Rowerzystka leżała na skarpie, była w stanie lekkiej hipotermii. Na szczęście pomoc przyszła w porę. Policja szuka świadków jej potrącenia

Milena Zatylna
Milena Zatylna
Andrzej Zamojski, prezes OSP Woskowice Górne, uratował rowerzystkę potrąconą przez samochód. Kobieta leżała nieprzytomna w rowie.
Andrzej Zamojski, prezes OSP Woskowice Górne, uratował rowerzystkę potrąconą przez samochód. Kobieta leżała nieprzytomna w rowie. Archiwum Andrzeja Zamojskiego
Do potrącenia 26-letniej rowerzystki doszło w środę (25 stycznia) na trasie Woskowice Górne - Dalanów, na granicy powiatów namysłowskiego i kępińskiego.

- Akurat tego dnia, około godziny 12:00, jechałem z Rychtala. W okolicy Woskowic Górnych moją uwagę zwrócił metalowy koszyk leżący na drodze – relacjonuje Andrzej Zamojski, prezes OSP Woskowice Górne. – Minąłem to miejsce, ale po kilku metrach wróciłem.

Po chwili strażak zauważył w rowie rower. Nie było na nim śladów uderzenia, nie było też widać śladów hamowanie samochodu na drodze. Później znalazł kobietę leżącą na skarpie. Przez rosnące tam krzaki była ona całkowicie niewidoczna dla osób poruszających się po drodze.

- Dzięki temu, że ukończyłem kurs kwalifikowanej pierwszej pomocy, mogłem swobodnie ocenić stan poszkodowanej. Była nieprzytomna, na własnym oddechu, z zachowanym, ale słabo wyczuwalnym tętnem. Na ręce puls w ogóle nie był wyczuwalny, tylko na szyi. Początkowo myślałem, że nie żyje – opowiada prezes OSP. - Po zabezpieczeniu terenu i miejsca zdarzenia, wykonaniu badania urazowego i wstępnego u osoby poszkodowanej, skontaktowałem się z operatorem numeru 112.

Andrzej Zamojski przekazał operatorowi informacje na temat zdarzenia oraz stanu poszkodowanej, a następnie kontrolując jej czynności życiowe, czekał na przyjazd służb ratowniczych.

Na miejsce zdarzenia w pierwszej kolejności zadysponowana została rodzima jednostka pana Andrzeja, czyli OSP Woskowice Górne, która udzieliła pomocy kobiecie m.in. poprzez podanie tlenu medycznego i zabezpieczenie termiczne.

Następnie 26-latka została przekazana zespołowi ratownictwa medycznego.

Funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Namysłowie prowadzą czynności w tej sprawie.

- Jest bardzo wiele niejasności – informuje aspirat Paweł Chmielewski, oficer prasowy KPP w Namysłowie. – Początkowo była mowa o czerwonym samochodzie, teraz świadkowie mówią, że było to auto w innym kolorze. Jest też hipoteza, iż nie było to zdarzenie przypadkowe. Policjanci przesłuchują świadków, przejrzą monitoring w sąsiednich miejscowościach. Muszą wszystko sprawdzić i zweryfikować.

Kobieta miała powiedzieć świadkom, że nie tylko została potrącona przez samochód, ale także osoby, które nim podróżowały, celowo przeniosły ją z jezdni do rowu.

- Apelujemy do wszystkich osób, które widziały to zdarzenie lub coś o nim wiedzą, aby zgłaszały się do nas – mówi asp. Paweł Chmielewski. – Każda informacja będzie dla nas cenna.

Natomiast Radosław Matysik, członek Zarządu Wojewódzkiego Związku Ochotniczych Straży Pożarnych RP w Opolu, zamierza wystąpić do komendanta wojewódzkiego o odznaczenie dla Andrzeja Zamojskiego.

- Gdyby nie jego czujność i wzorowa postawa, nie wiadomo, jakby się to skończyło – argumentuje Radosław Matysik. – Z tego, co wiem, kobieta była wyziębiona, w stanie lekkiej hipotermii, bo tętno w dłoniach nie było już wyczuwalne, więc w rowie na pewno nie leżała pięć minut. Najważniejsze, że pomoc przyszła w porę.

Chociaż początkowo stan rowerzystki wydawał się poważny, obrażenia nie okazały się bardzo groźne, dlatego na razie policja zakwalifikowała zdarzenie jako wykroczenie.

- Jeżeli ustalimy sprawcę i będzie wiadomo, że rzeczywiście zbiegł z miejsca zdarzenia i nie udzielił jej pomocy, to wówczas czyn ten będzie zakwalifikowany jako przestępstwo – tłumaczy oficer prasowy KPP w Namysłowie. - Na razie nie wiemy, czy faktycznie ktoś uciekł, a jeżeli uciekł, to czy był świadomy, że rowerzystka doznała obrażeń.

Do potrącenia rowerzystki miało dojść na trasie Woskowice Górne-Dalanów.

Andrzej Zamojski, prezes OSP Woskowice Górne, uratował rowerzystkę potrąconą przez samochód. Kobieta leżała nieprzytomna w rowie.
Andrzej Zamojski, prezes OSP Woskowice Górne, uratował rowerzystkę potrąconą przez samochód. Kobieta leżała nieprzytomna w rowie. Archiwum Andrzeja Zamojskiego
od 12 lat
Wideo

Bezpieczeństwo na drogach podczas weekendu i w Boże Ciało

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na nto.pl Nowa Trybuna Opolska