Saltex IV liga: Orzeł Źlinice - TOR Dobrzeń Wielki 6-2

Marcin Sabat
Marcin Sabat
W akcji pomocnik Orła Marcin Piechaczek.
W akcji pomocnik Orła Marcin Piechaczek. Sławomir Jakubowski
Gospodarze zagrali niebywale skutecznie i tylko przez moment na boisku było nerwowo. Tym samym Orzeł przybliżył się do utrzymania.

Mecz dla zespołu ze Źlinic zaczął się idealnie. W 5. minucie Młyńczak uderzał z boku pola karnego, ale piłka trafiła w Kowalczyka. Tyle, że wylądowała pod nogami nadbiegającego z drugiej strony pola karnego Steinhofa, który umieścił ją w siatce. Kolejne dwa ciosy na gości z Dobrzenia Wielkiego padły w ciągu 180 sekund. Najpierw w 21. minucie Margos idealnie przymierzył z 25 metrów z rzutu wolnego, a za chwilę Kowalczyk strzałem z 8 metrów wykończył akcję tercetu Mrocheń - Churas - Piechaczek.

Orzeł nadal miał przewagę i atakował, ale gola stracił po strzale Wolańskiego. Być może kluczowa sytuacja miała miejsce w 42. minucie. Wówczas trzy razy uderzał Koszyk, ale dwukrotnie piłkę blokowali przed bramką obrońcy, a na koniec zdołał ją złapać Lokaj. Szybko wznowił grę, a miejscowi po zagraniu Piechaczka wyszli trzech na dwóch. Piłka trafiła do Kowalczyka, ten wyłożył Margosowi, który uderzał do pustej bramki.

- To był jedyny nerwowy momencik, bo gdybyśmy stracili bramkę na 2-3 mogło być różnie - oceniał Krzysztof Job, trener Orła. - Na szczęście wyszliśmy z świetną kontrą i ostatecznie pogrążyliśmy rywala, który chyba stracił ochotę do gry. Ten mecz nie porwał, upał dał się chyba we znaki obu zespołom, ale byliśmy skuteczni i zbliżyliśmy się do utrzymania.

Po przerwie Orzeł nie rezygnował z kolejnych goli, a zapowiedzią były ofensywne zmiany. W ciągu kwadransa najpierw Kowalczyk, a następnie Schichta, który popisał się doskonałym uderzeniem z półobrotu, podwyższyli na 6-1 i było po emocjach. W końcówce bramkę na otarcie łez zdobył jeszcze Wolny.

- Rywal zasłużył na punkty, nie graliśmy tak jak zakładaliśmy - przyznał Jarosław Draguć, trener TOR-u. - Szkoda sytuacji Koszyka na kontaktowego gola, bo może by nas poderwał, ale nie wiem czy toby coś zmieniło, bo prezentowaliśmy się ogólnie słabo.

Orzeł Źlinice - TOR Dobrzeń Wielki 6-2 (4-1)
1-0 Steinhof - 5., 2-0 Margos - 21., 3-0 Kowalczyk - 24., 3-1 Wolański - 33., 4-1 Margos - 43., 5-1 Kowalczyk - 50., 6-1 Schichta - 62., 6-2 Wolny - 86.
Orzeł: Lokaj - Grabowski (46. Schichta), Ciach, Danieluk, Mrocheń (67. Malinowski) - Steinhof, Piechaczek, Churas, Młyńczak (75. Goncik) - Margos, Kowalczyk (82. Suchan). Trener Krzysztof Job.
TOR Dobrzeń: Kozłowski - Rupental, Rychlik, Wolniaczyk, Śmieja - Markiewicz (55. Wolny), Sieńczewski, W. Morka (70. Socha), Koszyk (46. Henke) - Komor, Wolański. Trener Jarosław Draguć.
Sędziował Rafał Mazański (Nysa). Żółta kartka: Schichta. Widzów 150.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3