Rozwadza: Tu pieką najlepszy kołocz w powiecie krapkowickim

Beata Szczerbaniewicz
W konkursie rywalizowało siedem drużyn - z sześciu wiosek oraz Zdzieszowic.

Powiatowy Konkurs Wypieku Kołocza Śląskiego zorganizowano po raz pierwszy - jako jedną z atrakcji Dni Rozwadzy.

Trzyosobowe drużyny piekły ciasto w miejscowej piekarni już od 8.00 rano. Powstały kołacze z makiem, z serem oraz z jabłkami.

Wygrała drużyna gospodarzy w składzie: Bronisława Pietrek, Hildegarda Stach i Jadwiga Maciołek.

Jury złożone z członków Konsorcjum Producentów Kołocza Śląskiego oceniało ciasto według pięciu kryteriów: wyglądu zewnętrznego, równego ułożenia posypki, optymalnej wysokości, pulchności ciasta oraz walorów smakowych i zapachu.

Wideo

Komentarze 15

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
W dniu 18.05.2009 o 10:45, Nepomuk-Maruda z Walec napisał:

ciekawi jestem czi z Walec tez byla jaks reprezentacjaps.lubiam kalacz z makam.ale swiezi.


Była ekipa z Walec i dostała 3 preis.
J
Jacenty
Przyjechałeś około 17.00!!!
To na pewno nie po to by delektować się kołoczem.
Jakby Ci naprawdę zależało, to byłbyś tam już o 8.00

Pretensje do siebie, a nie wymagać wstydu od innych.
p
przyjezdny
Przyjechałem do Rozwadzy w niedziele około godziny 17.00,z zamiarem skosztowania bądź chociaż obejrzenia zwycięskiego wypieku.
W końcu to I Powiatowy Konkurs w wypieku kołocza ślaskiego.
Niestety nie było ani grama jakiegokolwiek kołocza.O zobaczeniu tegoż ciasta też nie było mowy.
Rozumiem że mogło dla wszystkich nie starczyć.Ale organizator winien zadbać o dostateczna ilość.Można przecież było zakupić ciasto.
Chętnych na jego zakup z pewnością by nie zabrakło.Wstyd święto kołocza,bez kołocza.
s
smakoszka
A co to za roznica- slaski, austriacki czy niemiecki? I tak najlepszy z Rozwadzy!
A
Alex
No właśnie mi chodziło o to, że nie ważne jak się nazywa, bo i tak chodzi o to samo. I że nie chodzi o zawłaszczanie kołocza przez tych czy innych, bo to danie regionalne, a nie jakieś narodowe.
k
kuchenfresser
W dniu 18.05.2009 o 10:02, Alex napisał:

W języku niemieckim też nie ma słowa "kołocz", więc ...


Przeciez wlasnie napisalem ze w jezyku niemieckim jest to Streusselkuchen. Wiec nie bardzo pana rozumiem.
Po prostu to jest streusselkuchen i nie o granice tutaj chodzi tylko o mieszkancow. W gwarze mowi sie wlasnie nawet dokladnie kolocz z posypka.
A to jest dokladne tlumaczenie z niemieckiego bo Streusel to posypka (od niem.streuen-sypać).
J
Jan z Kowalskich
W dniu 18.05.2009 o 12:34, ~JaN~ napisał:

Jeśli chodzi o kołacz najlepszy, ulubiony i mający w sobie wszystkie smaki, to godne polecenia są wyroby od p. Waldemara Zimmerman z Malni. W szczególności z makiem oraz serem są naprawdę wyjątkowe.


A kołacz z dziczyzną kaj nojlepsy?
~Thomasz~
Richtig, Panie z Malni, co u Waldka wyrabiaja ten kołocz, robią naprawdę dobrą robotę. Osobiscie również polecam.
~JaN~
Jeśli chodzi o kołacz najlepszy, ulubiony i mający w sobie wszystkie smaki,
to godne polecenia są wyroby od p. Waldemara Zimmerman z Malni.
W szczególności z makiem oraz serem są naprawdę wyjątkowe.
N
Nepomuk-Maruda z Walec
ciekawi jestem czi z Walec tez byla jaks reprezentacja
ps.lubiam kalacz z makam.ale swiezi.
A
Alex
W dniu 18.05.2009 o 08:10, kuchenfresser napisał:

Ten "kolocz" to nic innego jak üpochodzacy z niemieckiego Slaska SCHLESISCHER STREUSSELKUCHEN.TO czesc tradycji niemieckiego Slaska,ciasto niemieckie ktore jako jedna z niewielu rzeczy w Niemczech pochodzacych ze Slaska.


W języku niemieckim też nie ma słowa "kołocz", więc geneza nie może pochodzić od SCHLESISCHER STREUSSELKUCHEN, tylko odwrotnie. To część tradycji Śląska jako takiego, ani polskiego ani niemieckiego, bo musielibyśmy się tu licytować pod jakimi granicami przez ile lat była ta ziemia. A ciasto i tak pieczono, w dodatku pewnie takie samo za Austrii, Niemiec czy Polski. Argument za niemieckością kołocza uważam za nietrafiony.
k
kuchenfresser
Ten "kolocz" to nic innego jak üpochodzacy z niemieckiego Slaska SCHLESISCHER STREUSSELKUCHEN.
TO czesc tradycji niemieckiego Slaska,ciasto niemieckie ktore jako jedna z niewielu rzeczy w Niemczech pochodzacych ze Slaska.
Po za tym nie ma w jez.polskim takiego wyrazu jak kołocz. Staropolskie kołacze to byly okragle ,jak sama nazwa wskazuje,a ich nazwa pochodzi z czeskiego.Piszac o Slasku mialem na mysli caly Śląsk,razem z Dolnym,a na Gornym Slasku uzywano wobec tego takze okreslenia Kollatsche.
To jest ciekawa niezbadana sprawa,bowiem takze w Austrii mowi sie na te ciasto Kollatsche lub Gollatsche.
Nazwa ta wiec mogla trafic z Czech do Austrii,a pozniej z Austrii do Slaska nalezacego wtedy do Austrii. Tak jak inne wyrazy "austriackie" np jopa od Joppe (kurtka) -po niemiecku Jacke! ,czy Zymla od Semmel a nie niemieckiego Broetchen.
i
iltis
schamantne niewiasty, bitte, poslicie mie sam trocha kololcza do reichu, mmmmmm!
F
Francek Hanek
ale szwarne babcie pokazuja degustacje kołacza opolskiego,
s
secerem
jo i tak wola tzn co se sum upieka
Dodaj ogłoszenie