Rzepliński: Szałamacha prosił mnie, żebym nie wypowiadał się do czasu opublikowania raportu Moody's

Magdalena Nałęcz AIPSzymon Szadkowski (AIP)
Fot. Piotr Smoliński
Prezes Trybunału Konstytucyjnego prof. Andrzej Rzepliński w programie #RZECZoPolityce stwierdził, że otrzymał od ministra finansów list z prośbą o niewypowiadanie się do 13 maja.

Zdaniem ministra finansów Pawła Szałamachy ewentualne wypowiedzi prezesa Trybunału Konstytucyjnego mogłyby mieć wpływ na raport wiarygodności kredytowej Polski, który 13 maja opublikuje agencja ratingowa "Moody's". Z tego względu Szałamacha skierował do prof. Rzeplińskiego pismo z prośbą o niewypowiadanie się do tego czasu, poinformował sam zainteresowany w programie #RZECZoPolityce.

- Chciałem porozmawiać z ministrem przed tym terminem, ale mnie zlekceważył – stwierdził prof. Rzepliński, uzasadniając swoją decyzję o kontynuowaniu wypowiedzi w mediach. Jego zdaniem wystąpienia, podczas których komentuje kontrowersje związane z Trybunałem, "uspokajają sytuację".

- Państwo wykazałoby swoją wielkość, publikując orzeczenie, stosując się do tego co nakazuje konstytucja – powiedział w programie prezes TK i dodał, że proponowanie co kilka miesięcy nowej ustawy o TK świadczy o trwaniu "wojny hybrydowej z trybunałem". - Nie trzeba być dobrym prawnikiem żeby wiedzieć, że to dezorganizuje pracę sędziów – powiedział.

***

Skutki prośby ministra finansów dla rynków finansowych oceniają finansiści i analitycy.

Maciej Reluga, główny ekonomista Banku Zachodniego WBK:

Jak pokazała decyzja S&P kilka miesięcy temu, zmiany instytucjonalne mogą mieć znaczenie dla ratingu. S&P wskazało wówczas miedzy innymi na zamieszanie wokół Trybunału Konstytucyjnego. Jednak w różnych agencjach ratingowych, różna może być waga przykładana do tego czynnika. W przypadku Moody’s, który decyzję ma opublikować 13 maja, jedna czwarta oceny oparta jest na „sile instytucjonalnej” danego kraju. Przy czym oprócz tzw. „rule of law” do tej kategorii zaliczana jest również pozycja w światowych indeksach efektywności polityki rządu, walki z korupcją, czy tez efektywność polityki pieniężnej. Tak więc, w przypadku Moody’s istotność zamieszania wokół Trybunału powinna mieć mniejsze znaczenie niż dla S&P. Moim zdaniem, takie czynniki powinny mieć wpływ na rating wówczas, gdy oznaczają pogorszenie perspektyw wzrostu gospodarczego i perspektyw fiskalnych. Co ciekawe, w przypadku S&P nie było tego za bardzo widać w ich średnioterminowych prognozach.

Jeśli chodzi o decyzję Moody’s 13-go maja, to obniżka perspektywy ratingu jest niemal pewna, a agencja ratingowa ostrzegała nas już trzykrotnie o tym. To znaczy, że rynki powinny być na to przygotowane i ewentualna reakcja nie musi być ani gwałtowna, ani długotrwała. Zmiana samego ratingu też jest możliwa, ale mniej prawdopodobna. Podobnie jak w przypadku S&P, trudno będzie dla niej znaleźć sensowne uzasadnienie, bo wciąż poruszamy się bardziej w obszarze czynników ryzyka np. związanych z kredytami walutowymi (to jest bardzo ważny czynnik dla ratingów) czy perspektywą polityki fiskalnej. Problem niezależności NBP, który tak podnosił S&P właściwie zniknął, a w finansach publicznych mamy lepszy punkt wyjścia, bo deficyt w ubiegłym roku okazał się sporo niższy od przewidywań. Natomiast argumentem może być to, że w Moody’s mamy relatywnie wysoki rating, wyższy niż w innych agencjach.

Mateusz Adamkiewicz, analityk rynków finansowych HFT Brokers:

Z wizerunkowego punktu widzenia ujawnienie prośby ministra finansów Pawła Szałamachy do Andrzeja Rzeplińskiego jest błędem, który ponownie szkodzi wiarygodności Polski w oczach inwestorów. Spór o Trybunał Konstytucyjny niestety ma wpływ na postrzeganie Polski, co wcześniej pokazała decyzja agencji Standard & Poor’s. W dłuższej perspektywie taki kryzys polityczny nie ma większego wpływu na gospodarkę czy wycenę aktywów danego kraju, ale w krótkiej perspektywie inwestorzy mogą omijać polski rynek, co było widoczne już w kwietniu, kiedy złoty był najsłabszą walutą krajów Emerging Markets.

