Ryszard Wrzos - człowiek opolskiej piłki

Marcin Sagan
Marcin Sagan
Ryszard Wrzos na stadionie przy ul. Oleskiej, gdzie w barwach Odry grał w latach 1955-63.
Ryszard Wrzos na stadionie przy ul. Oleskiej, gdzie w barwach Odry grał w latach 1955-63. Marcin Sagan
Przez osiem lat grał w Odrze Opole za jej wspaniałych czasów. Potem był jej trenerem, a pracował też w innych klubach w naszym regionie.

Ryszard Wrzos jest jednym z najstarszych żyjących piłkarzy Odry ze wspaniałej drużyny przełomu lat 50 i 60. Urodzony w 1932 roku, przed wojną mieszkał we Lwowie. Wojenna zawierucha sprawiła, że w jednym z pierwszych transportów repatriacyjnych znalazł się wraz z mamą w Katowicach. Ojciec zaginął na wojnie i dopiero po niej okazało się, że przeszedł z Armią Andersa cały szlak.

- Co ciekawe uznawany za półsierotę trafiłem w Katowicach do domu dziecka, a wraz ze mną byli tam późniejsi znakomici piłkarze Edward Szymkowiak i Zygmunt Pieda - opowiada pan Ryszard.

Potem trafił do Kłodzka. Tam skończył szkołę średnią i w miejscowej Nysie zaczynał karierę piłkarską. Później był 3-ligowy Pafawag Wrocław i studia na AWF-ie w stolicy Dolnego Śląska.

- Grałem też w reprezentacji młodzieżowej i koledzy z tej drużyny Staszek Mielniczek i Zbyszek Słysz namawiali mnie do przejścia do Odry - tłumaczy. - Odpowiadający wówczas za sprawy sportowe w Odrze, znakomity działacz i wspaniały człowiek Witold Sobolewski, prosił sędziów z okręgu opolskiego, żeby mnie obserwowali w tym Pafawagu i wydali opinię czy się nadaje do Odry. W końcu do niej trafiłem pod koniec 1955 roku. Wówczas Odra poszukiwała obrońców, bo kończyli z grą Bolek Skronkiewicz i Alfred Cichy.

Wrzos zasilił więc opolski zespół i przez osiem lat był nie do zastąpienia na lewej obronie.

- To był niesamowity czas, wspominam go z ogromnym sentymentem, tak jak kolegów z zespołu czy wspaniałych trenerów jak Mieczysław Bieniek, Teodor Wieczorek czy Artur Woźniak. To była najlepsza w historii drużyna Odry i wcale nie dlatego, że ja w niej grałem.

Trudno się z tym nie zgodzić. W latach 1960-64 Odra za każdym razem kończyła sezon w najlepszej szóstce 1 ligi, czyli krajowej elicie. W 1960 roku była blisko zdobycia mistrzostwa Polski. W tamtym czasie kilku zawodników Odry powoływanych było do kadry narodowej: Konrad Kornek, HenrykSzczepański, EngelbertJarek czy Norbert Gajda.

- Niestety, w ostatniej kolejce w 1960 roku przegraliśmy z Gwardią Warszawa i spadliśmy na 4. miejsce - wspomina pan Ryszard.

Ma on swój udział w jedynym medalu Odry - brązowym z 1964 roku. Grał wówczas w naszym zespole tylko w pierwszej części sezonu. Pod koniec 1963 roku został bowiem pierwszym w historii zawodnikiem opolskiego klubu wytransferowanym bezpośrednio za granicę.

- To za duże słowa - uśmiecha się bohater. - Pojechałem do Australii, bo Polonia Melbourne montowała jak najmocniejszy zespół i ściągała zawodników z Polski. Pojechałem na dwa lata, a przy wyjeździe musiałem podpisać zobowiązanie, że nie będę się starał o ściągnięcie rodziny do Australii. Pobyt w kraju kangurów wspominam przede wszystkim jako wspaniałą przygodę. Wielkich pieniędzy nie zarobiłem. Grałem tam w lidze stanowej w zespole razem z tak świetnymi zawodnikami jak Edward Jankowski czy Edmund Zientara. Tęsknota za Polską, Opolem, a przede wszystkim rodziną była jednak zbyt duża. Już nie mogłem wytrzymać w tej Australii i skróciłem swój pobyt. Z tego powodu sam musiałem sobie opłacić bilet powrotny do kraju, a żeby nie wydać fortuny wracałem nie samolotem, a statkiem. I tak zamiast jednego czy dwóch dni w podróży byłem aż 53 dni.

Po powrocie pan Ryszard miał 33 lata. Dziś to dla piłkarza żaden wiek, ale wówczas było inaczej.

- Opieka medyczna nie istniała, grało się póki nogi nie urwało, a 33-latek to już był weteran - wspomina pan Ryszard.

Wrócił jednak do Odry i pracował jako trener. Z grupami młodzieżowymi, a potem w sezonie 1966/67 jako asystent Tadeusza Forysia. W następnym sezonie już go zastąpił i był najmłodszym trenerem w krajowej elicie.

- Miałem za zadanie utrzymać zespół w 1 lidze i to się udało - przypomina.

W następnym sezonie już nie prowadził zespołu. Do Odry wracał wielokrotnie, ale już jako trener grup młodzieżowych. Prowadził natomiast inne kluby: Resovię Rzeszów (dwukrotnie) i był z nią blisko awansu do ekstraklasy, Zagłębie Wałbrzych, a w naszym regionie Stal Brzeg, Metal Kluczbork i Chemik Kędzierzyn-Koźle.

- Były propozycje z innych regionów Polski, ale tak naprawdę dość miałem tułaczki - zaznacza. - Pięć lat spędziłem poza Opolem od czasu kiedy tu przyjechałem w 1955 roku. Najpierw mieszkałem na ul. Reymonta, a od 1959 roku na ul. Nysy Łużyckiej w bloku koło aresztu. Na początku była to piękna okolica. Potem hałas samochodów stale się zwiększał, ale przyzwyczaiłem się do niego. Opole to moje miasto i od kiedy tu zamieszkałem nie wyobrażałem sobie życia poza nim.

W tym roku z żoną Zofią obchodzi 60. rocznicę ślubu. Mimo 83 lat na karku pan Ryszard imponuje znakomitą pamięcią. Datami i nazwiskami sypie z rękawa. Poproszony o podbijanie piłki robi to natomiast tak, jakby kilka minut wcześniej zakończył mecz w drużynie oldbojów.

Dla pana Ryszarda piłka to nie tylko poszczególne kluby, gra i praca trenerska. W latach 1982-2000 był nauczycielem WF-u w opolskiej szkole zawodowej na ul. Torowej, a w latach 2000-06 wykładowcą na Wydziale Wychowania Fizycznego na Politechnice, gdzie oczywiście prowadził zajęcia z piłki nożnej.

FLESZ: Polacy żyją krócej. Co nas zabija?

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Z
Zbigniew Bienias

Super człowiek,bardzo mile wspominam zajęcia z piłki nożnej z Panem Wrzosem.Życzę dużo zdrowia i pogody ducha!

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3