Samochody blokują podwórka w Prudniku

Krzysztof Strauchmann
Krzysztof Strauchmann
Mieszkańcy centrum Prudnika narzekają na to, że nie mogą korzystać ze swoich podwórzy. Place między kamienicami są blokowane przez parkujące samochody. Kierowcy chcą w ten sposób uniknąć opłat za postój.

Okazuje się, że ani policja, ani straż miejska nie mają podstaw prawnych żeby karać mandatami kierowców łamiących znaki zakazu wjazdu na podwórza.

Powód? Nie są to drogi publiczne.

Burmistrz Stanisław Hawron zapowiada, że do maja rada miejska uchwali regulamin porządkowy podwórzy.

Będzie to prawo lokalne, które da podstawy prawne, aby egzekwować od kierowców respektowanie znaków.

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
ANTYRADAR

DO WSZYSTKICH URZYTKOWNIKÓW AUT: NA UL.KLASZTORNEJ W PRUDNIKU JEST SPECJALNIE USTAWIONY TYLKO JEDEN ZNAK ZAKAZU PARKOWANIA I TO OD STRONY Z KTÓREK BARDZO MAŁO LUDZI WJEŻDŻA TAM STRAZNICY MIEJSCY CAŁY DZIEŃ SIĘ CZAJĄ DOSŁOWNIE NA NIESWAIDOMYCH NIECZEGO KIEROWCÓW -UWAŻAJCIE NA TYCH DARMOZJADÓW!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

j
jestem z miasta
Dobrze że burmistrz ma swój parking (brama na pilota)^^ proponuje wszystkim jechać do niego ^^ na pewno użyczy parkingu ^^ dla przedsiębiorców z miasta Prudnik ^^
w
ww
"a zastanowił sie ktoś,co mają zrobić ludzie którzy pracują w sklepach,możę mają płacić za parking,to przecież można sprawdzidz"

Zostawić auta poza centrum, ja też pracuję w centrum i ostatni kilometr pokonuję "z buta", albo nie jadę autem i wtedy wysiadam pod firmą.
Argument, że ktoś gdzieś pracuje i w związku z tym musi parkować jeszcze za darmo jest żaden.
Tylko jeden przypadek można zrozumieć, że na czas rozładunku (tylko rozładunkui ani minuty dłużej) musi mieć gdzie stanąć.
w
ww
Najlepszy efekt daje uwięzienie obcych aut uporczywie wjeżdżających na podwórko najlepiej na noc, w tym celu można zamknąć bramę, założyć łańcuch na kłódkę, to nie są żadne przeszkody dla straży pożarnej w razie czego.
Można też będąc współwłaścicielem je zastawić uniemożliwiając wyjazd, bo i tak straż miejska nie podejmie działań na terenie prywatnym, a zwłaszcza gdy większość współwłaścicieli się na to nie zgadza.
Najlepiej zrobić spis aut mieszkańców, postawić znak i zrobić im identyfikatory z numerem rejestracyjnym aby łatwo odróżnić "nieproszonych gości".
Niezapomniane chwile widzieć jak ktoś, kto codziennie rano tylko czaił się aby wjechać musi zostawić auto i wrócić np. autobusem.
Działa w 100 % po takiej nauczce auta które okupowały podwórko celem uniknięcia opłat nigdy się nie pojawiają.
Jakby się ktoś jeszcze raz odważył to można go zastawić na tydzień w końcu widział znak i wjechał na własną odpowiedzialność.
l
ludzik
a zastanowił sie ktoś,co mają zrobić ludzie którzy pracują w sklepach,możę mają płacić za parking,to przecież można sprawdzidz
z
z prudnika
tradycyjnie napierw rada miejska wprowadza płatne parkingi a potem myśli.... o ile wogóle tam ktoś mysli. Wystarczyło zrobić i przyznać przepuski darmowego parkowania wszystkim posiadaczom aut zameldowanych lub użytkowników lokali w bliskiej okolicy strefy płatnego parkowania a problem byłby rozwiązany...no ale myślenie to nie domena rady miejskiej:(
n
nick
W Namysłowie jest to samo i nic sie z tym nie robi... Ten problem dotyczy chyba wielu miast...
Dodaj ogłoszenie