Rocznica beatyfikacji Marii Merkert

Redakcja
Z okazji rocznicy beatyfikacji Marii Merkert wystawiono m.in. spektakl "Ulica nawróconych grzeszników".
Z okazji rocznicy beatyfikacji Marii Merkert wystawiono m.in. spektakl "Ulica nawróconych grzeszników". fot. Tomasz Dragan
Tysiące pielgrzymów i turystów z całej Polski zjeżdżają obchody rocznicowe. Główne uroczystości już we wtorek.
Nysa. I rocznica beatyfikacji Marii Luizy Merkert

Rocznica beatyfikacji M.Merkert

- Niosła pomoc chorym i ubogim. Tak jak dzisiaj Caritas - mówi Tadeusz Jurek, przewodnik z Brzegu, który do Nysy przyjechał wraz z grupą nauczycieli z całej Polski. Zwiedzali Opolszczyznę i akurat dowiedzieli się, że są obchody rocznicy beatyfikacji śląskiej samarytanki. I koniecznie chcieli do Nysy przyjechać.

Podobnie jak tysiące innych pielgrzymów, którzy od piątku ściągają do miasta. Mimo że główne uroczystości zaplanowano na 30 września, to gmina wraz z tutejszymi elżbietankami zadbała, by dostarczyć przyjezdnym moc wrażeń już od piątku.

- Koncerty, spektakle uliczne, wykład o matce Marii, wystawa fotograficzna, konferencja na temat turystyki religijnej, msze święte i procesje - wylicza jednym tchem siostra Margarita Cebula ze zgromadzenia nyskich elżbietanek. - Mamy pełne ręce roboty. Bez pomocy i wsparcia naszej błogosławionej nie dałybyśmy chyba rady...
Ubiegłoroczna beatyfikacja dała nysanom i turystom wiedzę o matce Marii. Dziś już nie wzruszają ze zdziwieniem ramionami, tylko chętnie o niej opowiadają.

Program

Program

Poniedziałek (29 września)
10.00 - konferencja "Rozwój miasta i regionu a kult świętych"
19.30 - spektakl uliczny "Ulice nawróconych grzeszników"
19.45 - procesja światła

Wtorek (30 września)
13.30 - spektakl teatralny "Oczy matki"
16.30 - procesja
17.00 - uroczysta msza święta dziękczynna za dar beatyfikacji
19.30 - koncert Mate.O "Niebo czeka wciąż na odważnych"

Wiedzą, że kierowała zgromadzeniem przez 22 lata, że poświęciła swoje życie pomocy chorym i bezdomnym. Oraz że w 1872 roku została pochowana w Nysie, a jej relikwie spoczywają w kościele św. Jakuba i Agnieszki.

- To była nadzwyczajna kobieta. Ciepła i dobra dla ludzi, którym nigdy nie odmawiała pomocy - mówi 18-letnia Elżbieta Zając, która na placu Solnym przygotowywała się do spektaklu ulicznego "Ulice nawróconych grzeszników".

- Spodobała mi się w sensie moralnym i intelektualnym. Stąd mój wybór - tłumaczy Franciszek Neckar, reżyser spektaklu o matce Marii.

Siostra Rut Rzytki, odgrywająca w sztuce rolę śląskiej samarytanki, zapewnia, że jest ona dla niej wzorem do naśladowania. Życiową przewodniczką.

Margarita Cebula, która przez 20 lat gromadziła dokumenty konieczne do wyniesienia Marii Luizy na ołtarze, dzisiaj wie, że na takiej zwykłej życiowej drodze również można zostać świętym. Przez dobre słowo i codzienną pomoc. Taką, jaką do dzisiaj niosą elżbietanki.

- Staramy się kontynuować misję błogosławionej, prowadząc świetlice dla dzieci z ubogich rodzin. Pomagając chorym i biednym nysanom - dodaje s. Margarita. - A ludziom staramy się przybliżyć postać naszej orędowniczki. Zwłaszcza w pierwszą rocznice jej beatyfikacji. Dlatego kto żyw, niech przyjeżdża do Nysy!

Również z okazji rocznicy beatyfikacji gmina wydała przewodnik "Śladami Marii Luizy Merkert", którego autorką jest s. Margarita Cebula. Publikacja poprowadzi każdego pielgrzyma po miejscach związanych z matką Marią, a przy okazji ukaże najpiękniejsze zakątki Nysy.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

s
socjopata
W dniu 29.09.2008 o 09:46, Gość napisał:

Parafianin (z łac.) - człowiek niewykształcony, ciemny i zacofanyNysa: 98% parafian 2% ludzi normalnychMiasto nawiedzonych i pobożnych, kolebka najgorszych cech polaków.



mylisz chłopie podstawowe pojęcia a się wypowiadasz. Parafianin to nie to samo co chrześcijanin i nie to samo co katolik. Najpierw się poucz, później przedstawiając dane podaj źródło - a nie wymyślaj sobie jakieś bzdurne cyferki...

Tyle w tym temacie.
B
Benek
W dniu 30.09.2008 o 06:54, coyot napisał:

Nie schodźmy do skrajności z czasów średniowiecza i świętej inkwizycji.Bo w ten sposób możemy mieć pretensje do każdej grupy rządzącej lub władającej...


