Sarna utknęła w ogrodzeniu w Niwnicy. Uratowali ją strażacy

Edyta Hanszke
Edyta Hanszke
Sarna utknęła w ogrodzeniu w Niwnicy OSP Niwnica
Dzikie zwierzę utknęło w ogrodzeniu na prywatnej posesji. Kilkadziesiąt minut zajęło strażakom wyratowanie go z opresji.

Ratownicy ze straży pożarnej dostali sygnał o sarnie, która utknęła w ogrodzeniu w niedzielę przed godz. 13.00.

Uwolnili zwierzę. Po chwili sarna stanęła na nogi i pobiegła do lasu. Na miejscu był weterynarz.

Dobroczynne działanie rzepy. Znasz je?

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

b
behemot
4 marca, 15:30, behemot:

Nie rozumiesz pojęcia hipokryzja: Rolnik wezwał lekarza do cierpiącej krowy na kolkę, ten ją uratował wypuszczając gazy a dla ciebie to hipokryzja bo i tak przecież pójdzie w końcu do rzeźni.

H to min ,>Nie ma niespójności w tym, że strażak i rolnik ulżyli w cierpieniu zwierzętom i tym, że zwierzęta hodowlane podlegają ubojowi a dzikie odstrzałowi.

Portki to wiejski kuzyn spodni. GUPOTY to wiejska odmiana (gwarowa) głupoty.

Zjadło kawałek tekstu....H to min. Zachowanie lub sposób myślenia i działania charakteryzujący się niespójnością stosowanych zasad moralnych.

b
behemot

Nie rozumiesz pojęcia hipokryzja: Rolnik wezwał lekarza do cierpiącej krowy na kolkę, ten ją uratował wypuszczając gazy a dla ciebie to hipokryzja bo i tak przecież pójdzie w końcu do rzeźni.

H to min ,>Nie ma niespójności w tym, że strażak i rolnik ulżyli w cierpieniu zwierzętom i tym, że zwierzęta hodowlane podlegają ubojowi a dzikie odstrzałowi.

Portki to wiejski kuzyn spodni. GUPOTY to wiejska odmiana (gwarowa) głupoty.

G
Gość
1 marca, 20:15, Gość:

A tam w lesie już czekał na nią myśliwy ! Ludzka hipokryzja nie zna granic.

1 marca, 22:04, behemot:

No to strażacy mieli ją pozbawić życia albo wywieźć do zoologu by myśliwy się sfajdał ...Chyba się mocno zaszczepiłeś doustnie szpirytusowym roztworem przeciwko koronnemu wirusowi i gupoty piszesz

2 marca, 09:51, Gość:

Za trudne do zrozumienia? Hipokryzja polega na tym że jedni robią wszystko by zwierzęciu pomóc, a za chwilę druga ekipa z pomocą nagonki pozbawi je życia.

A tak właściwie to co to są GUPOTY ?

G
Gość
1 marca, 20:15, Gość:

A tam w lesie już czekał na nią myśliwy ! Ludzka hipokryzja nie zna granic.

1 marca, 22:04, behemot:

No to strażacy mieli ją pozbawić życia albo wywieźć do zoologu by myśliwy się sfajdał ...Chyba się mocno zaszczepiłeś doustnie szpirytusowym roztworem przeciwko koronnemu wirusowi i gupoty piszesz

Za trudne do zrozumienia? Hipokryzja polega na tym że jedni robią wszystko by zwierzęciu pomóc, a za chwilę druga ekipa z pomocą nagonki pozbawi je życia.

b
behemot
1 marca, 20:15, Gość:

A tam w lesie już czekał na nią myśliwy ! Ludzka hipokryzja nie zna granic.

No to strażacy mieli ją pozbawić życia albo wywieźć do zoologu by myśliwy się sfajdał ...Chyba się mocno zaszczepiłeś doustnie szpirytusowym roztworem przeciwko koronnemu wirusowi i gupoty piszesz

G
Gość

A tam w lesie już czekał na nią myśliwy ! Ludzka hipokryzja nie zna granic.

Dodaj ogłoszenie