Nie rozstrzygając, która strona sporu ma rację, obie szkodzą interesowi Polski na arenie międzynarodowej. Ujawnienie takiej zakulisowej prośby nie jest rozsądne, ale z drugiej strony sam fakt tego, że minister prosi o takie rzeczy, również nie stawia Polski w dobrym świetle, a bardziej zbliża nas do krajów takich jak Turcja czy Rosja. Z punktu widzenia rynkowego, im szybciej ten spór się zakończy tym lepiej, ponieważ kolejne działania ze strony agencji ratingowych i niepewność związana z kryzysem politycznym na pewno nie służą ani inwestorom, ani realnemu biznesowi. Ostatnie dane pokazały pogorszenie nastrojów w przedsiębiorstwach, co powinno działać alarmująco dla polityków.

Niestety, to, czego się dziś dowiedzieliśmy, może być kolejnym argumentem dla agencji Moody’s, żeby obniżyć perspektywy ratingu dla polskiego długu już w przyszłym tygodniu.

Konrad Białas Główny Ekonomista TMS Brokers:

Spór wokół Trybunału Konstytucyjnego był miesiąc temu wymieniany przez agencję Moody’s, jako czynnik podwyższający ryzyko polityczne związane z polskimi aktywami. List ministra Szałamachy sugeruje, że może on być po rozmowach z przedstawicielami agencji, gdzie prawdopodobnie kwestie polityczne zajmowały więcej czasu niż tematy budżetowe i gospodarcze. Być może minister obawia się niepotrzebnego podgrzewania atmosfery wokół TK, co może finalnie wpłynąć na decyzję agencji. Inwestorzy na rynku walutowym tradycyjnie obawiają się najgorszego, stąd silne osłabienie złotego, które realizuje się od rana. Jednocześnie trudno stwierdzić, czy obawy ministra wiążą się z cięciem ratingu, czy tylko obniżką perspektywy ze stabilnej do negatywnej. Ta pierwsza rzecz może stanowić istotny problem w kontekście decyzji zagranicznych inwestorów obecnych na polskim rynku długu. Natomiast obniżka samej perspektywy jest spodziewana przez rynek od czasu cięcia ratingu przez agencję S&P w styczniu.

Główny ekonomista dużego banku (prosząc o nie podawanie swojego nazwiska ani nazwy instytucji):

Uważam, że taki zakaz niewiele zmieni, analitycy Moodys śledzą sprawę od dawna, od czasu obniżki ratingu przez S&P kryzys konstytucyjny nabrał na sile i to jest argument za cięciem ratingu.

Wideo

Materiał oryginalny: Rzepliński: Szałamacha prosił mnie, żebym nie wypowiadał się do czasu opublikowania raportu Moody's - Polska Times

Komentarze 115

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
kasienka

nie klam.

k
kasienka

szybko moze sie okazac ze jedyna Europa jestesmy my na wschod od Berlina

k
kasienka

a nieogolona japa o ksztalcie patelni juz nie bedzie objeta imunitetem...

w
wraz

z PiSem do PiSuaru

k
kasienka

placa mi za to, wiec wolno mi pluc na moich wrogow

k
kasienka

zejdz ze mnie i zajmij sie Rzempolinskim i kodziarstwem.

k
kasienka

i przejdzie do niechlubnej historii jako wspieracz republiki kolesi "Zeby Bylo Jak Bylo".

j
jak widać

plując na wszystkich, którzy nie kochają wodza z Żoliborza z jego giermkiem i broszką

t
to jest

tylko wybryk natury

d
do etatowej trollicy PiSu

jesteś tylko PiSowska szmatą za kacze srebrniki

k
kasienka

nie tylko nie dorasta do piet Prezesowi Kaczynskiemu ale co wiecej nie dorasta to zadan jakie postawila przed nim historia. Marnie skonczy.

k
kasienka

nie zasluguje na miano sedziego szczegolnie tk a takze nie jest czlowiekiem honoru. jeszcze tylko 5 miesiecy i przejdzie do historii jako wspieracz prl-bis, republiki "Zeby Bylo Jak Bylo"

n
na pociechę

kiedyś przejrzysz na oczy i przestaniesz się jarać "dojną zmianą"

k
kasienka

jestem tak ograniczona, ze nie odrozniam dnia od nocy

r
racja

jesteś głupek

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3