Rząd się ugiął. Premier zapowiada otwarcie granicy dla pracowników od 4 maja

Krzysztof Strauchmann
Krzysztof Strauchmann

Wideo

Zobacz galerię (4 zdjęcia)
Protesty społeczne dały efekty. Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział w czwartek, że granica Polski zostanie otwarta dla pracowników przygranicznych firm.

Po głębokich analizach epidemiologicznych razem z samorządowcami zdecydowaliśmy, że osoby pracujące lub uczące się tuż za granicą – pracownicy, studenci i uczniowie transgraniczni, od 4 maja będą mogli wrócić do pracy i nauki. Nie będą musieli przechodzić obowiązkowej, 14-dniowej kwarantanny - ogłosił premier na Facebooku w czwartek po południu.

Mateusz Morawiecki w internetowym oświadczeniu stwierdził, że przyrost nowych zakażeń jest „relatywnie niski i stabilny”, w związku z tym polskie władze mogą działać bardziej zdecydowanie, aby życie gospodarcze mogło znowu zacząć nabierać tempa. Podkreślił jednak, że przedwczesne otwarcie granic to duże ryzyko.

Priorytetem jest bezpieczeństwo ludzi – napisał premier. - Jeśli dopuścimy do reaktywacji wirusa na terenach przygranicznych zaprzepaścimy, to co udało się dotychczas osiągnąć. Musimy nadal z żelazną konsekwencją przestrzegać zasad bezpieczeństwa sanitarnego i jednocześnie być w ciągłym dialogu z mieszkańcami - to pozwoli obniżyć napięcie.

Szybka decyzja rządu

Obowiązek 14-dniowej kwarantanny dla dojeżdżających czy wracających z pracy w terenie przygranicznym został wprowadzony przez ministra zdrowia rozporządzeniem, które weszło w życie 27 marca. Pomiędzy 15 a 27 marca pendlerzy mogli przekraczać granice tylko w wyznaczonych miejscach (dwa przejścia na Opolszczyźnie). Dla niektórych to oznaczało konieczność wielogodzinnych i wielokilometrowych dojazdów do pracy i do domu. Część z protestujących domaga się teraz otwarcia punktów małego ruchu granicznego.

W czwartek (30 kwietnia) po południu na stronach Rządowego Centrum Legislacji nie było jeszcze żadnego nowego projektu z zapowiedzianymi zmianami.

W środę minister pracy Marlena Maląg składała w sejmie informację o sytuacji pracowników transgranicznych. W jej wystąpieniu nie padły żadne konkretne zapowiedzi zmian czy terminy luzowania ograniczeń granicznych.

Minister Maląg zapowiedziała natomiast, że plan działania w tej sprawie zostanie opracowany przez rząd w przyszłym tygodniu. Wystąpienie zostało bardzo skrytykowane przez opozycję parlamentarną.

Sami „pendlerzy”, czyli Polacy pracujący w Czechach czy Niemczech (według różnych szacunków jest ich od 100 do 250 tysięcy) zapowiedzieli kolejne protesty.

Pierwszy z nich odbył się w czwartek w Głuchołazach. Około 40 osób spacerując po przejściu dla pieszych zablokowało na dwie godziny drogę do przejścia granicznego.

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
30 kwietnia, 22:20, T:

W sumie w artykule jedno a na stronie fb co innego - w załączonym komunikacje na fb nie ma mowy o to, że chodzi tylko o pracowników przygranicznych ale ogólnie pracujących w tych krajach

Jak zwykle " ciemna magia " im więcej niedomówień tym bardziej można manipulować i kombinować . To takie swojskie.

W innych krajach prawo stanowione jest proste i nie można go interpretować tylko przestrzegać.

T
T

W sumie w artykule jedno a na stronie fb co innego - w załączonym komunikacje na fb nie ma mowy o to, że chodzi tylko o pracowników przygranicznych ale ogólnie pracujących w tych krajach

Dodaj ogłoszenie