachęty do adopcji psów.

"Psy są zaszczepione, wysterylizowane i w dobrej kondycji. Dla adoptujących możliwe wsparcie. Więcej informacji można uzyskać w Urzędzie Gminy w Reńskiej Wsi pod numerem telefonu: 77 405 32 27" - napisano na profilu.

Wójt złożył nawet deklarację, że samorząd mógłby sfinansować pobyt w schronisku kilku psów, ale nie wszystkich. To duże koszty, doba pobytu jednego psa w schronisku to 30 zł.

Straż Ochrony Zwierząt ma ustawowe uprawnienia do odebrania psów właścicielom w formie interwencji. Potem można obciążyć właścicieli kosztami, ale to nie rozwiązuje sprawy.

- Dlatego najlepsza byłaby adopcja. Może również za pośrednictwem mediów uda się znaleźć chętnych - podsumowuje Sabina Barycka.

Ziemia polskich rolników warta miliony

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

B
Bożena

Biedne psiaki! Może znajdą się jacyś dobrzy ludzie i zabiorą przynajmniej część tych piesków do swoich domów.

Dodaj ogłoszenie