Rewelacja z Nysy

Sab
Atutem nyskiego zespołu był w Wołominie skuteczny blok. W akcji Rafał Dymowski (z prawej).
Atutem nyskiego zespołu był w Wołominie skuteczny blok. W akcji Rafał Dymowski (z prawej).
Siatkarze z Nysy pokonali w Wołominie tamtejszą Stolarkę i umocnili się na drugim miejscu w tabeli serii A. * Stolarka Wołomin - KS Nysa 1:3 (-18, 23, -25, -18)

* Stolarka Wołomin - KS Nysa 1:3 (-18, 23, -25, -18)
Stolarka: Małkowski, Legień, Roman, Pliński, Sordyl, Poskrobko, Milewski (libero) - Otko, Kosmal. Rener Krzysztof Felczak.
KS Nysa: Chudik, Krupnik, Dymowski, Bułkowski, Hachuła, Jaszewski, Kop (libero), Sedlaczek, Łuka. Trener Jerzy Salwin, trener koordynator Andrzej Kaczmarek.
Sędziowali Jacek Plewnia i Jacek Broński (Poznań). Widzów 1000.

Spotkanie w Wołominie miało odpowiedzieć na pytanie, czy ostatnie sukcesy gości i drugie miejsce w tabeli są dziełem przypadku, czy nysanie naprawdę dobrze, choć w błyskawicznym tempie, przygotowali się do trudnego sezonu.
- Mówi się w Polsce, że mamy farta, ale my chcemy udowodnić, że można wygrywać z każdym - powiedział trener koordynator Andrzej Kaczmarek. - Wychodzimy na parkiet, aby pokazać się z jak najlepszej strony i zdobywać punkty. Nie przeczę jednak, że ostatnie zwycięstwo Stolarki w Bełchatowie nieco nas "przestraszyło".

Obie ekipy rozpoczęły pojedynek od wzajemnego badania sił i dlatego w grze dużo było przypadkowości i błędów. Tych więcej popełniali miejscowi, a ponieważ rytm szybko złapali Bułkowski i Hachuła, goście objęli prowadzenie 8:5. Potem przyjezdni wzmocnili zagrywkę, odrzucili rywala od siatki, a ponieważ kłopoty z przyjęciem miał nawet libero Milewski, zrobiło się 16:9. Do końca tej partii goście kontrolowali przebieg gry i wygrali go po 16 min.

Kolejne dwie partie były niezwykle wyrównane, a o ich losach decydowały dramatyczne końcówki. W II secie goście prowadzili już 6:2, ale Legień i Sordyl doprowadzili do remisu 10:10, a po technicznym zbiciu Romana było 13:10 dla miejscowych. Jaszewski z "krótkiej" dał remis 23:23, ale zagrywka Dymowskiego trafiła w siatkę, a Bułkowski zaatakował w aut. III partia była jeszcze ciekawsza, a akcje z obu stron wywoływały aplauz publiczności. Dwupunktowa przewaga Stolarki utrzymywała się do stanu 18:16, potem Dymowski i Hachuła wyprowadzili swoją ekipę na 24:22. Przy pierwszej piłce setowej sędzia odgwizdał dotknięcie siatki przez zawodnika z Nysy, potem źle odebrał Łuka i miejscowi prowadzili 25:24. Blok Chudika, a potem Dymowskiego zakończyły jednak tę część.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie