Saltex 4 liga: Kup - Polonia Głubczyce 1-0

Marcin Sabat
Marcin Sabat
Zaktualizowano 
Faworyzowana ekipa z Głubczyc poniosła pierwszą porażkę w bieżących rozgrywkach i to na dodatek na boisku absolutnego debiutanta.

Losy spotkania zostały rozstrzygnięte w 34. min, kiedy to precyzyjnym uderzeniem z rzutu wolnego popisał się Damian Sobczak. Po spotkaniu okazało się, że była to dokładna realizacja planu taktycznego trenera Łukasza Kabaszyna, który nakreślił swoim podopiecznym na przedmeczowej odprawie.

– Naszym założeniem było zdobyć jak najwięcej stałych fragmentów gry – przyznał trener Kabaszyn. – Na to poświęciliśmy dwa ostatnie treningi i się opłaciło.
- Ostatnio na treningach doskonaliliśmy stałe fragmenty gry - potwierdził Sobczak. – Bardzo na nie liczyliśmy i plan udało się zrealizować w stu procentach. Wiedziałem, że to ja będę strzelał na bramkę, a Lucjan Butrym miał zamarkować uderzenie. Moi koledzy ustawili się w murze, co przeszkodziło trochę bramkarzowi gości. Ponadto zauważyłem, że stoi na środku bramki. Od razu wiedziałem, że będę uderzał w długi róg. Wyszło dokładnie tak, jak chciałem. Bardzo się cieszę z tego gola.

Była to jedna z nielicznych, dogodnych okazji do zdobycia bramki przez miejscowych. W tym wyrównanym spotkaniu, które toczyło się głównie w środkowej części boiska, również przyjezdni tych okazji nie mieli zbyt wiele. Najdogodniejszą zmarnował snajper wyśmienity jakim jest z pewnością Łukasz Bawoł, który w 70. min był w idealnej sytuacji. Główkował z trzech metrów do praktycznie pustej bramki, a jednak posłał piłkę obok słupka.

– Nie wiem, dlaczego nie wykorzystałem tej sytuacji – zżymał się Bawoł. – Może to słońce, a może coś innego. Takie okazje trzeba wykorzystywać, bo to była „setka”. Szkoda, bo tych szans zbyt wielu nie mieliśmy. Rywal zresztą nie miał ich w ogóle, tylko ten rzut wolny. Zresztą nie wiem, czy słusznie podyktowany przez arbitra. Muszę przyznać, że po strzelonej bramce przeciwnicy bardzo umiejętnie bronili się, a my nie potrafiliśmy znaleźć sposobu.

W zwycięskiej ekipie z Kup wszyscy podkreślali, że wygrana to efekt taktyki trenera, której była podporządkowana gra wszystkich zawodników.
– Graliśmy defensywnie, niskim pressingiem – podkreślał Butrym. – Jeden zawodnik na połowie rywala, a cały zespół pracował na uzyskanie stałych fragmentów gry. Trenowaliśmy cały tydzień, aby odciąć prostopadłe zagrania do najważniejszych zawodników Polonii. Nasz trener był na kilku meczach zespołu z Głubczyc i uczulał nas, że to ich najgroźniejsza broń i często przynosi efekty.
- Dokładnie to byłem na dwóch spotkaniach – podkreślał trener Kabaszyn. – Ustawiłem dwóch zawodników przy Rafale Czarneckim, aby wyłączyć go z gry.

Trener Kabaszyn wykazał się stalowymi nerwami, gdyż zmian w swoim zespole dokonał tuż przed końcowym gwizdkiem sędziego.
- Kiedy prowadzi się 1-0, gra układa się tak, jak ma się układać, a wszyscy zawodnicy realizują swoje zadania, to nie widzę sensu zmian – zaznaczał szkoleniowiec zespołu z Kup. – Zostawiłem sobie dwie na 90 minutę i to okazało się kluczowe, bo w ostatnich fragmentach gry rywal mocno nas przycisnął i zabranie mu kilkunastu sekund pomogło mojej drużynie przetrwać.

Kup - Polonia Głubczyce 1-0 (1-0)
1-0 Sobczak - 34.
Kup: Wnuk – Koczanowski, Warzyc, Wróbel, Okoń – Butrym (90. Dobrzański), Sobczak, Moschner, Kampa, Pudełko – Świętek (89. Kupczak). Trener Łukasz Kabaszyn
Polonia: Czerwiński – Sobociński, Wiciak, Fedorowicz, Jamuła – Lenartowicz (84. Kiklaisz), Milewski (46. Achtelik), Czarnecki (77. Rudziński), Kobylnik, Złoczowski (67. Zalewski) – Bawoł. Trener Marek Hanzel
Sędziował: Maciej Krzyżowski (Nysa).
Żółte kartki: Warzyc, Pudełko - Wiciak.
Widzów 180.

polecane: FLESZ: Niebawem zmiana czasu, jedna z ostatnich

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3