Rząd USA zapłaci za promocję szczeżui wielkiej w podopolskiej Chróścinie

Anna Grudzka
Teraz przez trzy miesiące w parku będą organizowane zajęcia przyrodniczo-artystyczne, w czasie których dzieci z całej Opolszczyzny poznają historię polskiej małży.
Teraz przez trzy miesiące w parku będą organizowane zajęcia przyrodniczo-artystyczne, w czasie których dzieci z całej Opolszczyzny poznają historię polskiej małży. Anna Grudzka
To rzadki gatunek małży, który żyje w Parku Dworskim w Chróścinie. Szczeżuję znaleziono rok temu podczas prowadzonej na terenie parku inwestycji.

Szczeżuja wielka to wpisany do Czerwonej Księgi, zagrożony wyginięciem gatunek polskiej małży. Żyjące w stawie na terenie parku osobniki mają ponad 20 cm długości.

- Jeszcze 50 lat temu było tych małży tak dużo, że karmiono nimi świnie. Dziś wiele stanowisk tego mięczaka przestało już istnieć, ze względu na zanieczyszczenia wody – mówi Katarzyna Gołębowska-Jarek ze Stowarzyszenia Miłośników Chróściny.

- Poprzez Partnerstwo Borów Niemodlińskich złożyliśmy wniosek o dofinansowanie promocji stanowiska szczeżui wielkiej – wyjaśnia Katarzyna Gołębiowska-Jarek. Projektem zainteresował się amerykański rząd, który wyłożył na niego pieniądze w ramach programu Działaj Lokalnie.

Jeszcze 50 lat temu było tych małży tak dużo, że karmiono nimi świnie.

Teraz przez trzy miesiące w parku będą organizowane zajęcia przyrodniczo-artystyczne, w czasie których dzieci z całego województwa poznają historię polskiej małży. Dzięki szczeżui gmina rozpoczęła też współpracę z opolskim ogrodem zoologicznym.

Utworzenie stanowiska szczeżui nie byłoby możliwe gdyby nie zaangażowanie mieszkańców Chróściny, którzy od lat walczyli o odrestaurowanie Parku Dworskiego.

Kilka lat temu teren pokrywały chaszcze, a znajdujący się w centrum kompleksu staw był zapuszczony i zamulony. Dzięki pomocy gminy teren udało się odzyskać i zdobyć dotację na jego renowację.

We wszystkim pomagali mieszkańcy wsi. Wartość ich pracy społecznej wyceniono na ponad 300 tys. zł!

Za blisko 600 tys. zł odmulono zbiornik i utwardzono szutrem alejki czy wybudowano molo. We wszystkim pomagali mieszkańcy wsi. Wartość ich pracy społecznej wyceniono na ponad 300 tys. zł!.

- Ostatnio udało nam się też zdobyć pieniądze na nowe nasadzenia – mówi Katarzyna Gołębiowska-Jarek. - W parku przybyło blisko 500 roślin: azalii, berberysów, różaneczników, ozdobnych świerków. Na terenie parku powstał też plac zabaw i chata grillowa. Mieszkańcy dbają o park, podlewają go i sprzątają – to nasza perełka.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie