Rycerski pojedynek na Zamku Górnym w Opolu. Zobacz klimatyczne zdjęcia Mantikory

Mirela Mazurkiewicz
Mirela Mazurkiewicz
Mantikora, czyli Teatr Tańca i Ruchu z Ogniem wziął udział w klimatycznej sesji zdjęciowej na Zamku Górnym w Opolu. W inscenizacjach uczestniczyli też Drengowie znad Górnej Odry, Drużyna Konnych Najemników "Oguz" oraz Procarz Polski. Ania Nolepa
Z powodu epidemii twórcy teatru ulicznego nie mogą robić tego, co lubią najbardziej, czyli spotykać się z widzami. Dlatego postanowili przygotować dla nich niecodzienną sesję fotograficzną w dawnej siedzibie opolskich Piastów.

- Epidemia uwięziła nas w domach, ale mamy tyle energii, że trudno zatrzymać nas w miejscu - mówi Natalia Ciępka, szefowa Mantikory. - Każdego dnia wystawiam cierpliwość mojego partnera na próbę, bo za moją namową powiesił w salonie niewielkiego mieszkania koło do akrobacji. Wszystko po to, żebyśmy mogli trenować.

Mantikora, czyli Teatr Tańca i Ruchu Z Ogniem w przyszłym roku będzie świętował swoje dziesięciolecie. Grupę tworzy 40 osób, które nie tylko występują przed publicznością, ale również szyją kostiumy oraz dbają o oprawę wizualną spektakli. Pokazy uliczne są ich żywiołem.

- Nie chcieliśmy bezczynnie czekać, aż epidemia minie i tak zrodził się pomysł sesji zdjęciowej na Zamku Górnym - mówi szefowa Mantikory. Oprócz nich w sesji wzięli też udział Drengowie znad Górnej Odry, Drużyna Konnych Najemników "Oguz"
oraz Procarz Polski. - Zamek Górny wyróżniają ciekawie zbudowane lochy. To tu zaczyna się opowiedziana przez nas historia. Widzimy strażników, pilnujących skazańca, którzy przygotowali sobie posiłek. Był też szturm na zamek oraz pojedynki rycerskie, m.in. na proce, które obserwowały damy dworu. Oczywiście zajrzeliśmy też do XIV-wiecznych komnat.

Niecodzienna sesja fotograficzna miała wypromować Zamek Góry, który od 1,5 roku można zwiedzać. - To niesamowita atrakcja turystyczna na mapie Opola, choć wielu mieszkańców nie ma o niej pojęcia - mówi Natalia Ciępka. - Mam nadzieję, że nasze zdjęcia zachęcą zarówno turystów, jak i miejscowych, by tu zajrzeć. Zwłaszcza, że z zamkiem wiąże się ciekawa legenda...

Znakiem rozpoznawczym Mantikory są spektakle z wykorzystaniem ognia. I wielu widzów czeka, aż znowu będzie mogło je oglądać w przestrzeni miejskiej.

- Ogień ma w sobie coś magicznego, dlatego jest on stałym elementem naszych występów - mówi Natalia Ciępka. - Tu nie chodzi o to, żeby wykonać kilka popisów z ogniem, ale o to, żeby opowiedzieć historię. A można nim oddać miłość, smutek, zazdrość... To ważne, bo w naszych spektaklach do minimum ograniczamy przekaz werbalny. A mimo to pokazaliśmy "Sen nocy letniej" Williama Szekspira czy "Dziady" Adama Mickiewicz.

Czy grozi nam trzecia fala?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie