reklama

Siatkarki AZS-u Opole nadal bez zwycięstwa

Oliwer Kubus
Oliwer Kubus
Wygrana w meczu z MKS-em Kalisz była w zasięgu akademiczek. Oliwer Kubus
Po porażce 2-3 z MKS-em Kalisz do dymisji podał się trener opolanek Grzegorz Silczuk.

Akademiczki przed tygodniem zdobyły pierwszy punkt i liczyły, że w starciu z ostatnim tabeli MKS-em wywalczą pierwsze zwycięstwo. Tak się jednak nie stało, mimo że początek zwiastował dla naszego zespołu łatwą wygraną.

Gospodynie grały bardzo dobrze na siatce, nie gorzej serwowały i broniły. To poskuktowało pewnym triumfem w inauguracyjnej partii. Niestety, opolanki nie potrafiły utrzymać tak wysokiego poziomu przez cały mecz. Szwankował przede wszystkim odbiór, przez co debiutująca w AZS-ie ukraińska rozgrywająca Olga Leżenkina miała ograniczony wybór w rozprowadzaniu piłek i praktycznie nie wystawiała do środkowych.

- Jak tu współpracować ze środkiem, skoro nie ma przyjęcia? - pytała retorycznie zawodniczka i asystentka trenera opolskiej ekipy Patrycja Silczuk. - Nie wiem, czy to kwestia braku zgrania i treningów. Mamy określone możliwości, ale w pełni ich nie prezentujemy. Trudno obwiniać Olge. Ledwo do nas dołączyła, nie zdążyła poznać charakterystyki i sposobu gry drużyny.

Po przegranym drugim secie, w trzecim miejscowe znów przeważały i rozstrzygnęły go na swoją korzyść. Nie poszły jednak za ciosem i przyjezdne doprowadziły do tie-breaka. Ostatnia odsłona była najbardziej wyrównana i emocjonująca z wszystkich pięciu. Gra toczyła się punkt za punkt, aż do końcówki, w której nasze siatkarki popełniły szereg niewymuszonych błędów, między innymi dotykając dwukrotnie siatki czy psując zagrywki. Kaliszanki zwyciężyły zasłużenie. Grały równiej i kreatywniej, a na środku nie do powstrzymania była Ivana Isailović.

- Głupie pomyłki oraz brak chłodnej głowy nie pozwoliły na wygranie meczu, chociaż przeciwnik był w naszym zasięgu - analizowała przyjmująca AZS-u Barbara Włodarczyk. - Trzeba mocno trenować, mobilizować się i mam nadzieję, że kolejne spotkania będą przynosiły wyłącznie zwycięstwa. Czeka nas bardzo ciężka praca. Niektóre dziewczyny dopiero wdrażają się w pierwszą ligę, bo nie są ograne na tym poziomie rozgrywkowym. Jak to ujął nasz szkoleniowiec, znajdujemy się jeszcze w okresie przygotowawczym i szkoda tylko, że te przygotowania odbywają się poprzez mecze ligowe, a nie sparingi, których miałyśmy mało.

- Takie spotkania są jak promocje w marketach: jak nadarza się okazja, trzeba ją od razu wykorzystywać, gdyż jeśli nie zrobisz tego na czas, promocja przepadnie - dodawała Patrycja Silczuk. - Zmarnowałyśmy w dwóch meczach szanse na zwycięstwo. Nasza forma faluje. Jeden set wygrywamy, a kolejny wyraźnie przegrywamy.

Po ostatniej akcji siatkarki z Kalisza wykonały taniec radości, ciesząc się w ten sposób z premierowego zwycięstwa. Smaku wygranej w pierwszej lidze nie poznały jeszcze opolanki. Ich słaba postawa spowodowała, że po sobotniej potyczce z funkcji trenera zrezygnował Grzegorz Silczuk. Działacze szukają jego zastępcy, lecz jeszcze nie wiadomo, kto poprowadzi zespół w środowym meczu Pucharu Polski z AZS-em Gliwice.

AZS PO Opole - MKS Kalisz 2:3 (15, -18, 22, -16, -12)

AZS: Leżenkina, Gądek, Pytel, Włodarczyk, Myjak, Michalkiewicz, Michalak (libero) - Tychoń (libero), Dydak, Silczuk, Duda, Mazur. Trener Grzegorz Silczuk.
MKS: Grzanka, Grobys, Isailović, Łukasiewicz, Drewniak, Łysiak, Kuehn-Jarek (libero) - Karpińska. Trener Daniel Przybylski.
Sędziowały: Katarzyna Mieszkowska i Anna Czywczyńska (obie Bydgoszcz). Widzów 100.

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3