Rok i 4 miesiące więzienia za katowanie żony

Mario/360opole.pl
Wyrok zapadł przed Sądem Okręgowym w Opolu.
Wyrok zapadł przed Sądem Okręgowym w Opolu. Mario/360opole.pl
Taki wyrok 34-letni Artur B. usłyszał dziś przed Sądem Okręgowym w Opolu.

- Oskarżony nie zasługiwał na warunkowe zwieszenie wykonania kary - wyjaśniał sędzia Waldemar Krawczyk. - Już wcześniej karany był bowiem za to samo i nie wyciągnął żadnych wniosków.

34-letni dziś Artur B. został oskarżony przez Prokuraturę Rejonową w Brzegu o znęcanie się nad swoją żoną. Według prokuratury mężczyzna, który nadużywał alkoholu bił kobietę pięściami po całym ciele, kopał, wyzywał ją w sposób wulgarny, wyrzucał z mieszkania. Jak ustalili śledczy groził jej też pozbawieniem życia.

Gehenna kobiety trwała od lutego 2009 roku do czerwca ubiegłego roku. Mężczyzna poniżał kobietę przy kilkuletnim dziecku, które ze względu na to, że małżeństwo zajmowało małe mieszkanie, musiało na to wszystko patrzeć.

Ale Artur B. nad żoną znęcał się również poza domem. W 2009 roku małżeństwo pojechało na wesele do Grodkowa. Kiedy oskarżony był już pijany wszczął kolejną awanturę. Zaczął wymachiwać w stronę żony pięściami. Kilka ciosów dosięgło jej głowy, zaczął ją również dusić. Świadkiem tego wszystkiego ponownie było ich dziecko. W obronie maltretowanej kobiety stanął jeden z weselnych gości. Wezwano też policję.

Sprawa trafiła do Sądu Rejonowego w Brzegu, który skazał go na dwa lata więzienia. Kara była bez zawieszenia, bo mężczyzna miał już na swoim koncie wyrok za maltretowanie żony. Wcześniej ten sam sąd wymierzył mu karę 8 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 2 lata.
Uzasadniając drugi wyrok, sędzia zwrócił uwagę na to, że o maltretowaniu kobiety wiedziała rodzina oraz sąsiedzi, ale nic nie zrobiono, by jej pomóc.

Artur B. odwołał się od wyroku. Przekonywał, że kocha rodzinę i chce być z najbliższymi. Dziś Sąd Okręgowy w Opolu obniżył mu karę z 2 lat do roku i 4 miesięcy więzienia.

- Trzeba mieć na uwadze to, że mężczyźnie odwieszona będzie też pierwsza kara, którą będzie musiał odsiedzieć - mówi sędzia Waldemar Krawczyk.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
asdf

Więcej by za zabicie psa dostał. Brawo polski wymiar sprawiedliwości, kompromitujecie się po raz kolejny. Nie zapomnijcie tylko nadrukować jeszcze więcej plakatów, jak to pomagacie poszkodowanym rodzinom, sam żyłem w takim bagnie ponad 20 lat. Krzesło elektryczne dla takich skur*ysynów!

K
Kaja

Czyli 2 wyrok za znęcanie się dziwne , że pierwsza kara go nic nie nauczyła zrobił to drugi raz i na co sędzia liczy ,że tym razem się mu w głowie poustawia czy ten pan dostał nakaz eksmisji lub chociaż zakaz zbliżania się do rodziny oby trzeci raz nie był najtragiczniejszy co wtedy powiedzą sędziowie dlczego u nas rodzina nie jest naprawdę pod ochroną kiedy to wszystko się zmieni ?

j
janek

Rok i cztery miesiące... Co to w ogóle za kara? 10 lat robót, kopanie rowów, usuwanie skutków powodzi/wichur, sprzątanie - jest tyle możliwości, a w Polsce za lanie żony zwyrodnialec dostaje 1 rok i 4 miesiące pobytu w hotelu na koszt podatnika.

Dodaj ogłoszenie