Nie chodzi o zamierzchłe czasy.To dzisiaj Watykan tkwi w przeświadczeniu słuszności wyroków świętej inkwizycji o czym świadczy fakt ,że ich nie unieważnia. Trzyma to narzędzie jakby w zanadrzu aby w sprzyjających okolicznościach ponownie go użyć. I tu tkwi niebezpieczeństwo dla "innych" Taki był sens mojej wypowiedzi.
c
coyot
W dniu 29.09.2008 o 23:30, Benek napisał:

Myślę , że to zainteresowanie jest racjonalne.Był taki czas, że ci "normalni" byli paleni żywcem na stosach przez tych "zacofanych".Wyroki wydawały sądy kościelne.Mimo oczywitej niesłuszności wyroki te do dzisiaj nie zostały przez Watykan uniewaznione.Wynika z tego.że Watykan tkwi nadal w przeświadczeniu słuszności tych wyroków.A od tego tylko krok do reaktywowania nie tak dawnych sposobów postępowania z heretykami.I to jest groźne.


Nie schodźmy do skrajności z czasów średniowiecza i świętej inkwizycji.
Bo w ten sposób możemy mieć pretensje do każdej grupy rządzącej lub władającej...
B
Benek
W dniu 29.09.2008 o 16:22, coyot napisał:

Oba pierwiastki słów greckich są niesłychanie wieloznaczne. "Para" na przykład, znaczy nie tylko "obok", lecz także "niby", oznacza również zastępstwo, równowagę etc. Z łaciny"Phyo", raczej "phy" bez "o", oznacza skłonność, przyjaźń, zgodę - też etc.Słowa ewoluują, język nie znosi stagnacji. Kiedyś "dziwka" oznaczało "piękną pannę", a "partacz" był rzemieślnikiem nienależącym do cechu. źródło: netJeżeli jestes taki "normalny", to dlaczego tak dogłębnie interesujesz sie tymi "zacofanymi" ???Lub inaczej, jeżeli jesteś ateistą, to dlaczego interesują cie wierni KK ???


Myślę , że to zainteresowanie jest racjonalne.Był taki czas, że ci "normalni" byli paleni żywcem na stosach przez tych "zacofanych".Wyroki wydawały sądy kościelne.Mimo oczywitej niesłuszności wyroki te do dzisiaj nie zostały przez Watykan uniewaznione.Wynika z tego.że Watykan tkwi nadal w przeświadczeniu słuszności tych wyroków.A od tego tylko krok do reaktywowania nie tak dawnych sposobów postępowania z heretykami.I to jest groźne.
G
Gość
W dniu 29.09.2008 o 16:22, coyot napisał:

jeżeli jesteś ateistą, to dlaczego interesują cie wierni KK ???


Odpowiedź zdaje się oczywista... Nie sposób nie zainteresować się wiernymi KK, bowiem większość z nich stanowi poważne zagrożenie dla społeczności w której żyją. Mówię o tych spośród nich, którzy poprzez swoją wiarę deklarują przestrzeganie pewnych reguł współżycia wśród ludzi (patrz Dekalog), a u których owa deklaracja pozostaje kompletnie jałowa i w końcowym efekcie jawi się jako, ni mniej, ni więcej - bezczelne oszustwo. Ci sami ludzie jednocześnie nie mają jakichkolwiek zahamowań przed "nawracaniem" tzw. ateistów i piętnowaniem ich postaw wykluczających istnienie jakiegokolwiek boga. Przeciętny polski katolik, jest jak butelka z zawartością inną niż opisuje ją przylepiona do niej etykieta. Zainteresowanie i ostrożność wobec ludzi fałszywych są jak najbardziej wskazane.
c
coyot
W dniu 29.09.2008 o 10:46, Gość napisał:

Parafianin (z łac.) - człowiek niewykształcony, ciemny i zacofanyNysa: 98% parafian 2% ludzi normalnychMiasto nawiedzonych i pobożnych, kolebka najgorszych cech polaków.


Oba pierwiastki słów greckich są niesłychanie wieloznaczne. "Para" na przykład, znaczy nie tylko "obok", lecz także "niby", oznacza również zastępstwo, równowagę etc.
Z łaciny"Phyo", raczej "phy" bez "o", oznacza skłonność, przyjaźń, zgodę - też etc.

Słowa ewoluują, język nie znosi stagnacji. Kiedyś "dziwka" oznaczało "piękną pannę", a "partacz" był rzemieślnikiem nienależącym do cechu.

źródło: net

Jeżeli jestes taki "normalny", to dlaczego tak dogłębnie interesujesz sie tymi "zacofanymi" ???
Lub inaczej, jeżeli jesteś ateistą, to dlaczego interesują cie wierni KK ???
G
Gość
Parafianin (z łac.) - człowiek niewykształcony, ciemny i zacofany

Nysa:
98% parafian
2% ludzi normalnych

Miasto nawiedzonych i pobożnych, kolebka najgorszych cech polaków.
G
Gość
>>>To była nadzwyczajna kobieta. Ciepła i dobra dla ludzi, którym nigdy nie odmawiała pomocy<

Takich ciepłych i dobrych, nadzwyczajnych kobiet jest jeszcze trochę. Męczą się w społeczności pokręconych degeneratów "grabiących tylko do siebie", ludzi zawistnych, pazernych i fałszywych. Nikt o żadnej z nich nigdy nie powie, że jest święta. Przemijają niezauważane, traktowane jako zagrożenie, niepotrzebne.
Wróć na nto.pl Nowa Trybuna Opolska
Dodaj ogłoszenie