Rozmowy o opolskim biznesie. Tani kabel może doprowadzić do zalania drogiego telewizora. Błędy popełniane przy wyborze instalacji tv

Materiał informacyjny ROZMOWY O OPOLSKIM BIZNESIE

Wideo

Z Krzysztofem Chomką, właścicielem firmy Saturn z Osin pod Opolem, rozmawiamy o błędach, jakich można uniknąć podczas wyboru i montażu instalacji telewizyjnej, o sile doradztwa, zagrożeniu ze strony sieci internetowych.

Właściciel firmy Saturn zaznacza, że błąd można popełnić już na etapie wyboru wykonawcy instalacji telewizyjnej. - Współpracujemy z certyfikowanymi instalatorami, którzy są przez nas szkoleni - wyjaśnia.

- Kabel kosztuje od 30 groszy za metr do 3 zł, więc różnica jest znacząca. Ale z doświadczenia wiemy, że nie warto wybierać najtańszych kabli, bo one muszą być sprawne przez wiele lat. Trzeba pamiętać, że instalacja antenowa jest pod tynkiem i wprowadzanie jakichkolwiek zmian już w trakcie użytkowania domu czy mieszkania oznacza dużo wyższe koszty niż na etapie jej zakładania - opisuje Krzysztof Chomka.

Nasz gość zaznacza, że najtańsze, kiepskiej jakości kable są na tyle niebezpieczne, że woda po kablu może wlać się do wnętrza domu i zalać telewizor, nierzadko bardzo drogi.

W dalszej części rozmowy Krzysztof Chomka wyjaśnia m.in., jaki wpływ na odbiór telewizji ma rozwój sieci internetowych oraz z jakim ryzykiem wiąże się zakup takiego wyposażenia przez internet. Mówi także, jaka jest wartość instalacji naziemnych.

Rozmowa przeprowadzona została w ramach cyklu „Rozmowy o opolskim biznesie”, który Nowa Trybuna Opolska realizuje w partnerstwie z Toyota Szic Opole.

Zobacz pozostałe odcinki: Rozmowy o biznesie

Dodaj ogłoszenie