Ruch Zdzieszowice musi teraz sobie radzić bez Damratów

Sebastian Stemplewski
Na grę Tomasza Damrata (z prawej) w meczu ligowym kibice Ruchu będą musieli poczekać około pół roku. Jego brat Łukasz (nr 19 na spodenkach) w pełni zdrowy powinien być znacznie szybciej.
Na grę Tomasza Damrata (z prawej) w meczu ligowym kibice Ruchu będą musieli poczekać około pół roku. Jego brat Łukasz (nr 19 na spodenkach) w pełni zdrowy powinien być znacznie szybciej. Sebastian Stemplewski
Dwaj niezwykle ważni dla zespołu ze Zdzieszowic zawodnicy leczą kontuzję. Tomasz Damrat nie zagra wiosną. Jego brat Łukasz ma nogę w gipsie.

Strasznie żałuję, że nie mam obu braci do dyspozycji - mówi ze smutkiem szkoleniowiec II-ligowego Ruchu Andrzej Polak. - To są bardzo ważni dla zespołu zawodnicy, dlatego ich brak może martwić.

Mający 21 lat Tomasz od dłuższego czasu ma problem z pachwiną i przywodzicielem w prawej nodze. Z tego powodu nie grał już od połowy rundy jesiennej. W niej stale zmagając się z urazem wystąpił w dziewięciu meczach, strzelając w nich dwa gole.

- Konsultowałem się z kilkoma lekarzami - wyjaśnia Tomasz Damrat. - Tylko jeden zalecał mi operację. Pozostali ją odradzali tłumacząc, że może mi bardziej zaszkodzić i zalecali leczenie zachowawcze. Mam więc całą serię zabiegów i ćwiczeń rehabilitacyjnych. Codziennie ćwiczę kilka godzin, by wrócić do sprawności. Pogodziłem się jednak z tym, że wiosną nie pomogę kolegom z zespołu na boisku.

Z powodu kontuzji kariera tego utalentowanego zawodnika znacznie wyhamowała. W zdzieszowickim klubie liczą jednak, że wróci on do dawnej dyspozycji, kiedy był liderem zespołu.

- Wierzę, że Tomek jeszcze nastrzela dużo goli dla naszego klubu - mówi prezes Ruchu Robert Barton. - Teraz musi się skupić na leczeniu, a wszyscy musimy być cierpliwi. Nie ma co na siłę przyspieszać jego powrotu na boisko.

Starszy o dwa lata brat Tomasza - Łukasz ma natomiast sporego pecha. W meczu sparingowym z TOR-em Dobrzeń Wielki po starciu z jednym z rywali doznał złamania kości śródstopia. Jeszcze przez miesiąc będzie nosił gips na nodze. To drugi z rzędu okres przygotowawczy, który ten defensywny pomocnik ma stracony. Pół roku temu leczył bowiem kontuzję kolana i do gry wrócił w 6. kolejce rundy jesiennej.

- Łukasz będąc zdrowym jest w zasadzie pewniakiem do miejsca w podstawowym składzie - zaznacza trener Polak. - Początek rundy (zaczyna się ona 17 marca - dop. red.) będzie miał stracony, bo po zdjęciu gipsu jeszcze kilka tygodni trzeba będzie poczekać zanim dojdzie do formy. Finał Pucharu Polski na Stadionie Narodowym jest 24 kwietnia i wtedy powinien być już zdrowy - kończy półżartem trener Polak.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie