Ruch Zdzieszowice zremisował z liderem rozgrywek

Oliwer KubusZaktualizowano 
Sytuacja z 45. minuty: czy Łukasz Kopczyk (z prawej) faulował Daniela Rychlewicza?
Sytuacja z 45. minuty: czy Łukasz Kopczyk (z prawej) faulował Daniela Rychlewicza? Oliwer Kubus
Zdzieszowiczanie gola na 1-1 w meczu z GKS-em Tychy stracili w 89. minucie.

Protokół

Protokół

Ruch Zdzieszowice - GKS Tychy 1-1 (1-0)
1-0 Bukowiec - 43., 1-1 Szczęsny - 89.

Ruch: Feć - Kurc, Bachor, Drąg, Bobiński (60. Gibała) - Rychlewicz, Kapłon, Robak (68. Zaczyński), Bukowiec, Bella - Kasprzyk (76. Buchała). Trener Andrzej Polak.
GKS: Igaz - Odrobiński (60. Waksmundzki), Kopczyk, Balul, Lesik (73. Wawoczny) - Kupczak, Małkowski, Szczęsny, Babiarz (73. Mączyński) - Feruga (60. Bizacki), Malicki. Trener Piotr Mandrysz.
Sędzia Rafał Greń (Rzeszów). Żółte kartki: Drąg - Feruga. Widzów 300.

Wcześniej Ruch stworzył trzy stuprocentowe okazje, lecz Tomasz Kasprzyk i Roland Buchała spudłowali, a po uderzeniu Mateusza Zaczyńskiego piłka trafiła w słupek. Gospodarze powinni zdobyć gola na 2-0, tymczasem tuż przed końcem stracili wyrównującą bramkę. Akcję przeprowadził Damian Szczęsny i silnym strzałem pod poprzeczkę pokonał Marcina Fecia.

- Najdobitniej sprawdziło się piłkarskie porzekadło, że niewykorzystane sytuacje się mszczą - komentował pomocnik miejscowych Przemysław Bella. - Zabiła nas nieskuteczność. Mieliśmy multum okazji, ale większość łatwo zmarnowaliśmy. Jak w poprzednich meczach dopisywało nam szczęście, tak dzisiaj nam go zabrakło, choć zawiodły również nasze umiejętności.

Jeszcze w doliczonym czasie zdzieszowiczanie mogli przechylić szalę na swoją korzyść, lecz Kasprzyk przegrał pojedynek sam na sam z Markiem Igazem.

- Jak idzie tak źle uderzyć? - zastanawiał się Kasprzyk. - Powinienem posłać piłkę obok bramkarza, a strzeliłem wprost w niego. Wielka szkoda, bo zwycięstwo było na wyciągnięcie ręki. Gdyby brać pod uwagę ilość okazji, to powinniśmy wygrać 4-1.

Gospodarze objęli prowadzenie w 43. minucie. W zamieszaniu w polu karnym piłka trafiła w dłoń Tomasza Balula i sędzia podyktował "jedenastkę", którą pewnie egzekwował Mateusz Bukowiec.

Chwilę później miejscowi mogli otrzymać drugiego karnego. Po starciu z Łukaszem Kopczykiem upadł Daniel Rychlewicz, lecz gwizdek Rafała Grenia tym razem milczał.

- Wydaje się, że arbiter popełnił błąd - twierdził Tomasz Kasprzyk, który mimo że nominalnie jest pomocnikiem, to wystąpił jako wysunięty napastnik. - Na nietypowej dla mnie pozycji spisałem się chyba nie najgorzej, ale preferuję grę na skrzydle, gdzie częściej posiadam futbolówkę przy nodze.

Po końcowym gwizdku niedosyt odczuwali piłkarze obu drużyn.

- Bardziej straciliśmy dwa punkty, niż zyskaliśmy jeden - podsumowywał skrzydłowy Ruchu Mateusz Zaczyński. - Rozegraliśmy niezłe spotkanie, dobrze spisując się zwłaszcza w defensywie. Zabrakło nam konsekwencji w ostatnich minutach.

- Dominowaliśmy, a przeciwnicy od 60. min bronili wyniku - uważał trener gości Piotr Mandrysz. - Gospodarze skupili się na kontrach i po błędach naszych obrońców przedostawali się pod bramkę. My jednak dłużej utrzymywaliśmy się przy piłce. Zdobyliśmy gola w końcówce, jednak wcześniej mieliśmy swoje okazje. Na postawę zawodników wpłynęły anormalne warunki pogodowe. Gra w takim upale to mordęga.

polecane: Flesz - Co piąta transakcja będzie wymagać użycia PIN-u

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 6

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

T
Tomek

są w czubie tabeli, grają z liderem i 300 widzów na meczu ???!!! bez komentarza...

h
hgarus

Tak Mandrysz ma niestety racj. Gra naszego Rucha tylko sie rucha w kontrach, I chociaż trenera rozlicza sie z wyników , tak jak i tych kopaczy , to my kibice chcemy gry ofensywnej .

O
Olo

Mandrysz zawsze farmazony w wywiadach pletł, przypomnijcie sobie jak był w komentatorce podczas meczu pucharowego ruchu z ruchem
GKS miał tylko optyczną przewagę w 1 połowie ale w końcówce już ruch przewazał plus brak podyktowania drugiej 11 po ewidentnym faulu. Druga połowa należała do zdzich ale ich brak skuteczności w 100% okazjach raził okropnie co zemściło się w końcówce. Gol GKS bardzo ładny...

s
stefan

Anormalne warunki,to przenieś się pan ze swoimi baletnicami na Grenlandię

k
kibic

byłem na meczu w Zdzieszowicach i jestem ciekaw na jakim meczu był Pan Mandrysz?

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3