Rewolucja na wsi. Ustawa PiS dzieli rolników i eliminuje inwestorów

Edyta Zając
Andrzej Rusnak jest oburzony nowelizacją ustawy, bo odbiera mu prawo do swobodnego zarządzania własną nieruchomością.  - Koniec z oszustami, którzy kupują tanio rolne grunty, a potem je przekwalifikowują na działki budowlane i sprzedają za ogromne pieniądze - cieszy się rolnik Wojciech Włodarczyk z Męciny.
Andrzej Rusnak jest oburzony nowelizacją ustawy, bo odbiera mu prawo do swobodnego zarządzania własną nieruchomością. - Koniec z oszustami, którzy kupują tanio rolne grunty, a potem je przekwalifikowują na działki budowlane i sprzedają za ogromne pieniądze - cieszy się rolnik Wojciech Włodarczyk z Męciny. Stanisław Śmierciak
Ziemię będzie mógł kupić rolnik, który od 5 lat mieszka w gminie. Inwestorzy odejdą z kwitkiem. To absurd, który ograniczy prawo własności! - alarmują oponenci. - Wartość ziemi rolnej spadnie. Nowelizacja ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego uchwalona przez PiS budzi wielkie kontrowersje. Znacznie ogranicza bowiem możliwość kupna i sprzedaży ziemi. W praktyce właścicielem może zostać teraz wyłącznie rolnik, który przynajmniej pięć lat prowadził gospodarstwo w danej gminie. Wyjątek zrobiono tylko dla kościołów i związków wyznaniowych.

Ziemia tylko dla rolników

Nowymi przepisami, które wkrótce wejdą w życie, oburzony jest m.in. Andrzej Rusnak, sadownik z  Czerńca, w gminie Łącko na Małopolsce. Podobnie jak wielu rolników uważa, że ustawa godzi w prawo do swobodnego dysponowania własnością. 

- Rozumiem intencję ochrony polskiej ziemi przed obcym kapitałem, ale ta ustawa może szkodzić rolnikom, bo odbiera im decyzyjność - przekonuje Rusnak. - Dlaczego rząd mówi mi, komu mogę, a komu nie mogę sprzedać swoją ziemię? To absurd!

Obawia się, że ograniczenie osób uprawnionych do kupna ziemi odbije się na jej wartości. Ceny nieruchomości rolnych, jak prognozują eksperci, znacznie spadną.

- To bardzo niedobra wiadomość, bo ziemia jest także zabezpieczeniem dla wielu rolników, a w sytuacjach nagłych nie będa mogli sprzedać gruntów - zauważa sadownik. 

Nawet jeśli chętni się znajdą, to pierwszeństwo zakupu ma sąsiad, a nie ten, kto zaoferuje najwyższą cenę. W innym wypadku zgodę na sprzedaż musi wydać Agencja Nieruchomości Rolnych. Możliwość zakupu nieruchomości rolnych stracą inwestorzy. To oznacza, że ceny działek komercyjnych pójdą mocno w  górę.  Według nowych zapisów rolnictwo stanie się zawodem dziedziczonym. - Ustawa zamknie zawód rolnika dla ludzi z zewnątrz. Może to stworzyć swego rodzaju korporację dla osób, które chcą prowadzić działalność rolniczą - prognozuje Barbara Kartwa-Woźniak, ekspertka z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej w Warszawie.

Koniec z oszustami

- Zasadniczym celem ustawy jest wzmocnienie ochrony ziemi rolniczej w Polsce przed  spekulacyjnym nabywaniem przez osoby, które nie gwarantują wykorzystania jej zgodnie z interesem społecznym - wyjaśniała posłanka Anna Paluch z PIS podczas konferencji w Nowym Sączu. - Dzięki temu ziemia została wreszcie obroniona przed obcym wykupem.

Zmiany w prawie chwali Wojciech Włodarczyk, rolnik z  Męciny (gm. Limanowa), przewodniczący Małopolskiej Rady Wojewódzkiej NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność”. 

- Ustawa przegłosowana przez PiS wreszcie zabezpiecza handel polską ziemią. Nie uderza w prawo własności, jak podnoszą niektórzy, a chroni nasze interesy - twierdzi Włodarczyk. - Zamiast deweloperów ziemię będą kupować prawdziwi rolnicy, którzy włożą w nią serce i zajmą się produkcją rolną.  

Przypomina, że do tej pory wieluinwestorów kupowało  grunty za bezcen, aby przekształcić je w działki budowlane i sprzedać z zsykiem. 

- Kliki biznesmenów podstawiały pozorantów, pod którymi kryli się często przedstawiciele innych krajów, którzy wykupywali polskie grunty - wtóruje Stanisław Kogut, senator PIS.

Innego zdania jest Aleksander Pociej z parlamentarnej komisji ustawodawczej.

- To komunistyczna ustawa ograniczająca prawo własności i wykluczająca z handlu ziemią 33 miliony Polaków - kontruje.

Nowelizacja ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego wpłynęła już do Senatu. Głosowanie, które w praktyce jest formalnością, zostało przesunięte na 14 kwietnia. Opozycja przestrzega PiS przed sankcjami Komisji Europejskiej. Zdaniem wielu prawników, ustawa może godzić w ustalenia traktatu akcesyjnego, a jej wejście w życie może się skończyć obcięciem dotacji. - Grożą nam milionowe kary - ostrzegają eksperci na łamach „Dziennika Gazety Prawnej”.

Wideo

Materiał oryginalny: Rewolucja na wsi. Ustawa PiS dzieli rolników i eliminuje inwestorów - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3