Rosjanie zazdroszczą profesora naszemu uniwersytetowi

Redakcja
Prof. Józef Podgórecki
Prof. Józef Podgórecki Sławomir Mielnik
Cztery rosyjskie akademie wydały wspólnie książkę o jednym z pracowników Uniwersytetu Opolskiego. Jest nim prof. Józef Podgórecki z Instytutu Nauk Pedagogicznych UO.

Książka przygotowana przez: Międzynarodową Akademię Pedagogiczną, Akademię Nauk Pedagogicznych i Społecznych, Akademię Nauk Humanistycznych oraz Akademię Sztuki i Kultury zawiera pełną biografię profesora, przegląd kilkudziesięciu wydanych przez naukowca książek oraz spis konferencji i spotkań, w których uczestniczył.

Jest wydana w trzech językach: polskim, rosyjskim i angielskim. Jeden rozdział poświęcony jest także Uniwersytetowi Opolskiemu i jego naukowym zainteresowaniom. To uhonorowanie działalności profesora na rzecz upowszechniania komunikacji społecznej.

- Moje badania liczą się, ale nie są przecież ostateczne, dlatego trzeba współpracować z innymi ośrodkami akademickimi, zwłaszcza tymi za granicą. Dlatego jak tylko mam okazję, jeżdżę na konferencje, ostatnio do Izraela czy na Krym - mówi naukowiec.

Co więcej, wiadomo już, że dwie uczelnie (w Kazaniu i Bańskiej Bystrzycy) zamierzają przyznać prof. Podgóreckiemu tytuły doctora honoris causa.

W przyszłości profesor chce uruchomić nową specjalność na Uniwersytecie Opolskim. Będzie to pierwsza w Polsce komunikacja społeczna na pedagogice. Mogłaby się pojawić już w przyszłorocznej ofercie uczelni.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

H
Helena

Brawo! Wreszcie możemy zaprezentować Rosjanom naszą przez wieki gromadzoną mądrość i kulturę.
Pracuję na jednej z tych rosyjskich uczelni i z całego serca śpieszę pogratulować Uniwersytetowi w Opolu takiej osobistości!
Od kilku lat próbuję na zajęciach stworzyć pozytywny wizerunek naszego kraju i zachęcić studentów do poznawania polskiej kultury. Muszę przyznać, że żadna z moich inicjatyw nie odniosła takiego skutku, jak spotkanie młodzieży z panem profesorem.

Profesor Podgórecki ex cathedra w prostych profesorskich słowach wytłumaczył rosyjskiej społeczności akademickiej, dlaczego warto lubić Polskę i szczególnie uniwersytet w Opolu.

Punkt 1: bo w odróżnieniu od Polski (i szczególnie - jak mniemam, Opola, które pan profesor reprezentuje?), w Rosji panuje absolutny brak kultury i jest to kraj zacofany.

Punkt 2: Ponieważ nie ma kultury nie ma też nauki na odpowiednim poziomie. Przykład: procedura obrony prac na stopień naukowy. W "zacofanej" Rosji, by uzyskać nawet najniższy stopień naukowy należy - po pierwsze, wykazać się doskonałą znajomością aktualnego stanu badań na świecie w danej dziedzinie. I po drugie, udowodnić, że rozprawa spełnia kryteria naukowe i nie powiela już istniejących schematów.
W Polsce natomiast, jak pokazuje przykład profesora Podgóreckiego (czego sam ucznony nie omieszkał podkreślić) można się obyć bez tych formalności i wystarczy po prostu napisać książkę (dawno, dawno temu, za górami za lasami....).
W związku z tym, osoba w pierwszym rzędzie ma zaledwie doktorat, a profesor Podgórecki aż DWIE habilitacje (sic!). Ach, ta skromność pana profesora! Jest ona niewątpliwie drugą zaletą po genialności.
Należy więc tłumnie przybywać do Opola, by pisać rozprawy naukowe i przy okazji nabrać trochę ogłądy.

Punkt 3: ogłada i kultura, którą reprezentuje pan profesor.
Sądząc z zachowania pana Podgóreckiego, w Polsce przestał obowiązywać szacunek dla rozmówcy. Do nieznanej nam osoby, zwracamy się zawsze na "ty". Dodatkowo, w rozmowie z kobietami używamy zwrotu "miła". Naturalnie podkreślamy również swoja postawą i tonem głosu, że nasz rozmówca jest absolutym zerem, przerywamy mu, nie dajemy dojść do głosu itp.

Reasumując:
w życiu nie widziałam takiego CHAMA jak jaśnie wielmożny profesor Podgórecki. Ten człowiek w ogóle nie powinien pracować na uczelni! Proponuję więc przestać się chwalić i wyciągnąć konsenwencje, również dyscyplinarne wobec pana uczonego.

Na marginesie, radziłabym się również wczytać w jego twórczość naukową. Miałam wątpliwą przyjemność tłumaczyć artykuł pana Podgóreckiego. Tekst był napisany fatalną polszczyzną i zawierał same banały. Jego wartość naukowa jest żadna.
Litości, przestańmy się wreszcie kompromitować!!!!

Dodaj ogłoszenie