Sarna, u której podejrzewano wściekliznę, została uśpiona

sxc
sxc
Udostępnij:
Słaniające się zwierzę znaleziono przy ulicy Złotej na Metalchemie.

Strażnicy miejscy pomogli przewieźć je do weterynarza. Sarna może być chora na wściekliznę.

Strażników zawiadomiła w czwartek popołudniu obywatelka Niemiec, która przebywa na ulicy Złotej w Opolu.

To ona włożyła bardzo słabą sarną do swojego samochodu i poprosiła o pomoc SM.

Strażnicy skontaktowali się z weterynarzem Markiem Tymowiczem, a potem w wspólnie z kobietą przewieźli zwierzę do kliniki przy ulicy Prószkowskiej.

Kobieta udzieliła pomocy zwierzęciu mimo, że poinformowano ją o podejrzeniu choroby.

Dr Tymowicz obejrzał zwierzę i stwierdził, że sarna może być chora na wściekliznę.

- Zwierzę było w fatalnym stanie, musieliśmy ją uśpić - przyznaje Tymowicz. - Teraz zostanie przebadana w laboratorium, aby wykluczyć lub potwierdzić nasze podejrzenie o wściekliźnie.

Tymowicz przestrzega opolan przed podchodzeniem do dzikich zwierząt.
- Gdy widzimy słabe, dzikie zwierzę najlepiej wezwać straż miejską - radzi weterynarz.

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
nie teraz na sarny czas hehe puma to już staroć
G
Gość
to już pumy nie biegają po opolszczyźnie?
W
Witold Rożałowski
Kilka dni temu w Krapkowicach złapano sarnę. Biegała w rejonie ul. Szkolnej i Opolskiej, a więc raczej w terenie gęsto zabudowanym.
z
zenex
wczoraj Brzeg też odwiedziły sarny. w Parku im. Peppela (dawniej Wolności) widziałem dwie. wyskoczyły zza krzaka spłoszone i pognały nie wiadomo gdzie. na chore nie wyglądały. i wiewiórki też są. wiosna jak nic.
~opolanin~
Bzdury bzdury bzdury!!!! Byliśmy w tym samym czasie u weterynarza na Metalchemie, kiedy przyszła tam Polka, która tylko na stałe mieszka w Niemczech zapytać się właśnie w sprawie znalezionej sarny. Prawda jest taka, że najlepiej by było gdyby nie miała serca i zostawiła tą sarnę w lesie, bo z takim znaleziskiem są tylko same problemy. Straż miejska w ogóle umywa ręce od takich spraw i kobieta sama zawiozła sarnę do Tymowicza!!! Co to za doktor, który tak się wypowiada: "sarna ma CHYBA wściekliznę i trzeba będzie ją uśpić". Co to znaczy "chyba"??? Ma albo nie ma, od tego są chyba odpowiednie badania!!! Ale lepiej uśpić i mieć problem z głowy...ciekawe czy ze wszystkimi zwierzakami tak postępuje. Chory jest ten nasz cały kraj, leśniczy powiadomiony o sprawie sarny powiedział: "że to nie jego problem i w ogóle to on jest teraz na szkoleniu". Ciekawe jakim...zapewne walił w dynię to czasu nie miał...ehhh szkoda gadać, tylko zwierzaka szkoda
Dodaj ogłoszenie