Roland Garros. Simona Halep i Sloane Stephens w finale. Rafael Nadal i Juan Martin del Potro uzupełnili grono półfinalistów

Hubert ZdankiewiczZaktualizowano 
Simona Halep
Simona Halep AP/EAST NEWS
Simona Halep sprawiła niespodziankę. Rumunka pokonała 6:1, 6:4 Hiszpankę Garbine Muguruzę i po raz trzeci w karierze awansowała do finału Roland Garros. Zagra w nim z Amerykanką Sloane Stephens, która pokonała 6:4, 6:4 swoją rodaczkę Madison Keys. W czwartek poznaliśmy w końcu również wszystkich półfinalistów w rywalizacji mężczyzn. Uzupełnili ją Hiszpan Rafael Nadal i Argentyńczyk Juan Martin del Potro.

Simona Halep sprawiła niespodziankę nie tym, że wygrała, ale tym w jaki sposób to zrobiła. Garbine Muguruza to była mistrzyni Roland Garros (z 2016 roku), a w ćwierćfinale dosłownie zmiotła z kortu Marię Szarapową. To musiało robić wrażenie, nawet jeśli weźmie się poprawkę na to, że Rosjanka wciąż nie wróciła (być może nigdy nie wróci) do swojej dawnej formy. Tej sprzed dopingowej wpadki i wymuszonej przerwie w grze.

Agresywna Halep

Ci, którzy liczyli w związku z tym na zaciętą walkę i trzy długie sety mogli być rozczarowani. Zwłaszcza przebiegiem pierwszego, w którym Muguruza zdołała wygrać tylko jednego gema, czterokrotnie dając się przełamać Rumunce. Bardziej zacięta była druga partia. Hiszpanka prowadziła w niej najpierw 3:1, a później 4:2. Końcówka należała jednak do Halep, która awansując do finału zapewniła sobie pozostanie na pierwszym miejscu w rankingu WTA.

- Wiedziałam, że muszę być dziś agresywna, grać szybko i głęboko. Po pierwszym secie byłam spokojna. Wiedziałam, że muszę dalej grać swoje, więc nie zdeprymowało mnie prowadzenie rywalki - podsumowała swój występ Rumunka.

- Kolejny finał to kolejna świetna szansa. Postaram się zagrać lepiej niż ostatnio - dodała, nawiązując do ubiegłorocznej porażki z Łotyszką Jeleną Ostapenko. Dla Halep będzie to już czwarty wielkoszlemowy finał - trzy razy dokonała tego w Paryżu (2014 i 2017 r.) i raz (w tym roku) podczas Australian Open. Za każdym razem przegrywała.

Odrodzony Nadal
W czwartek poznaliśmy również ostatnich półfinalistów w rywalizacji mężczyzn. Niespodzianek nie było, choć w środę wydawało się, że niedoceniany Diego Schwartzman ma szanse zostać trzecim w historii tenisistą, który wyrzucił Rafaela Nadala z Roland Garros. następnego dnia wszystko wróciło jednak do normy.

Wszystko przez deszcz, który uniemożliwił w środę dokończenie obu męskich ćwierćfinałów (w drugim grali Juan Martin del Potro z Marinem Ciliciem). Do momentu pierwszej, wymuszonej opadami, przerwy widzowie na trybunach kortu im. Philippe’a Chatriera przecierali oczy ze zdumienia.

Schwartzman grał jak natchniony. Skupiony, agresywny, a co najważniejsze zabójczo skuteczny. Nieczęsto ogląda się na kortach ziemnych Nadala tylko odprowadzającego piłkę wzrokiem po zagraniach rywala, a tak właśnie zdarzało się tego dnia. Co więcej, wyglądało to tak, jakby Hiszpan nie bardzo miał pomysł jak odwrócić losy pojedynku. Tym bardziej, że grał po prostu źle.

– Nie wiem dlaczego, ale nie czułem się komfortowo. Byłem jakby zestresowany, popełniałem błędy i podejmowałem złe decyzje, a on to wykorzystywał i wywierał na mnie presję – przyznał po meczu Nadal.

Dodał, że pogoda faktycznie mu pomogła, bo na pierwszą przerwę Argentyńczyk schodził prowadząc (z jednym przełamaniem więcej w drugim secie) 6:4, 3:2. Po powrocie na kort Hiszpan wygrał natomiast trzy gemy z rzędu. Prowadził też 30:0 w czwartym, gdy znów się rozpadało i tenisiści znów musieli uciekać do szatni. Tego dnia już z niej nie wyszli.

W czwartek natomiast Nadal wrócił do siebie. Zaczął grać agresywniej i trafiać, a Schwartzman wyraźnie spuścił z tonu. Hiszpan wygrał ostatecznie 4:6, 6:3, 6:2, 6:2.

Łzy Del Potro

W półfinale zmierzy się z Juanem Martinem del Porto, który pokonał ostatecznie Marina Cilicia 7:6(5), 5:7, 6:3, 7:5. Tu z kolei oglądaliśmy zaciętą walkę i zwroty akcji. W dużej jednak mierze dlatego, że Argentyńczyk i Chorwat grali w kratkę. Raz lepiej, raz gorzej. Ostatecznie o wyniku przesądziło jedno przełamanie w czwartym secie, a po ostatniej piłce Del Porto nie potrafił ukryć łez.

To jego drugi w karierze półfinał Roland Garros. Poprzednio udało mu się to jednak niemal dekadę temu, bo w 2009 roku. Przegrał wówczas w pięciu setach ze Szwajcarem Rogerem Federerem, któremu zrewanżował się kilka miesięcy później w finale US Open. Wszystkim wydawało się wówczas, że Argentyńczyk na dłużej zagości w światowej czołówce. Później jednak jego karierę zahamowały (w pewnym momencie wydawało się nawet, że na dobre) kontuzje.

W drugim damskim półfinale Amerykanka Sloane Stephens pokonała 6:4, 6:4 swoją rodaczką Madison Keys w meczu, który był powtórką z finału ubiegłorocznego US Open. Wówczas również górą byłą Stephens, choć tym razem pokonana Keys stawiła rywalce większy opór, niż w Nowym Jorku.

Transmisje Roland Garros w Eurosporcie, Eurosporcie 2 i na Eurosport Player

Agnieszka Radwańska: Jest trudniej niż wcześniej, ale ciągle liczę na zwycięstwo w turnieju wielkoszlemowym

Wideo

Materiał oryginalny: Roland Garros. Simona Halep i Sloane Stephens w finale. Rafael Nadal i Juan Martin del Potro uzupełnili grono półfinalistów - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3